Tam serce twoje, gdzie skarb twój

Subskrybuj RSS A A A
5 czerwca 2006
Jakub Chabik

Dynamicznemu wzrostowi polskiego rynku informatycznego towarzyszy zmiana jego profilu. Z każdym rokiem przedsiębiorstwa coraz więcej zarabiają na wiedzy - czyli wartości dodanej do produktów i usług.

Dynamicznemu wzrostowi polskiego rynku informatycznego towarzyszy zmiana jego profilu. Z każdym rokiem przedsiębiorstwa coraz więcej zarabiają na wiedzy - czyli wartości dodanej do produktów i usług.

Patrząc na 50 największych pod względem zysku przedsiębiorstw informatycznych, widzimy przede wszystkim, że 2005 r. był dobry dla firm informatycznych. Tylko u 10 przedsiębiorstw zmniejszył się zysk netto, a aż 40 radziło sobie lepiej niż w poprzednim roku. Niektóre zanotowały aż pięciokrotny wzrost zysku netto (np. Wincor-Nidorf sp. z o.o.) czy wręcz kilkudziesięciokrotny (grupa kapitałowa Softbank). Popatrzmy jeszcze na wartości bezwzględne, bo one także wiele mówią o kondycji rynku. Spektakularne wyniki osiągnęła pierwsza dziesiątka - grupa kapitałowa Prokom zwiększyła co prawda zysk "tylko" o 189% (z 47 mln do 136 mln), ale to przecież dodatkowe 90 mln zł w rękach właścicieli firmy. A że mamy do czynienia ze spółką giełdową, szeroki strumień gotówki popłynie do funduszy inwestycyjnych i indywidualnych graczy. Imponujące wyniki osiągają inni wielcy: Comarch, ComputerLand, Asseco. I choć polskie oddziały międzynarodowych korporacji (Microsoft, HP, IBM, LG) nie upubliczniają zysku, to dość bezpiecznie można założyć analogiczny poziom marży i - porównując firmy o zbliżonych przychodach - estymować zysk koncernów na podobnym poziomie.

Wzrost zysków odbył się dzięki dwóm czynnikom. Pierwszy to zwiększenie przychodów - słowem, klienci więcej wydawali na informatykę i telekomunikację. Ale bardzo istotna była także wysoka marża - liczona jako proporcja zysku netto do przychodu ogółem. Dla 50 najbardziej zyskownych firm podniosła się ona z 5,3% do 6,2% - prawie o punkt! Na przykład grupa kapitałowa Prokomu powiększyła marżę z 3% do 7,4%; jej bezpośredni konkurent, grupa Comarchu, z 3,5% do 6,2%. Marżę powiększyły też m.in. Asseco SA (choć nieznacznie spadła ona w całej grupie) i ATM SA. Imponującym współczynnikiem może się pochwalić jedno z najciekawszych przedsiębiorstw informatycznych polskiego rynku - Athenasoft sp. z o.o., specjalizująca się w oprogramowaniu dla budownictwa (marża 36,8%). Dobrze radzą sobie inne firmy: Projekty Bankowe Polsoft (12,0%), Centrum Komputerowe ZETO SA (12,4%), krakowska spółka DRQ sp. z o.o. (19,0%) z grupy kapitałowej ABG Ster-Projekt oraz Ericpol sp. z o.o. (marża 16,3%).

Ciekawe, że wysoką marżą mogą się poszczycić przede wszystkim firmy średnie, nie zaś wielkie. W ubiegłym roku podobną zależność opisaliśmy w przypadku wydajności (zysku na pracownika). Giganci rynku - Prokom, Softbank, ComputerLand - mogą spijać śmietankę, jednak do efektywności działania "średniaków" ciągle im daleko.

Uwaga, mówi centrala

Jest w tej beczce miodu i łyżka dziegciu. Największe przedsiębiorstwa nadal bardzo mocno zależą od sektora publicznego oraz wielkich firm. Na przychody grup kapitałowych Prokom, Comarch, Softbank, EMAX i ABG Ster-Projekt w bardzo dużym stopniu (od 26% do 44%) składają się zamówienia administracji centralnej. To pewny klient, choć umiarkowanie dojrzały i do tego chwiejny. Zawierucha polityczna lub paraliż decyzyjny związany z kampanią wyborczą może ograniczyć to źródło przychodów i administracja z "dojnej krowy" może stać się "narowistym koniem". W mniejszym stopniu zależą od niego koncerny zagraniczne - ich oferta jest bardziej zróżnicowana i kierowana do wszystkich sektorów gospodarki. HP, Microsoft, Philips, IBM, Samsung czy LG mają coś dla każdego - klienta indywidualnego, korporacyjnego i publicznego. Względnie niezależni od chwilowych wahnięć koniunktury w jednym sektorze są dystrybutorzy: ABC Data, Tech Data, Action.

Podobne zjawisko to koncentracja na wybranych branżach. Najwięksi znaczącą część swoich przychodów pozyskują od banków, ubezpieczycieli i instytucji finansowych. Najbardziej zależne od tego sektora są grupy kapitałowe Softbank (60% przychodów) - co wydaje się dobrze korespondować z nazwą firmy - ComputerLand (34% przychodów) i Prokom (35% przychodów). Z mniejszych przedsiębiorstw równie mocno skupiony na jednym sektorze jest IMG Polska sp. z o.o. (74% przychodów z przemysłu), EDS Polska sp. z o.o. (57% z przemysłu) oraz firmy operujące na rynku przedsiębiorstw telekomunikacyjnych: Ericpol (99%!), DTK Computer (65%) czy Wola -Info (39%). Niektóre przedsiębiorstwa koncentrują się na dwóch sektorach, np. Infovide SA, które osiąga mniej więcej po równo (tj. ok. 30%) przychodów z sektorów bankowego i telekomunikacyjnego.

Trzeba powiedzieć, że skupienie się na jednym lub kilku sektorach nie jest samo w sobie złe. Przeciwnie, może świadczyć o dobrym zdefiniowaniu strategii firmy i grupy docelowych klientów. Ale jest w koncentracji i ryzyko. Przywiązanie się do jednej branży, jednego rynku lub jednej grupy klientów (np. dużych przedsiębiorstw telekomunikacyjnych) powoduje całkowitą podatność dostawcy na zjawiska zachodzące w tej grupie - z wszystkimi (pozytywnymi i negatywnymi) konsekwencjami. Przez inwestorów takie uzależnienie zawsze będzie postrzegane jako ryzyko.

Gdzie są pieniądze?

Jednak ranking z roku 2005 poka-zuje jeszcze jedno zjawisko bardzo wyraźnie. Istotnym parametrem rentowności jest wartość, którą przedsiębiorstwo dodaje do swoich produktów i usług, oferując je klientowi. Najmniej zarabia ten, kto tylko sprzedaje gotowe produkty i usługi - niskie marże są w sprzęcie, dystrybucji oprogramowania, także w niektórych usługach serwisowych. Najwięcej zaś ten, kto produkt lub usługę wytwarza od podstaw lub odpowiednio dopasowuje je do wymagań klienta. Pieniądze zarabia się na konstrukcji i wdrażaniu oprogramowania, na integracji, outsourcingu i innych usługach.

W naszym rankingu dość wyraźnie widać zależność pomiędzy wartością dodaną a zyskiem netto oraz poziomem marży. I tak - Prokom SA, będący częścią grupy kapitałowej Prokom, deklaruje ponad połowę swoich przychodów z usług informatycznych. Owe "usługi" to przede wszystkim budowa i wdrażanie rozwiązań informatycznych. Softbank SA - część grupy kapitałowej Softbank - deklaruje ponad 90% swoich przychodów z działalności integracyjnej.

A przedsiębiorstwa, których marża jest wysoka? Spójrzmy nate firmy, które wymieniliśmy we wcześniejszej części artykułu. Athenasoft, najwyżej sklasyfikowana pod względem marży, to typowy dom software'owy dobrze usadowiony na dużym i szybko rosnącym rynku: w firmach budowlanych. Oferuje rozwiązania do kosztorysowania, harmonogramowania i dokumentacji budowlanej. Bardzo podobnie działa Ericpol - to firma oferująca specjalizowane rozwiązania systemowe dla branży telekomunikacyjnej, m.in. aplikację do zarządzania wirtualnymi sieciami prywatnymi (VPN), połączeniami przychodzącymi itd. I wreszcie trzecia z firm - DRQ - to również specjalizowany dom software'owy, oferujący m.in. aplikacje dla przedsiębiorstw i organizacji publicznych. Ta ostatnia firma może poszczycić się częścią przychodów pochodzącą z kontraktów zagranicznych. Wszystkie zaś charakteryzuje wyraźna specjalizacja w dziedzinach dochodowych, ale nie dość atrakcyjnych dla "wielkich" rynku informatycznego.

A więc oprogramowanie? Nie tylko. Również szeroko pojęte usługi informatyczne oraz doradztwo. W naszym rankingu stałe, wysokie miejsce utrzymują polskie oddziały międzynarodowych firm doradczych: Accenture, KPMG, IMG (Information Management Group). Dobrze mają się firmy wdrażające systemy ERP, ze szczególnym uwzględnieniem SAP.

Światowe trendy, czyli w co inwestować?

Z naszego rankingu jedno widać bardzo wyraźnie: przedsiębiorstwa branży IT nie narzekają dzisiaj na niedobór wolnej gotówki. Przeciwnie, środków na inwestycje nie brakuje. W co więc inwestować, by jutro mieć jeszcze większe przychody i pewniejszą pozycję rynkową? A także - bardziej zdywersyfikowaną działalność, niezależną od koniunktury w branży lub chwilowych trendów?

Pierwszy globalny trend to outsourcing. Dodajmy - wyraźnie zaznaczony już w Polsce poprzez powstające jak grzyby po deszczu wielkie centra obsługi światowych koncernów. Natomiast w informatyce powinny pojawić się firmy wspierające użytkowników, zarządzające zdalnymi sieciami teleinformatycznymi, centra obsługi klienta, zdalne serwisy itd.

Drugi trend, związany zresztą z pierwszym, to skupienie przetwarzania w centrach danych. Przedsiębiorstwa tworzą dziś ponadnarodowe struktury informatyczne, a w nich - aplikacje i systemy, które służą organizacjom z całego świata. Nie jest niczym niezwykłym, że klient z Singapuru korzysta z aplikacji posadowionej na serwerze w USA, obsługiwanej przez specjalistę z Indii. Polska ma swoje miejsce w tej globalnej układance i nie ma powodu, by centra danych na potrzeby globalnych przedsiębiorstw nie powstawały właśnie tutaj.

Trzeci trend to Internet. Martwi niewielka liczba polskich przedsiębiorstw z branży internetowej uwzględnionych w naszym rankingu. Brakuje w Polsce dynamicznych firm, które specjalizują się w tej branży. Portale oczywiście są ważnymi graczami i np. fakt, że Interia.pl., Grupa Onet oraz Internet Group SA są notowane na warszawskiej giełdzie, cieszy. Natomiast brakuje w Polsce takich gwiazd, jak Google czy Skype - innowacyjnych, a jednocześnie zdrowych pod względem finansowym przedsiębiorstw, które mogłyby dać innym przykład, że osiągnięcie przez polskie przedsiębiorstwo globalnego sukcesu w branży internetowej jest możliwe.

Czwarty trend to zawężanie marż na produktach gotowych, jak komputery (destkop i serwery), części do nich, urządzenia peryferyjne (drukarki, monitory, dyski) itd. Oczywiście zawsze będzie miejsce dla dystrybutorów, ale coraz częściej zakup "pudełek" będzie elementem zakupu gotowego rozwiązania wraz z wdrożeniem. "Szansa tkwi w usługach dodanych" - takie hasło prezesi powinni sobie powiesić na ścianach gabinetów, w dobrze widocznym miejscu. Na razie w Polsce jeszcze pewnie czują się dostawcy infrastruktury sieciowej (np. Exatel albo Crowley Data), natomiast w miarę wzrostu konkurencyjności rynku i tutaj proporcja zysku do przychodów będzie spadać.

Powiedzmy jeszcze jedną rzecz otwarcie: wiele zależy od ogólnego klimatu gospodarczego. Niewątpliwie koniunktura na rynku informatycznym jest w dużym stopniu skutkiem szybkiego wzrostu całej gospodarki, który jest wynikiem wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. Od kilku lat kroczymy dość konsekwentnie dobrą drogą: najpierw byliśmy przede wszystkim rynkiem zbytu produktów gotowych, potem - ważnym klientem dla złożonych rozwiązań. Teraz - wraz z wzrostem sektora outsourcingowego - stajemy się dostawcą niedrogich usług. W perspektywie kilku lat mamy szansę stać się dostawcą innowacyjnych technologii i jednym z najważniejszych europejskich rynków.

Kierunek, w którym podąży nasz rynek, najbardziej zależy od kadry menedżerskiej polskich przedsiębiorstw: klientów i dostawców polskiego rynku informatycznego.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88