Światowa kariera
Comarch pany! - tak w skrócie można określić kolejny dobry rok krakowskiej spółki. A wszystko to dzięki własnym produktom skierowanym do klientów z sektora telekomunikacyjnego i finansowego oraz zagranicznej ekspansji.
Comarch pany! - tak w skrócie można określić kolejny dobry rok krakowskiej spółki. A wszystko to dzięki własnym produktom skierowanym do klientów z sektora telekomunikacyjnego i finansowego oraz zagranicznej ekspansji.
Janusz Filipiak, prezes zarządu ComarchMiami, Drezno, Dubaj, Kijów, Bratysławę, Panamę, Wilno i Kraków łączy... Comarch. Wszędzie tam ten rodzimy producent oprogramowania ma własne spółki zależne, na których bazuje w ekspansji zagranicznej. Przypomnijmy, że aż 20% jego przychodów pochodzi z eksportu, w czym szczególną zasługę mają rynki amerykański i niemiecki. "Jeszcze kilka lat temu bardzo sceptycznie podchodziliśmy do zagranicznych inwestycji Comarchu. To była ryzykowna decyzja. Teraz dostrzegamy jej niezwykle pozytywny wpływ na spółkę i szansę na sukces" - komentuje Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CAIB Securities Poland.
Nic dziwnego. Comarch uzyskał w 2006 r. łączne przychody w wysokości 492 mln zł (443 mln zł rok wcześniej) i zysk netto 53 mln zł (ok. 28 mln zł). W tym roku firma planuje zwiększenie przychodów o 20%. Chce także utrzymać rentowność operacyjną z roku ubiegłego (9,4%). Eksport Comarchu sięgnął w minionym roku 96,5 mln zł, z czego 67 mln zł pochodziło z rynków europejskich. W ocenie prof. Janusza Filipiaka, prezesa zarządu Comarchu, świetne wyniki finansowe za 2006 r. są konsekwencją realizacji strategii wzrostu opartej na własnych produktach. "Marka Comarch po kilku latach ekspansji zagranicznej jest dobrze rozpoznawana na świecie i kojarzona z zaawansowanymi technologicznie systemami IT oraz nowoczesnym podejściem do klienta" - czytamy w dorocznym liście prezesa do akcjonariuszy.
Dobrym prognostykiem na przyszłość są podpisane w 2006 r. kontrakty z takimi firmami, jak Auchan i T-Mobile. Świadczy to o wzrastającym zainteresowaniu rozwiązaniami Comarch ze strony globalnych klientów. "Ci zaś zarekomendują spółkę innym. Co nakręca sprzedaż oprogramowania własnego" - wyjaśnia Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao SA.
Jak się zbija kokosyna własnym
Główną grupę klientów spółki stanowią średnie i duże przedsiębiorstwa z kilku branż, którym Comarch oferuje własne produkty - system Orlando kupują banki i fundusze, a Tytan operatorzy telekomunikacyjni. Same usługi IT mają charakter uniwersalny i są oferowane do każdej grupy odbiorców. Sprzedaż spółek z Grupy Comarch jest mocno zdywersyfikowana i nie występuje uzależnienie od jednego odbiorcy. W 2006 r. udział żadnego z klientów nie przekroczył 10% w sprzedaży. "Nie jest to firma jednego kontraktu" - potwierdza Sobiesław Pająk.
"To najlepsze wyniki jak do tej pory" - komentuje ubiegłoroczne przychód i zysk Rafał Chwast, wiceprezes Comarchu. Dodaje też, że udało się spółce przekroczyć poziom planowanej rentowności operacyjnej na 2006 r., która sięgnęła 9,4% (wobec planowanych 7%), pomimo znaczącego wzrostu zatrudnienia o 628 osób (do 2464) i presji na wzrost wynagrodzeń w sektorze IT. Comarch konsekwentnie powtarza, że nie jest zainteresowany kupnem innych spółek. "Wzrost organiczny zapewnia z nawiązką możliwości rozwoju" - mówi Rafał Chwast.
Nie zmieniła się istotnie struktura przychodów pod względem rynków, na których Comarch sprzedaje swoje rozwiązania. "Fluktuacje nie są zbyt duże, najważniejsza jest dywersyfikacja przychodów" - mówi wiceprezes Comarchu. Największe spółka osiąga z sektorów finansowego (23,7%) i telekomunikacyjnego (22,5%). Zastój na rynku publicznym spowodował zmniejszenie udziału tego rynku z 30% w 2005 r. do 16,8% za 2006 r. Jak podkreślają analitycy liczy się to, że spółka zwiększyła w sprzedaży udział własnego oprogramowania i usług do 65% (55% przed rokiem).
Portfel zamówień Comarchu na 2007 r. wynosił już na koniec lutego 2007 r. 294 mln zł. Jest to o ponad 40% wyższy wynik niż przed rokiem. Zagraniczne kontrakty stanowią 20%. Szczególną uwagę spółka przykłada do popularyzacji własnych rozwiązań ERP. W ubiegłym roku system CDN XL zakupiła działająca pod Chicago spółka Krak Imports. Firma ta jest importerem produktów spożywczych z Europy, głównie Polski. W ślad za nią mają pójść inne przedsiębiorstwa w Stanach Zjednoczonych. Notabene na systemy CDN XL zdecydowało się już 20 zagranicznych klientów, głównie z Niemiec oraz Ukrainy i Słowacji. Comarch niedawno zawarł umowę na wdrożenie oprogramowania CDN XL Action Ukraina, która jest właścicielem sieci marketów AGD i RTV.
Gorące akcje
Nominalnie akcje Comarchu kosztują najwięcej wśród spółek IT notowanych na warszawskiej giełdzie. W maju 2007 r. oscylowały wokół 246 zł. W konsekwencji jej kapitalizacja przekroczyła 1,9 mld zł. Daje to drugie miejsce pod tym względem po Grupie Prokom Software. Jest szansa, że trend wzrostowy się utrzyma. Pomimo osiąganych wysokich marż analitycy BZ WBK obniżyli rekomendację dla inwestorów z "kupuj" na "trzymaj". Ma to zapobiec przegrzaniu akcji i gwałtownemu załamaniu się kursu. Ale jeśli po pierwszym półroczu spółka pokaże obiecujące wyniki, kto wie, czy inwestorzy nie zechcą mieć takich dochodowych papierów. Warto przyglądać się Comarchowi, który coraz lepiej sobie poczyna w informatycznej Lidze Mistrzów.
- Comarch zawarł umowę z PKO BP na dostarczanie licencji na oprogramowanie Microsoftu oraz świadczenie usług z tym związanych. Wartość umowy wynosi 8 mln euro.
- Ministerstwo Edukacji Narodowej podpisało umowę z konsorcjum firm Comarch i Ogólnopolską Fundacją Edukacji Komputerowej na dostawę i instalację Internetowych Centrów Informacji Multimedialnej (ICIM) w bibliotekach szkolnych województw lubelskiego, podlaskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Wartość umowy wynosiła 19 mln zł.
- Comarch wdraża w Polkomtelu system rozliczeń międzyoperatorskich i partnerskich InterPartner Billing. Służy on m.in. do rozliczeń z operatorami wirtualnymi (MVNO) i dostawcami usług. Wartość umowy wynosiła 12,4 mln zł.
<center><font size="+6" color="#008000">+</center>
- Silna pozycja na krajowym rynku małych i średnich przedsiębiorstw.
- Obiecujące kontrakty na rynku międzynarodowym: T-Mobile, Auchan, BP.
- Dywersyfikacja przychodów z różnych sektorów.
- Duże uzależnienie od poczynań prezesa i zarazem głównego udziałowca, w chwilach krytycznych zawsze wymagana jest jego decyzja.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





