Oblicze, twarz i gęba

Subskrybuj RSS A A A
22 maja 2007
Monika Stępień

Wizerunkiem działu informatyki trzeba zarządzać nie mniej starannie niż infrastrukturą, aplikacjami, projektami i procesami wsparcia.

Wizerunkiem działu informatyki trzeba zarządzać nie mniej starannie niż infrastrukturą, aplikacjami, projektami i procesami wsparcia.

Tak wiele robimy dla firmy, ale nikt nas nie docenia" - takie głosy można usłyszeć w dziale informatyki przedsiębiorstwa. "Nasi informatycy tylko robią problemy. Gdybyśmy mieli ich dobre wsparcie, moglibyśmy osiągnąć znacznie więcej" - to słowa, którymi opisuje swoje IT biznes. Kto ma rację? Każdy. I zarazem nikt. Każda ze stron ma swoje racje, choć mówi różnymi językami. A pojawienie się takich wypowiedzi w firmie sygnalizuje dwa problemy. Jeden - że informatycy nie rozumieją potrzeb biznesu, zaś biznes - realiów i ograniczeń, w jakich porusza się IT. Ale na ten temat zapisano już tony papieru. Najwyższy czas zająć się tym drugim - czyli wizerunkiem działu IT.

Duma i uprzedzenie

Przykładowa strategia kształtowania wizerunkuKliknij, aby powiększyćPrzykładowa strategia kształtowania wizerunkuZe świecą szukać informatyka, który nie jest dumny ze swojej profesji oraz roli, jaką jego dziedzina spełnia w biznesie. Niezależnie od tego czy zarządza wdrożeniem systemu, czy dokonuje pozornie niewielkich zmian w kodzie aplikacji, administruje serwerem, czy obserwuje ruch na firmowym łączu internetowym informatyk w firmie ma świadomość, że od jego zachowań i decyzji zależy naprawdę wiele w przedsiębiorstwie. Jeden fałszywy ruch, jedno nieodpowiedzialne działanie, chwila zapomnienia, a konsekwencje mogą być bardzo poważne. Miesięczna praca sprzedawców może pójść na marne, bo skasowano dane o nowych kontraktach; zmiana haseł może pozbawić dostępu do systemu partnerów biznesowych; zły kontrakt serwisowy może uniemożliwić osiągnięcie biznesowych efektów wdrożenia... Informatyk w firmie realnie posiada Władzę i Wpływ - pisane wielkimi literami.

Dumę z uzasadnionego przekonania o własnym znaczeniu wzmacniają jeszcze dwa elementy: dostęp do naprawdę ciekawych zabawek technologicznych, które na dodatek z roku na rok zmieniają się na jeszcze bardziej atrakcyjne, oraz aura magii nadal otaczająca IT, którą sami informatycy chętnie podtrzymują.

Tym boleśniejsze będzie dla informatyka spojrzenie w lustro - czyli własny wizerunek w oczach swoich użytkowników. Obraz, który tam zobaczą, będzie bowiem znacząco różnił się od tego, który chcieliby zobaczyć.

Krzywe zwierciadło

Oto bowiem informatyka, dla niech jedyna i najważniejsza, we współczesnych biznesach jest jedynie funkcją wspomagającą. To prawda, że zależy od niej wiele - ale to nie ona jest na językach decydentów. To nie jej językiem wyraża się strategię firmy i cele, zaś nowinki techniczne, które podnoszą informatykom tętno krwi, z punktu widzenia zarządu są nieistotne albo wręcz kłopotliwe.

Ale to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że coś, co informatyk uważa za nieistotne, jest dla użytkownika szalenie istotne - np. osoba zgłaszająca administratorowi problem z aplikacją chciałaby móc opisać go własnym językiem, a także dowiedzieć się kiedy ów problem zostanie rozwiązany. Oczekuje, że dla każdej większej inwestycji (dla informatyka oczywistej i niewymagającej uzasadnienia) zostanie przygotowany plan finansowy, z analizą podstawowych parametrów opłacalności i kilkoma scenariuszami uwzględniającymi ryzyko.

Typowy żal informatyków towarzyszy wdrożeniu dużych zmian technicznych o niezbyt widocznych konsekwencjach biznesowych. Jeśli informatycy w ciągu nocy przeprowadzą zaawansowaną aktualizację sieci LAN, wymieniając połowę urządzeń aktywnych, poprzez budowę redundantnych łączy, zmniejszając jej podatność na awarię o rząd wielkości, a do tego jeszcze powiększą pulę dostępnych adresów IP to... kto im za to podziękuje? Przecież rano wszystko działa tak samo, jak działało wieczorem - więc za co dziękować? O co chodzi?

Skala inwestycji w IT we współczesnym przedsiębiorstwie jest znacząca. Od kilku do kilkudziesięciu procent kosztów stanowią wydatki na systemy informatyczne. Nic dziwnego, że każdy członek zarządu (a szczególnie CFO) stawia sobie pytanie: dlaczego tak drogo, czy nie można taniej? A jeśli dodatkowo na pytanie "na co wydajemy tak duże pieniądze" słyszy od CIO zdanie w rodzaju "na upgrade SAN do wersji ISCSI multichannel", to trudno się dziwić, że pytań o koszty informatycy muszą słuchać niezwykle często, a ich obraz zasadniczo odbiega od ich własnych wyobrażeń.

I wreszcie w typowym przedsiębiorstwie dochodzi do tego zjawisko dysproporcji wynagrodzenia. Pracownik na "szeregowym" stanowisku w dziale informatyki (np. programista) zarabia kilkakrotnie więcej od równie "szeregowego" pracownika w dziale zakupów czy księgowości. Takie informacje szybko rozchodzą się w firmie i na pewno nie przysparzają popularności informatykom.

Oto więc podwójny portret informatyków. We własnych oczach kreatywni, świetnie wykształceni, błyskotliwi w działaniu i obarczeni ogromną odpowiedzialnością; w oczach odbiorców biznesowych - niekomunikatywni, zarozumiali i do tego zbyt kosztowni.

Gdyby na obrazie się kończyło, dałoby się jeszcze przejść nad nim do porządku dziennego. Ale taka twarz - czy raczej gęba - informatyków i informatyki kształtuje opinie, opinie zaś w długim okresie kształtują sposób traktowania działu oraz jego pracowników. W efekcie informatyka w firmie traci znaczenie, budżety są okrawane, etaty kasowane, CIO staje się dla zarządu petentem, nie partnerem. A towarzyszy temu eskalacja oczekiwań wobec IT wypowiadanych coraz bardziej nieznoszącym sprzeciwu tonem.

Zarządzać własnym wizerunkiem

Spokojnie, problem nie powstał dzisiaj. Taka sytuacja to naturalna konsekwencja dojrzewania informatyki w przedsiębiorstwie i - paradoksalnie - dowód wzrostu jej znaczenia. Wizerunek po prostu trzeba kształtować i nikt nie ukształtuje go w zastępstwie działu informatyki.

Pierwszy krok to uświadomienie sobie, że problem istnieje i trzeba wyjść mu naprzeciw. I że praca ta nie zrobi się sama, a musi ktoś poświęcić czas na sformułowanie strategii i przeprowadzenie działań kształtujących wizerunek działu informatyki. A także na określenie - na poziomie strategicznym - wizerunku, który ma być ukształtowany.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88