SAD story

Subskrybuj RSS A A A
20 lutego 2007
Dorota Konowrocka

Fani i użytkownicy iMaców i iPodów wiążą ogromne nadzieje z otwarciem wiosną tego roku oddziału Apple w Polsce. Na internetowych forach trudno znaleźć kogoś, kto twierdziłby, że firma SAD Apple IMC Poland dotychczas świetnie wywiązywała się ze swoich zadań związanych ze sprzedażą, serwisem, polonizacją i promocją produktów Apple w Polsce.

Fani i użytkownicy iMaców i iPodów wiążą ogromne nadzieje z otwarciem wiosną tego roku oddziału Apple w Polsce. Na internetowych forach trudno znaleźć kogoś, kto twierdziłby, że firma SAD Apple IMC Poland dotychczas świetnie wywiązywała się ze swoich zadań związanych ze sprzedażą, serwisem, polonizacją i promocją produktów Apple w Polsce.

Zasadnicze zarzuty do SAD Apple IMC (Independent Marketing Company) Poland? Wielotygodniowe oczekiwanie na zamówienie opłaconego już sprzętu, czemu towarzyszy brak informacji o statusie zamówienia i niemożność dodzwonienia się do działu handlowego. Wielotygodniowe oczekiwanie na powrót z polskiego lub holenderskiego serwisu naprawionego sprzętu, czemu towarzyszy brak informacji o jej statusie i niemożność dodzwonienia się do działu serwisowego. Wreszcie podejście do klienta charakteryzujące się nieodpowiadaniem na e-maile, telefony i inne próby kontaktu ze strony wszystkich tych, którzy chcą kupić cokolwiek za mniej niż 10 tys. zł. Taką cenzurkę internauci wystawiają firmie, która od początku lat 90. zajmuje się sprzedażą produktów Apple w Polsce. Złośliwie nazywają ją "sadystami".

Dysonans poznawczy

Apple ma w Polsce - podobnie jak na całym świecie - rzeszę oddanych entuzjastów, którzy wierzą, że PC to "złom", a komfort pracy zapewniają tylko komputery z nagryzionym jabłkiem na obudowie; tych, którzy zaśmiewają się przy porannej kawie z kolejnego odcinka reklamy "I am a Mac, I am a PC"; tych, którzy bezinteresownie przekonują sąsiada i narzeczoną, że czas pozbyć się PC i zastąpić go czymś, na czym można polegać; wreszcie tych, którzy poświęcają czas na to, aby najnowszego MacBooka czy iMaca skądś pobrać. Dla nich dysonans polegający na sprzedawaniu doskonałych produktów w mocno niedoskonałych warunkach jest trudny do zniesienia. Jak tu namawiać kolegę na przesiadkę na Maca mini, skoro istnieje duże ryzyko, że próbując zrobić to za pośrednictwem firmy SAD natknie się on na mało przyjazną obsługę i dziesiątki trudności, od których zdążyliśmy się już odzwyczaić w świecie gospodarki rynkowej. "Rozumiem, że nie mają wielkiego kapitału, ale tego czego nie rozumiem to faktu, iż nie chcą wykorzystać energii fanatyzmu - tak, fanatyzmu - użytkowników Apple do wzmocnienia swojej pozycji rynkowej" - komentuje jeden z internautów.

Stąd biorą się na grupach dyskusyjnych wątki typu "Kto jest webmasterem strony http://www.apple.com.pl ?", których autorzy - często zawodowo związani z grafiką - bulwersują się niespójnością szaty graficznej strony SAD Apple IMC Poland. Notabene nie są to nieuzasadnione zarzuty, wystarczy wejść na podstronę Nowości albo Serwis pod zakładką Wsparcie; można też kliknąć na odnośnik Info dla prasy, który przeniesie nas zupełnie nieoczekiwanie na stronę informacji prasowych przeznaczonych dla Wlk. Brytanii i Irlandii. Stąd bierze się przekonanie, że dla marki Apple SAD robi więcej złego niż dobrego, narażając na szwank reputację amerykańskiej firmy. Stąd wreszcie bierze się poirytowanie bezczynnością firmy SAD nieprzykładającej się do promowania produktów Apple w Polsce.

Zapłata z góry

Słuchając historii tych, którzy kupowali lub serwisowali sprzęt Apple w Polsce, można wręcz dojść do wniosku, że bycie użytkownikiem Maca jest pewnym rodzajem bohaterstwa, bezinteresownego poświęcenia w imię idei. Swoją drogą, ich posiadacze czerpią chyba ze swej niszowości pewien rodzaj zadowolenia, dzięki któremu mogą czasem odpowiadać na skargi kogoś, kto właśnie zmaga się z SAD, przyganą: "daj spokój, nie przyłożyłeś się do tematu, zadzwoń do nich jeszcze raz, próbuj do skutku, w razie czego po prostu tam pojedź". A wynajdowanie najbardziej opłacalnych metod zakupu komputerów z jabłuszkiem z pominięciem firmy SAD zakrawa na rodzaj sportu.

Osobistą złotą czcionkę przyznałabym autorowi instrukcji zakupu sprzętu Apple w londyńskim sklepie mieszczącym się na Regent Street. Dojazd i powrót tego samego dnia, środek lokomocji - samolot tanich linii lotniczych. "Osobiście nie byłem jeszcze w fajniejszym sklepie z komputerami [niż ten na Regent Street]. No jednym słowem - taniej niż w SAD-zie nie będzie, ale ciekawiej i przyjemniej na pewno. Unikasz zszargania nerwów i ciągłego dopytywania się, co się dzieje z twoim sprzętem, za który zapłaciłeś kilka tygodni temu!" - kończy autor. I rzeczywiście, na stronie http://www.ispot.com.pl , gdzie znajduje się sklep internetowy SAD, możemy przeczytać w dziale "procedura zakupu": "W przypadku niektórych towarów czas od złożenia zamówienia do dostawy towaru może wynieść kilka tygodni". Z wcześniejszych punktów instrukcji dowiadujemy się, że zapłatę za towar należy wnieść w chwili składania zamówienia kartą kredytową lub w ciągu siedmiu dni od otrzymania faktury pro forma, wystawianej tuż po złożeniu zamówienia.

W Polsce najnowszych modeli produktów Apple przez wiele lat obejrzeć się nie dało, gdyż SAD znany był z utrzymywania minimalnych stanów magazynowych, obejmujących zazwyczaj tylko najpopularniejsze, niezbyt drogie produkty. Teraz mieszkańcy Warszawy, Krakowa i Wrocławia mają to szczęście, że mogą się wybrać do iSpotów - firmowych sklepów z produktami Apple. Inni muszą pogodzić się z tym, że w elektronicznym hipermarkecie raczej ich nie znajdą, a zamieszczona na stronie http://www.apple.com.pl informacja, że np. studenci mogą wygrać iPoda z serii U2, okaże się przeterminowana o prawie dwa miesiące. Zarzut pozostawania w tyle za aktualnymi wydarzeniami powtarza się zresztą wielokrotnie w różnych kontekstach, zarówno gdy chodzi o zorientowanie się po kilku miesiącach, że pojawił się nowy system operacyjny (chodziło o Panther i Jaguar), jak i notoryczne spóźnianie się z polonizacją kolejnych wersji systemów.

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 4

Komentarze (17)

Roman I. Drozd

12-08-2007 12:45

Wybieram sie niedlugo do Toronto i New York''u. I nie podaruje SAD''owi, ze reprezuje oficjalnie Apple''a i naraza na szwank tak zacna marke. Opieszalosc, megalomania, zadnego uczciwego slowa i ocean czasu, ktory oferuje klientowi SAD. Z serwisem probowalem umowic sie blagajac recepcjonistke, aby dala znac kiedy ktos tam zawita. To absurd i rzeczywiscie merkantylny SADyzm. Glupiej tasmy wizyjnej do PowerBooka 17" od kilku miesiecy nie moge kupic, bo nikt nic nie wie! Inna rzecz, iz hermetycznosc Apple''a nie zasluguje na pochwale. Nie wierze Dyrektorowi SADu, iz sytuacja sie poprawi. To banda, ktora powinna sprzedawac ziemniaki, albo - pozostawiajac nazwe SAD - owe gruszki z wierzby. Namawiam wszystkich uzytkownikow Aplle''i, aby zglaszac ten problem arogancji SADu Centrali w USA. Panie Dyrektorze... gruszki, gruszki nie jablka!!!! dr Roman I. Drozd

pp

31-07-2007 12:55

Chyba już wiem, czemu Macintoshe nie s± popularne w Polsce. Niedo¶ć, że sporo kosztuj±, to jeszcze obsługa jest do bani. Zreszt± ja też w swoim czasie zajrzałem do przedstawiciela Apple na ul. Beliny-Prażmowskiego w Krakowie (czyżby SAD?), żeby się grzecznie zapytać o ceny itp. i wyszedłem stamt±d bardzo niemile zaskoczony. Niedo¶ć, że wnętrze salonu??? wygl±dało jak wiejski warsztat samochodowy (ciemno, wszędzie walajace się akcesoria, brak choćby jednej witryny wystawowej), to jeszcze osoba tam pracuj±ca nie posiadała żadnego cennika, a kiedy dowiedziała się, że jestem zainteresowany Macem mini zaczęła się zachowywać jakbym zawracał jej głowę i na wszystkie sposoby chciała mi udowodnić, że Mac Mini to zabawka dla mało rozgarnętych dzieci. Ja rozumiemi, że lepiej sprzedać Maca Pro w konfiguracji za 10000 zł, ale takie zachowanie w stosunku do potencjalnego klienta w sytuacji, gdy 95 procent rynku należy do PC-tów wydaje mi się samobójstwem? Czy amerykański potentat wie jak zachowuj± się jego polscy "przedstawiciele?"

darek

30-07-2007 23:54

elo, a ja kupilem mbooka w karenie. chcialem zeby gosciowe wymienili od razu ram na 2gb ale chlopy nawet nie wiedzieli jak sie do tego zabrac. nie wspominajac juz o szybkosci szyny czy umiejestnosci sprawdzenia ile tego razmu po wymianie system posiada. zgroza, miec takiego resellera.

marek

09-07-2007 13:22

Ok 2 lat temu najnowszy model stacji graficznej G5 Apple prosto z SAD byl wadliwy i przez pół roku był kilka razy w serwisie, po kilka tygodni. PóĽniej wymiana pism, pozwy s±dowe gdy SAD nie chciał wymienić sprzętu na nowy. Po roku komputer był wart już dużo mniejsze pieni±dze a nadal nie działał. Tylko dzięki pomocy Warszawskiego Cortland udało się wymienić komputer na nowy komputer, ale wtedy już wycofany ze sprzedaży model. Do firmy kupiłem już kilkana¶cie komputerów Apple, bo niestety byłem od nich uzależniony w swoim biznesie. Około miesi±ca próbowałem skontaktować się z SADem w Warszawie by wyposażyć pracownię komputerow± w komputery Apple w prywatnej placówce edukacyjnej - nikt nie odpowiadał na maile, mimo, ze wysłałem je do kilku działów Sadu (Edu, Handl i ogólny). Nie mogłem też skontaktować się z nimi telefonicznie. to standard w tej firmie. A najlepsze w SADzie jest to, co usłyszałem od znajomego, ze nowe komputery, jesli jeszcze przed sprzedaniem użytkownikowi końcowemu okaż± się wadliwe, to sklep nie ma możliwo¶ci wymiany ich na drugi egzemplarz w SAD, zamiast tego sklep oddaje sprzęt do naprawy gwaranycjnej w SAD!! tak nie działa żaden inna dystrybutor na rynku! Szkoda, że działalno¶ć SAD w Polsce opiera się na silnych układach tu i ówdzie:-( Wiem, że wiele osób chętnie zajęłoby się sprowadzaniem Appli do Polski, niestety jest to utrudnione z kilku powodów, własnie przez SAD. Ciekaw jestem jak SAD obsłuży kontrakt na wyposażanie pracowni komputerowych w polskich szkołach.. jak wywi±że się z terminów i serwisowania sprzętu. Je¶li chodzi o komputery Apple i podej¶cie do klienta, to najlepsze wspomnienia mam zwi±zane z firm± AltVision [[www.altvision.pl/apple]] Dostałem u nich najlepsz± ofertę na najnowsze Jabłuszka i do tego leasing. Załatwili za mnie prawie wszystkie dokumenty i jeszcze doradzaj± co najlepiej wybrać. Jeden z pracowników tej firmy zna ten rynek i kompleksowe rozwi±zania dla agencji reklamowych. Polecam! Teraz tworz± dla nas oprogramowanie do zarz±dzania projektami oraz obiegiem pracy i dokumentów w agencji. Fajnie jest działać z firm±, która rozumie potrzeby klienta wie o co chodzi w jego biznesie.

mmmm

11-04-2007 07:58

szkodza tylko, że apple polska to dalej sad sp. z o.o. Ale Was Boghdan wystrugał naiwniacy, na tym wci±ż trzyma l±pę sad, chodzi tylko o osi±gnięcie lepszych cen dzięki takiemu zagraniu.... I to tyle z Apple Polska

rr

21-03-2007 00:28

Ja mam tylko miłe wspomnienia z SAD. Jedynie mogę narzekać na DHL, który przywoził mi komputer.

Dorota Konowrocka

21-02-2007 11:27

Hihi, autorka artykułu wła¶nie przeczytała komentarz z narzeczon± :) Nie, autorka nie jest narzeczon± namówion± na Maca i sama Maca nie posiada, więc można uznać, że jest osob± niezaangażowan± i nie ma żadnego specjalnego interesu ani w ganieniu, ani w chwaleniu firmy SAD :)

Rafal

21-02-2007 10:22

W komentarzach pojawiło się porównanie firmy SAD do Urzędów Skarbowych? O co chodzi? :D Jak można porównywać tego typu instytucję do firmy :)

nick

20-02-2007 16:50

Jeśli chodzi o strony internetowe to nie dziwcie się SAD-owi, bo na przykład takie giganty jak Urzędy Skarbowe, maja ostatnią aktualizację z 2004 roku ! Wszystkich nie sprawdzałem bo jest ich w kraju nad Wisłą ponad 2000 (ciekawe że w USA jest ich 200 i dają sobie radę!), pewnie taka akyualizacyjna moda. Co do obsługi kienta przez SAD, już chyba pół roku temu zadałem im pytanie i nic, zupełnie jak w ministerstwach 4-tej RP. Może więcej "pochwalnych peanów" o swoich SAD-owskich dokonaniach (już kiedyś w komentarzu pisałem, że nachapał się w polsce a teraz siedzi w stanach i udaje patiotę), dowiecie się po przeczytaniu wywiadu z doktorem fizyki czy może filozofii (w każdym razie przestępcą), tatarkiewiczem, zamieszconym na stronie głównej idg, pod tytułem "Kwaśne jabłka do szarlotki", gdzie sam się przyznaje jak przemycał komputery i jak nielegalnie kopiował oprogramowanie (dziś wielki obrońca legalnego). Do obrońcy oddziału SAD we Wrocławiu: artykuł i wszystkie złe kontakty dotyczą SAD-u w stolycy...

PJ

20-02-2007 10:32

Moje kontakty z obsluga oscylowaly (w skali szkolnej) od 1 do 5. Ale mistrzostwem swiata byla odpowiedz na pytanie zwiazane z promocja, ktorej to opis znalazlem na stronie SADu. Otoz otrzymalem maila z informacja ze promocja jest nieaktualna i jezeli takowa znajde na stronie, to proszone jestem o link do niej. Wchodze wiec na WWW, a tam... strona zostala zdjeta (juz po moim zapytaniu !!!) i jak zwykle okazalo sie ze PRACOWNIK SADu MA ZAWSZE RACJE.

pk

20-02-2007 03:11

Kupujcie w Szwajcarii (najnizszy vat w EU AFAIR)

YaBol

20-02-2007 00:34

¦więta prawda. Nareszcie kto¶ skrob±ł prawdę o SADzie w prasie komputerowej. Jakbym to ja sam pisał. Mam tak± teorię spiskow±, że SAD specjalnie olewał klientów indywidulanych, bo czerpali ogromne zyski z przetargów MENiSu [w Internecie owiny być jakie¶ dane na ten temat]. To chyba jednak złe okre¶lenie, bo "przetargi" na przęt Apple mogła przecież wygrać tylko jedna firma - oprócz monopolu na sprzęt Apple mieli jeden ogromny atut - Polonizator. Nikt inny po prostu nie miał szans na rynku EDU. No to pływali jak p±czki w ma¶le, zlewaj±c nas, klientów indywidualnych, macuserów. W ich interesie było więc trzymanie szyszek w Apple w ¶wiadomo¶ci, że nasz rynek koncumnecki jest denny i nie warto nim się interesować. Doskonale im to szło ;) Dłużej poci±gn±ć jednak chyba się nie dało [zgrzyt w MENiSie?]. Nie wnikam dlaczego. polecam artykuł w GW [[http://tinyurl.com/2583yl]] cytat: "Trzeba zaznaczyć, że przetarg na macintoshe powinien pój¶ć wyj±tkowo szybko, bo jest tylko jeden producent tego sprzętu - firma Apple. Opracowanie specyfikacji jest więc dużo łatwiejsze niż w przypadku innych komputerów." ¦miesz± mnie peany na swój temat które wypisuj± na tronie [[www.ispot.com.pl]]. Biedactwa tyle lat tyrali nic z tego nie maj±c, żeby teraz zabłysn±ć paroma sklepiami. To jaka¶ farsa. Chyba za dużo filmów się naogl±dali. Po wej¶ciu Apple PL zostanie im tylko rynek detaliczny, więc teraz musz± się starać. Tyle, że te teksty nie zamydl± prawdziwego obrazu firmy SAD, który autorka powyższego tekstu doskonale opisała. Ja u nich nic nie kupię. Wybiorę sklep internetowy Apple PL [mam nadzieję, że SAD niebędzie maczał w nim palców], lub chociażby Cortland. Niestety, ale istanieje obawa, że czę¶ć tych pracowników SADu którzy przyczyniali się do powstania złego wizerunku Apple w Polsce, znajdzie pracę w Apple PL. No ale cóż, na to my - prawdziwi macuserzy nie mamy wpływu. Pozostaje tylko nadzieja, że tak czy inaczej na wiosnę nast±pi± poważne zmiany, owocuj±ce wysokim poziomem obsługi na który klienci Apple zasługuj±. Prawdziwego Apple, nie wilka w owczej skórze ;) A tymczasem do samolotu i na Regent St. Cena w podsumowaniu może wyjdze podobna, ale wycieczka gratis, przyjemnie i BigBena można odwiedzić. Tanie linie lotnicze to jest to. Polecam! ;)

Avalon

20-02-2007 00:26

Witam, z osobistych do¶wiadczeń przez 2 lata z oddziałem firmy SAD we Wrocławiu na Bielanach, NIE mogę się zgodzić z powyższymi opiniami. Zawsze dostaję kompetentn± informację, a zaczynaj±c pracę na Macu 2 lata temuu wydzwaniałem do nich po kilka razy dziennie i nigdy nie czułem się zbyty lub zaniedbany. FIrma (jakkolwiek będzie się nazywała) to ludzie w niej pracuj±cy - niestety nie wszyscy s± odpowiedzialni, a to rzuca ¶wiatło na wszystkich pracowników i cal± firmę.

Pracownik Karen

20-02-2007 00:23

Najłatwiej jest po prostu zakupić sprzęt Apple''a u resellerów, na przykład w salonach Karen Notebook. Sprzęt masz natychmiast, najpóĽniej na drugi dzień po złożeniu zamówienia, a pieni±dze płacisz przy odbiorze. Tak samo nie ma problemu z akcesoriami i usługami typu rozszerzenie pamięci RAM, HDD czy też reinstalacj± MacOSa b±dĽ instalacj± Windowsa na lapku.

madman

19-02-2007 21:23

Zgadzam sie w zupelnosci z autorem artykulu. SAD, a szczegolnie obsluga klienta sa nie tyle "sad", co miserable. Najlatwiej sprzet Apple kupic jest przez internet (Allegro, rozne male gieldy, gdzie uzytkownicy produktow z "japkiem" wymieniaja sie swoimi ofertami) - mozna tu trafic zarowno na sprzet uzywany, jak i nowy - czesto taniej niz u "smutnego". Jeszcze co do obslugi klienta, zadajac "niewlasciwe" pytanie, mozna otrzymac bardzo niemila odpowiedz pozal-sie-Boze marketingowca, p. Bebaka, z inwektywami w stosunku do klienta wlacznie. Udalo mi sie do takiej sytuacji doprowadzic, kiedy pytalem o problem wspolpracy Macow Mini (wtedy jeszcze G4) z monitorami VGA - i date jego rozwiazania. Wymiana zdan skonczyla sie umieszczeniem przeze mnie tresci dyskusji w internecie, dzieki czemu dowiedzialem sie (z komentarzy czytajacych moj tekst), ze nie byl to przypadek odosobniony, ba - wiekszosc osob zwracajacych sie do SAD-u z problemem, potem tego zaluje...

Gf

19-02-2007 18:38

mam nieodparte wrazenie,ze autorka jest ta narzeczona namowiona na maka ;) ktora sie wpienila na firme sad (pewnie majac powody) Mam tylko nadzieje, ze Apple zrobi wejscie normalne do kraju nad wisla, nie tak jak ebay.

Krzysiek M.

19-02-2007 17:32

Daje cztery, bo brak w tek¶cie rozwi±zania, remednium na całe "zło", jakie serwuje nam SAD. Czy co¶ w tym kraju może się zmienić, czy wreszcie nauczymy się szanować klienta, szczególnie je¶li chodzi o sprzedaż czego¶ co jest samo w sobie wyj±tkowe? Jako¶ nie bardzo uwierzę, jak nie zobaczę. Tre¶ć prawdziwa, ale czy SAD to czyta?

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88