I tylko Szczyrku żal...

Subskrybuj RSS A A A
19 czerwca 2007
Bogdan Pilawski

Jadąc pociągiem z Petrovic, po czeskiej stronie, do naszych Zebrzydowic łatwo poznać, kiedy jest się już w Polsce. Płynna dotąd jazda zmienia się nagle w nieustające stuki, podskoki, szarpanie i chaotyczne kołysanie.

Jadąc pociągiem z Petrovic, po czeskiej stronie, do naszych Zebrzydowic łatwo poznać, kiedy jest się już w Polsce. Płynna dotąd jazda zmienia się nagle w nieustające stuki, podskoki, szarpanie i chaotyczne kołysanie.

Wracam z kolejnej wyprawy na konferencję "Tvorba Softwaru" w Ostrawie i głównym uczuciem, jakie mi towarzyszy, jest żal. Żal wcale nie tego, co po tamtej stronie granicy jest lepsze, tylko tego, że w tym roku po Ostrawie nie będzie już Szczyrku.

Szczyrku, gdzie rzadko udawało mi się zostać dłużej, bo na ogół wpadałem tam, jak po przysłowiowy ogień. A swoisty rekord w krótkości pobytu pobiłem w zeszłym roku, kiedy to prosto z taksówki z Bielska stanąłem przed audytorium i rozpocząłem wystąpienie, by zaraz po nim, tą samą, czekającą cierpliwie taksówką, odjechać na pociąg do Warszawy.

Szczyrkowska impreza pozostanie w pamięci przede wszystkim jako szczególne osiągnięcie kolegów z Górnośląskiego Oddziału PTI, i to dla trzech powodów: wartości i poziomu wystąpień, niepowtarzalnego klimatu i wydawanych drukiem, wielkim nakładem mało docenianej pracy i zapobiegliwości, materiałów konferencyjnych.

Materiałów, na które co roku niecierpliwie czekali moi (i zapewne nie tylko moi) magistranci. I co ja powiem kolejnemu rocznikowi? Że nie będzie materiałów, bo nie ma Szczyrku, a nie ma, bo jak głosi tzw. fama, winne są tarcia na linii Warszawa - Katowice, sprowokowane ponoć przez tę pierwszą?

Wracając do Ostrawy, która ma dłuższe niż Szczyrk tradycje (w tym roku 33. raz, Szczyrków było 18), to w tym roku wyrównały się tam proporcje między wystąpieniami akademickimi, a tematami poruszanymi przez praktyków. Tendencja ta była już zauważalna od kilku lat, ale, jak to w Czechach, sprawy zawsze biegną wolno, ale za to systematycznie.

To samo zresztą można powiedzieć o ogólniejszych zmianach, jakie tam zachodzą. Nie rzucili się Czesi w zmienianie wszystkiego dla samej zmiany. Do dziś funkcjonują tam rzeczy sprzed 20 i więcej lat, bo działają dobrze. Dotyczy to i kranu w hotelu, i samochodów Skoda i Łada z lat 80., których sporo i w dobrym stanie widać na ulicach (wizytujący w tym samym czasie Czechy prezydent USA przemawiał, mając przed sobą mikrofony jako żywo przypominające produkty Tesli z lat 70.).

Było więc w tym roku w Ostrawie sporo o programowaniu, ale z wyraźnym akcentem na metodyki, a nie techniki. Sporo mówiło się o zjawisku określanym jako "agile enterprise", nie mogło więc zabraknąć i "agile programming", z wielokrotnie przywoływaną metodyką SCRUM.

Było bardzo ciekawe spojrzenie na Web 2.0 i liczne wystąpienia poruszające odwieczny problem, jak sprawić, by gotowy program naprawdę robił to, czego oczekuje użytkownik. I to niezależnie od tego, czy chodzi o program w tradycyjnym rozumieniu, czy o rozwiązanie portalowe lub o usługi sieciowe.

Nie zabrakło i wiecznie aktualnych spraw bezpieczeństwa, gdzie wyróżniał się temat bezpiecznych przekazów z użyciem XML oraz nader interesujący wykład o tworzeniu i testowaniu oprogramowania sterującego elektrownią jądrową (dowcipnie poprzedzony sprawdzeniem przez prowadzącego, czy nie ma na sali Austriaków!).

Niestety - prawie każde porównanie z nami, co stwierdzam z niejakim smutkiem, wypada dla nich korzystniej: w uczelnianej kantynie pełno piwa i alkoholi wysokoprocentowych, a studenci są przeraźliwie trzeźwi. Na granicy w Zebrzydowicach z Czech do Polski wjeżdżał pociąg pełen volkswagenów, my, w rewanżu, wysyłaliśmy pociąg fiatów.

Ale nie wszystko wypada dla nas aż tak kiepsko: czeski Koh-I-Noor nadal jest znaną i cenioną na świecie marką ołówków, a przecież o naszym Pruszkowie też od czasu do czasu bywa głośno.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (2)

JSN

18-06-2007 23:43

wywolany do tablicy, skomentuje sprawe na li¶cie dysk. PTI (jeszcze istnieje), a księgowo to bylo tak: przez 6 lat wydano 36 tomow na ok. 12.100 stronach; autorow ok. 300-400, widzow było ok. 2500 (? - probujemy podliczyc). Impreza sie odrodzi, ale pod innym szyldem. JNowak

Mnie_tez

18-06-2007 18:23

Wielki szacunek dla Jurka Nowaka, duszy tej bardzo waznej imprezy. Mniejszy dla grabarzy konferencji - kimkolwiek byli

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88