Polskie oddziały Microsoftu i Novella zorganizowały pierwszą w historii wspólną konferencję, na której omówiono najważniejsze elementy porozumienia obu firm w sprawie wsparcia Suse Linux i jego skutków dla polskiego rynku.
Jak przyznał Michał Jaworski, dyrektor ds. polityki korporacyjnej polskiego oddziału Microsoft, korzyści dla polskich klientów nie będą widoczne natychmiast. "Będą odczuwalne dopiero wówczas, kiedy pojawią się pierwsze produkty będące efektem ogłoszonej właśnie naszej współpracy" - dodał. Jedną z korzyści mają być niższe koszty wdrożenia, utrzymania, obsługi i integracji produktów obu firm.
Obopólne korzyści
Zdaniem Michała Jaworskiego, kolejna korzyść to pokazanie, że możliwa jest współpraca pomiędzy firmami wywodzącymi się z różnych środowisk - oprogramowania komercyjnego i open source. "Nie stanowi to przeszkody w momencie opracowywania wspólnej oferty rynkowej. Rezygnujemy z ideologicznej otoczki i patrzymy na biznesowe korzyści, jakie mogą osiągnąć klienci" - dodał.
Z kolei Jarosław Kowalski, dyrektor zarządzający Novell Polska wskazuje, że nie ma potrzeby wyodrębniać polskiego rynku na tle innych regionów. Klienci w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Wlk. Brytanii czy Wietnamie korzystają z tego samego doboru technologii, mają do dyspozycji w zasadzie tę samą ofertę. "Tym, co wyróżnia polski rynek, jest umiejscowienie dostawców. Novell ma uprzywilejowaną pozycję, bo w odróżnieniu od innych producentów Linuxa posiada biuro, wsparcie i konsultantów na miejscu" - stwierdza. Jarosław Kowalski wskazuje również, że lokalnym partnerom obu firm porozumienie da możliwość poszerzenia oferty.
Szczegóły umowy
Choć interoperacyjność produkowanych przez Microsoft i Novella systemów sytuuje się bardzo wysoko w hierarchii wspólnych celów wynikających z porozumienia, nie oznacza to wcale końca konkurencji pomiędzy spółkami. Porozumienie pomiędzy Microsoftem a Novellem to w rzeczywistości trzy powiązane ze sobą umowy. Pierwsza, dotycząca współpracy technicznej, precyzuje obszary współpracy pomiędzy firmami - wirtualizację, zarządzanie usługami sieciowymi oraz zgodność formatów dokumentów. Nad nimi będzie pracował powołany wspólny ośrodek badawczo-rozwojowy.
Kolejna umowa dotyczy patentów Microsoftu i Novella - w jej wyniku klienci obu firm nie będą musieli obawiać się o sprawy związane z naruszeniem zastrzeżonych technologii. Trzecim aspektem porozumienia jest współpraca biznesowa, która zakłada wspólne nakłady finansowe na promowanie opracowywanych razem rozwiązań. Z informacji, które Novell przedstawił amerykańskiej Komisji Nadzoru Giełdowego (SEC), wynika, że Microsoft wypłaci mu w dwóch transzach łącznie 348 mln USD. W pierwszej koncern z Redmond przekaże Novellowi 240 mln USD w ramach opłaty za pakiet 350 tys.
kuponów uprawniających do korzystania z subskrypcji Suse Linux Enterprise Server i usługi wsparcia dla platformy Novella. Druga transza - 108 mln USD - stanowić będzie opłatę za korzystanie z opatentowanych rozwiązań tej firmy.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 193.219.28.146
- 04-12-2006, 16:54
@MAC: W efekcie edycji tekstu powstalo zdanie (...wywodzacy sie ze srodowiska...), ktore mogloby sugerowac zrozumienie go wedlug twojej interpretacji. Dzieki za uwage. MS to ewidentnie komerycjny soft, natomiast Novell, aktywnie wspiera open source i to moj rozmowca mial na mysli. pozdrawiam autor. ten komentarz umiescilem takze pod newsem http://www.computerworld.pl/news/103123.html
- ocena:
3
- IP: 193.189.116.35
- 04-12-2006, 16:42
Bredni? jest, jakoby Novell ,,wywodził się ze ?rodowiska open source''''. Nawet gdyby dokonać radykalnego uproszczenia że Novell to SuSE, to i tak pozostaje bzdura, bo developerzy SuSE, od dawna stanowili najbardziej skomercjalizowan? frakcję w ?rodowisku open source.
Konkluzja: dogadały się dwie komercyjne firmy. Obie z nieciekaw? przeszło?ci?, obie dysponuj?ce patentami, nie zawsze czystego pochodzenia (którymi chc? się wzajemnie obdarowywać).
Na szczę?cie umowa między dwoma komercyjnymi firmami nie ma praktycznie żadnego wpływu na Linuxa i oprogramowanie oparte na GPL.