Trudne partnerstwo z konsultantem

Subskrybuj RSS A A A
3 lipca 2007
Antoni Bielewicz

Skrajne postawy to zdaniem konsultantów podstawowe utrudnienie w kontaktach z klientami. Odbiorcy ich usług nadal często myślą kategoriami "wszystko albo nic". Widzą w firmach doradczych cudotwórców albo wrogów.

Skrajne postawy to zdaniem konsultantów podstawowe utrudnienie w kontaktach z klientami. Odbiorcy ich usług nadal często myślą kategoriami "wszystko albo nic". Widzą w firmach doradczych cudotwórców albo wrogów.

Zawód konsultanta obrósł setkami anegdot. Wyłania się z nich obraz osoby niekompetentnej, niewolniczo przywiązanej do standardów, a równocześnie na tyle przebiegłej, by zafakturować nawet bezwartościową usługę. Słowem człowieka, który wykonuje zawód na tyle wstydliwy, że nawet jego dzieci wolą mówić, że tata jest striptizerem, niźli przyznać się, że para się zawodem doradcy.

Trzeba przyznać, że firmy doradcze przez lata solidnie zapracowały sobie na tę czarną legendę. Jest ona wynikiem niepowodzeń wielu głośnych projektów. Do dziś na korytarzach wielu instytucji i firm można usłyszeć wspomnienia o najazdach na siedzibę klienta całych grup młodych, niedoświadczonych konsultantów.

Na pewno po części niechęć jest związana z wysokością stawek za pracę konsultantów, niesłusz-nie utożsamianą z dochodami samych doradców. Jest często wynikiem nadmiernych nadziei związanych z pojawieniem się konsultantów, umiejętnie pod-sycanych przez osoby odpowie-dzialne za marketing i sprzedaż usług i często nierealnych.

Cztery modele współpracy

Przez lata odbiorcy wypracowali kilka typowych wzorców współpracy z firmami doradczymi. W najbardziej skrajnym z modeli niekompetentny i nieufny klient zamawia usługi konsultingowe, zmuszony do tego przez presję z zewnątrz - akcjonariuszy albo audytorów. Niewierzący w kwalifikacje konsultantów odbiorca usług podważa i sabotuje wszystkie rekomendacje, prowadząc każdy projekt do katastrofy.

Drugi, niemal równie destrukcyjny model zwykle dotyczy firm, w których osobą bezpośrednio odpowiedzialną za współpracę z firmami doradczymi jest kompetentny odbiorca niechętnie nastawiony na współpracę z konsultantami. Często to zresztą były pracownik firm konsultingowych, który udowadnia swoje kompetencje wietrząc w każdym pomyśle doradców spisek.

Ideałem z punktu widzenia firm konsultingowych są klienci przekonani do korzystania z firm konsultingowych, zwłaszcza ci, którzy nie mają dostatecznych kompetencji, by ocenić wartość usług. Niemal uzależnieni od pomocy doradców z zewnątrz gotowi są kupić każdy z gotowych wzorców zaproponowanych przez firmę doradczą. To prawdziwa fabryka pieniędzy dla doradców. Przynajmniej do czasu, gdy niekompetentnych menedżerów nie zastąpią osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Zwykle wtedy na rynku zaczyna być głośno o konsultantach, którzy przez lata naciągali firmę X. Zwłaszcza niezależni konsultanci stronią jednak od takich "łatwych pieniędzy". Wychodzą z założenia, że taki jednorazowy skok nie jest wart utraty reputacji.

Niestety najrzadziej spotykanym, za to najbardziej efektywnym modelem współpracy jest scenariusz, w którym po obu stronach można dostrzec dobrą wolę i kompetencje. Odbiorca kupuje usługi, których potrzebuje, oczekując w zamian konkretnych efektów. Nie kupuje usług zbyt często, a tylko wtedy, gdy są naprawdę potrzebne, jednak potrafi ocenić ich jakość.

Podstawowe błędy

Nawet pobieżna analiza tych modeli pokazuje jasno, że gwarancją powodzenia w projektach realizowanych przy pomocy konsultantów są kompetencje i zaufanie wobec dostawców usług. Wszyscy konsultanci są zgodni co do tego, że bez tych cech nawet najprostszy projekt wdrożenia czy restrukturyzacji ma nikłe szanse powodzenia. Oczywiście między zaufaniem, a naiwnością jest cienka granica, której przekroczenie jest błędem.

Takich błędów odbiorcy usług popełniają jeszcze kilka. "Jednym z nich są skrajne oczekiwania klientów" - mówi Michał Paluśkiewicz, lider grupy kompetencyjnej Business Transformation Services w Infovide-Matrix. Oczekują oni błyskawicznych efektów, często bez zbytniego zaangażowania ze swojej strony lub wprost przeciwnie - nie mają żadnych oczekiwań co do roli konsultantów, traktując ich z całkowitą obojętnością.

Niechętne konsultantom postawy są często rezultatem niewiedzy. "Wielu menedżerów nie informuje pracowników dostatecznie szczegółowo o zamierzeniach. Załoga nie rozumie powodów zaangażowania specjalistów z zewnątrz, gdyż nie ma szerokiego obrazu podejmowanych działań" - mówi Michał Paluśkiewicz. Konsultant jest wtedy często postrzegany jako konkurent dla wewnętrznego zespołu IT. Znacznie lepiej wynagradzany i pozbawiony odpowiedzialności za własne czyny. Oczywiście obraz ten ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. "Stawki, które klient płaci za dzień pracy konsultanta, mają się nijak do jego wynagrodzenia. Zresztą pracownicy, którzy krytykują stawki konsultantów, zwykle nie zdają sobie sprawy jak dużo ich własna praca kosztuje pracodawcę" - mówi Piotr Wąsikowski, założyciel firmy MCH Advisors i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w pracy w największych firmach konsultingowych.

Jednym z poważnych błędów jest brak umiejętności mierzenia sił na zamiary. "Czasem klienci biorą na siebie zbyt dużo przedsięwzięć naraz. W rezultacie pojawia się konkurencja wewnętrzna o zasoby" - mówi Natalia Tarczyńska, kierująca grupą CIO Advisory Services Line w firmie Deloitte. To grzech klientów szczególnie zdeterminowanych, którzy szybko prą do przodu. Często w tym pędzie zapominają o tym, co w usługach doradczych jest niemal równie ważne jak efekt końcowy przedsięwzięcia. Co jest tym czynnikiem? "Wykorzystanie olbrzymich pokładów wiedzy, często unikalnego doświadczenia i skutecznego podejścia firmy doradczej do wskazania najlepszych rozwiązań w danej branży i obszarze działalności firmy. Często przy negocjacjach dotyczących wsparcia przy realizacji projektów najistotniejszą rolę odgrywa cena usługi, a nie zakres oferowanego wsparcia, doświadczenie konsultantów, sposób realizacji, czy w końcu finalny efekt pracy. W tym tkwi prawdziwa siła dobrych firm doradczych" - mówi Natalia Tarczyńska.

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 1
1  2  dalej »

Komentarze (1)

zelinski

07-07-2007 19:19

Prawdą jest, że wiele osób nie lubi „konsultantów”. Moim zdaniem słusznie bo w większości przypadków: wymądrzają się, wdrażają „modele referencyjne”, stosują „najlepsze praktyki” i bazują na „wiedzy korporacyjnej” czyli inaczej mówiąc nie myślą tylko małpują. Praca z konsultantem to efekt osoby konsultanta: ma autorytet albo go nie ma. Jak go nie ma to tragedia a jak ma to jest fajny projekt. Co do klientów: jeżeli zatrudnia się konsultanta po to by sobie i szefom coś udowodnić to tragedia. Zatrudnienie konsultanta w celu wsparcia własnego przemyślanego projektu jest początkiem sukcesu. Po trzecie: wielu klientów oczekuje gotowca, który zwolni ich z myślenia. To jest niemożliwe (niemyślenie i osiąganie sukcesów). Jarek Żeliński

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88