Pomyśl przed użyciem

Subskrybuj RSS A A A
6 listopada 2007
Piotr Kowalski

Jak to się czasami mówi: jeden woli kiszoną kapustę, a inny córkę organisty. Podobnie jest w informatyce. Są tacy, którzy nie obejdą się bez znakowej linii poleceń, a ich przeciwieństwo stanowią prawdopodobnie niepiśmienni, potrafiący jedynie klikać po obrazkach.

Jak to się czasami mówi: jeden woli kiszoną kapustę, a inny córkę organisty. Podobnie jest w informatyce. Są tacy, którzy nie obejdą się bez znakowej linii poleceń, a ich przeciwieństwo stanowią prawdopodobnie niepiśmienni, potrafiący jedynie klikać po obrazkach.

Lokalny Informatyk należy do tej drugiej frakcji, aczkolwiek ma w firmie oponenta w tym względzie, czyli Admina, uwielbiającego pisać zawiłe polecenia z przedziwnymi parametrami. Ponadto Admin czyni to bezwzrokowo, co - trzeba przyznać - na graficznym interfejsie byłoby trudne do uskutecznienia, gdyż zasadniczo trzeba tu patrzeć, w co się celuje. Co więcej, aby posługiwać się narzędziami graficznymi, trzeba umieć czytać i to jeszcze ze zrozumieniem. Zanim więc wybierze się jedną z wielu opcji, należy wiele przeczytać, zarówno na ekranie, jak też i wcześniej, aby zdawać sobie sprawę, jaki skutek klikanie przyniesie.

Nieprawdą jest, że posługiwanie się graficznym interfejsem jest proste jak budowa cepa i generalnie polega na klikaniu na chybił trafił, a zawsze jakiś efekt z tego się urodzi. Z kolei wyższość interfejsu znakowego nad graficznym objawia się przede wszystkim tym, że w pierwszym przypadku trzeba być piśmiennym, a w drugim niekoniecznie. Za to, dla odmiany, w interfejsie znakowym można wprowadzać polecenia bez czytania. Jest to konsekwencją ogólnie znanej prawdy, że pisząc ma się mniej sposobności do czytania, oczywiście z wyjątkiem tego, co samemu się napisało. Tu przy okazji ukłon w kierunku coraz liczniejszych blogerów internetowych.

Lokalny uważa, że Admin, który czytać nie lubi, chyba wybrał najkorzystniejsze dla siebie środowisko pracy, bo wprowadzanie poleceń wymaga bardziej umiejętności pisania niż czytania. Jednak jest to zbyt uproszczone podejście do sprawy, bo efekty promptlajnowej działalności Admina są często umiarkowane, by nie rzec opłakane. Admin, zamiast czytać dokumentację wcześniej, uczy się w trakcie wprowadzania poleceń, czyli interaktywnie. Taki e-learning administracyjny. Nauka wynika z wiedzy komputera, który wie, czy polecenie zostało wprowadzone poprawnie. Jeśli polecenie było błędne, pojawia się stosowny komunikat, a wówczas Admin zmienia parametry i ponownie próbuje. Niestety, głupi komputer nie zawsze orientuje się w intencjach. Nie należą więc do rzadkości stwierdzenia Admina w rodzaju: "A to niespodzianka! Nie wiedziałem, że polecenie bez tej opcji zamiast kopiować, trwale usuwa rekordy założone wcześniej niż wskazana data".

Na naukę jest czasami, rzeczywiście, zbyt późno.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88