Polonofob, dywersant, "europejczyk", czyli punkt przegięcia

Subskrybuj RSS A A A
11 grudnia 2006
Jakub Chabik

Któregoś wieczora, surfując po sieci, trafiłem na stronę pod długaśnym tytułem: "Lista żydów i osób pochodzenia żydowskiego o oryginalnych, rodowych, i zmienionych nazwiskach w Polsce" (oryginalna ortografia i interpunkcja).

Któregoś wieczora, surfując po sieci, trafiłem na stronę pod długaśnym tytułem: "Lista żydów i osób pochodzenia żydowskiego o oryginalnych, rodowych, i zmienionych nazwiskach w Polsce" (oryginalna ortografia i interpunkcja).

Szybki rzut oka na zawartość tej listy pozwolił mi zorientować się, że zawiera mnóstwo nazwisk ciekawych ludzi. Znalazłem tam m.in. Ewę Bem, Stanisława Barańczaka, Stefana Bratkowskiego, Witolda Gadomskiego, Jerzego Giedroycia, Zbigniewa Hołdysa, Wisławę Szymborską, Janusza A. Zajdla, Tadeusza Mazowieckiego ("vel Icek Dikman") i wiele innych osób - dziennikarzy, aktorów, pisarzy, polityków, naukowców, itd. Ludzi, których po prostu szanuję za ich osiągnięcia. Kilka nieciekawych nazwisk (Bierut, Berman, Urban) nie mogło przysłonić prostej konstatacji: to po prostu lista osób wpływowych.

Pomyślałem, że byłoby dla mnie wielką nobilitacją znaleźć się w tym gronie, w związku z tym napisałem na adres podany w stopce donos na siebie samego: (...) Chcę pokazać jeszcze jednego żyda w prasie. Nazywasie Jakub Chabik i to chyba jest jego prawdziwe nazwisko (...) Obsadził prasę komputerową, ktura trafia do młodych ludzi. Chodzi o wydawany przez amerykańskich żydow - członków WJC - Computerworld. (...) Chabik pisze tam też artykuły kture nawołują do globalizacji, liberalizmu, lateralizacji i integracji judeo-europejskiej. Z pewnych źródeł wiem że od 1982 pracuje dla SB. (...)

Odpowiednio wystylizowany list oraz starannie dobrana ortografia odniosły zamierzony skutek. Już dwa dni później mogłem szczycić się swoim nazwiskiem na liście, z dopiskiem "nowość". Niestety, nie udało się przemycić "lateralizacji" oraz współpracy z SB od 1982 (kiedy to miałem 11 lat), co dodałoby informacji smaczku. Zamieszczona notka biograficzna jest surowa, a na dodatek nieaktualna. Została bezrefleksyjnie ściągnięta z Internetu; jeśli się nie mylę, to posłużono się starymi materiałami konferencyjnymi, które można znaleźć po wpisaniu mojego nazwiska w Google. I oto jestem - określony jako polonofob, dywersant, "europejczyk" (tak, przez małe "e"). Chyba nie pozostało mi nic innego, jak poszukać kursu jidysz, poprosić redakcję o dorobienie brody, pejsów i jarmułki na zdjęciu oraz poinformować proboszcza, żeby nie zachodził do nas po kolędzie.

Cała historia jest trochę śmieszna, a trochę straszna. Śmieszy oczywiście sama lista i łatwość, z jaką udało mi się na niej znaleźć. Straszna jest natomiast perspektywa, że Internet coraz bardziej będzie dryfował w kierunku śmieciowych treści. Sprawiają to m.in. anachroniczne algorytmy Google, które w żaden sposób nie odnoszą się do zawartości, a jedynie do popularności. Wpisując w serwisie "lista Żydów" na pierwszym miejscu znajdziemy właśnie wspomniane treści. W ten sposób wzmocnieniu ulega to, co popularne; popularne zaś są wszelkie "kody Leonarda da Vinci", czyli wszystko, co pachnie spiskiem, ukrytymi siłami, najlepiej do tego doprawione seksem i zbrodnią.

Po zachłyśnięciu się demokratyzmem idei, prostotą dostępu i bogactwem informacji (środkami pozyskiwania treści), przychodzi czas na ograniczanie, esencjonowanie i priorytetyzację informacji (środki selekcji treści). Postawię śmiałą tezę: w rozwoju Internetu jesteśmy w pewnym "punkcie przegięcia" krzywej, globalnym optimum informacyjnym. Darmowe treści są jednocześnie bogate (już) i wartościowe (jeszcze). Pięć lat temu trudno było znaleźć w Internecie informację kompletną; za parę lat - za selekcję wartościowej informacji z morza śmieci trzeba będzie zapłacić - i to niemało.

Oceń artykuł

średnio: 3.5 liczba ocen: 3

Komentarze (10)

~nina

17-10-2011 16:22

-zdegustowani Panowie -zniesmaczeni -jak oni śmieli -takie wielkie żydoskie nazwiska / chciałbym być w ich towarzystwie /WYSMAKOWANE MARZENIE -a ja zamiast w dzieciństwie CIĘŻKO PRACOWAĆ bo UB żydoskie zabiło mi ojca i pół rodziny -SKAZAŁO mnie na NĘDZĘ i moje rodzeństwo -wolałabym siedzieć we DWORZE na KRESACH - w wyśmienitym polskim towarzystwie ale ono TO TOWARZYSTWO dostało strzał w potylicę w Katyniu -strzelała ŻYDOSKA RĘKA

PGR

17-09-2008 12:58

I bardzo dobrze, że zostałeś wpisany na tą listę, bo jak się okazuje słusnie i dobrze, że się sam zgłosiłeś.

abc

28-06-2008 03:05

tez natrafilam na te liste przez przypadek.Doszlam do wniosku ze cale szczescie ze ci ludzie zrobili cos dla tego kraju inaczej mozna byloby sie tylko pochwalic ojcem Rydzykiem.Ale z drugiej strony jest to jeszcze jeden dowod strasznych potworow ktorzy zajmuja sie czyms takim. jestem bardzo wstrzasnieta ze w obecnych czasach Polska pozostal sredniowiecznym zlym tworem

fffatman

15-04-2007 02:13

ja bym chcial tez na ta liste. szczegolnie zalezy mi na tytule organizacyjnym: "kpiarz". bardzo

Rafał Maszkowski

26-12-2006 20:05

Witam na li¶cie. Wprawdzie dostanie się na ni± podstępem, a nie poprzez działalno¶ć, któr± jaki¶ maniak klasyfikuje jako żydowsk±, jest trochę niesportowe, niemniej doceniam wkład w badanie mentalno¶ci fanatyków i tego jak znaj± ortografię. Nie zgadzam się natomiast z ocen± tre¶ci w Internecie. Tak jak i w reszcie ¶wiata, w Internecie piętrz± się sterty ¶mieci i niew±tpliwie ten, kto ich szuka ("lista Żydów"), bez trudu je znajdzie. Ale s± też miejsca, w których informacje maj± dobr± jako¶ć. Zależy to od nas samych. ¦mieci zbieraj± się wszędzie, ale jak się sprz±ta, może być ich mniej. I zawsze tak było (moje internetowe "zawsze" to ok. 14 lat). Zawsze w Usenecie były grupy, w których dawało się utrzymać pewien poziom dyskusji, bo były osoby zaangażowane w jego utrzymywanie i były grupy zawieraj±ce sterty nonsensów, bo kiedy¶ komu¶ wymknęły się z ręki. W serwisach komercyjnych z reguły kto¶ nadzoruje dyskusję i taki, czasem darmowy z ograniczonym dostępem, czasem płatny, zwykle jest uporz±dkowany. Ale ci, którym zależy na sensownej dyskusji np. nt. dzieci (pl.soc.dzieci) też sobie poradz± i będ± utrzymywać porz±dny serwis sami - dla siebie. PS. Komentarze s± niedorobione - wymagaj± Javy.

NoMadd

17-12-2006 20:03

Nie sposób się nie zgodzić - Internet dryfuje w kierunku ¶mietnika. Co gorsze, nawet niegdy¶ zacne witryny ulegaj± i zalewaj± nas przypadkowymi tre¶ciami nastawionymi na tani± sensację albo łatw± kasę. Łapię się na tym, że bardziej drażni mnie spam jaki uderza ze znanych portali od tego, który trafia do mnie w mailach (bo ten ostatni do¶ć skutecznie filtruję).

DES

14-12-2006 21:59

Internet jest chyba idealnym narzedziem dla osobnikow nurzajacych sie w szambotechnice. Ja mialem z kolei watpliwa przyjemnosc byc obiektem "obywatelskiej troski" wyrazonej w anonimowych e-mailach kierowanych do moich Szefow.

Wimmer

12-12-2006 13:16

Podobna historia była z hoaxem w Wikipedii, po którym "żydowskiego rewolucjonistę" Henryka Batutę wci±gnęli na listę, a potem musieli usuwać, gdy sprawa się wydała :-)

Współtowarzysz doli

11-12-2006 13:16

Kiedy¶ pracowałem w pewnym instytucie i kiedy naraziłem się pewnemu doktorowi (byłem wtedy asystenem) - po pewnym czasie dowiedziałem się, że ten doktor opowiadał o tym jak to mój dziadek był rabinem etc. Wszyscy moi koledzy i zwierzchnicy milczeli, ale jeden Pan Docent (historyk) wzi±ł mnie na spytki i potem sprawdził. Kiedy nieprawda wyszła na jaw (¶wiadectwo Pana Docenta była niepodważalne - a miał on autorytet) to dopiero po pewnym czasie kto¶ się wygadał i dowiedziałem jaka burza przeszła nad moj± głow±. Witam na pokładzie - ciesze się, ze mam dobre towarzystwo.

Kuba Tatarkiewicz

09-12-2006 02:42

Panie Jakubie, Dzięki Pańskiemu felietonowi dowiedziałem się dzi¶, że (cytuję): " * nowo¶ć * Tatarkiewicz - (Tatarkiewicze żydzi po k±dzieli)" Rzeczywi¶cie, dla mnie nowo¶ć, bo tych k±dzieli w mojej rodzinie jest sporo i nie wiem, o któr± tu chodzi. Nb. ¶miem zauważyć, że Żydem można być tylko po k±dzieli. Żydzi po mieczu, to jaka¶ antysemicka nowo¶ć. Polecam mój felieton na temat pochodzenia, także Tatarkiewiczów: [[www.computerworld.pl/artykuly/artykul.asp?id=52518]] Pozdrawiam kolegę-Żyda!

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88