Protest na znak jakości

Subskrybuj RSS A A A
20 czerwca 2005
Piotr Kowalski

Pozwolę sobie niniejszym zaprotestować. Sprzeciw dotyczy uznawania ekwiwalencji tytułów zawodowych informatyków pośród absolwentów różnych uczelni. Uważam, że wielu młodych ludzi nie zasługuje na tytuł magistra czy inżyniera, a pomimo tego uczelnie ich nominują. I jest to prztyczek w nos dla całej reszty solidnie wyedukowanych informatyków.

Pozwolę sobie niniejszym zaprotestować. Sprzeciw dotyczy uznawania ekwiwalencji tytułów zawodowych informatyków pośród absolwentów różnych uczelni. Uważam, że wielu młodych ludzi nie zasługuje na tytuł magistra czy inżyniera, a pomimo tego uczelnie ich nominują. I jest to prztyczek w nos dla całej reszty solidnie wyedukowanych informatyków.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są następujące: brak selekcji wstępnej kandydatów, nauczanie informatyki wszędzie, gdzie tylko można i kim można, wystawianie dyplomów na zasadzie formalnego akcentu końcowego wieńczącego kilkuletnie opłacanie nauki. Poziom spada na łeb, na szyję. Honor ratują - te same co od lat - uczelnie państwowe i nieliczne, dobrze wyspecjalizowane w nauczaniu informatyki uczelnie niepubliczne. Żaden absolwent nie ma przy dyplomie przywieszki mówiącej o znaku jakości, stąd o jego walorach może decydować tylko ranga ukończonej szkoły. Nie dość, że magister magistrowi jaskrawo nierówny, to ku większemu utrapieniu funkcjonują studia zaoczne oferujące ten sam tytuł, a jakże marginalnie edukujące studentów. Pomimo dużego współczynnika skolaryzacji, spada poziom edukacji. Nic dziwnego, że nagminnie studia uzupełnia się teraz podyplomowo. Bardzo często tylko w celu pozyskania stosownego papierka.

Gdy na studiach inżynierskich przyglądam się nieraz programom nauczania przedmiotów podstawowych, jak matematyka czy fizyka, to łzy mi lecą. Nie ze wzruszenia bynajmniej, a ze śmiechu, bo jest to mniej więcej poziom szkoły średniej sprzed trzydziestu lat. Powody do śmiechu bywają także inne. Znajomy mój, prowadzący zajęcia bodajże z arytmetyki układów cyfrowych, zauważył podczas ćwiczeń, że są pewne problemy z pojmowaniem zagadnienia. Aby zdiagnozować przyczynę tych trudności, poprosił jednego ze studentów o wykonanie na tablicy pisemnego mnożenia 111 razy 33. Student w dziwny dosyć sposób rozpisał "słupek", jeszcze dziwniej przemnażał i otrzymał wynik 333333. Po reprymendzie zamienił kolejność czynników mnożenia i otrzymał co prawda inny rezultat, ale równie błędny. Jego kolega z ławki nie mógł opanować śmiechu z powodu tych błazeństw. Prowadzący ćwiczenia, wobec beznadziejności studenta, zaprosił do tablicy jego kolegę, śmieszka. Ten zaś przemnożył tak, że w wyniku otrzymał 99.

O czym to wszystko świadczy? O tym, że nauka idzie do przodu, a wiedza do tyłu. Świadczy to także o tym, że panowie ci (i tu głowę daję) prędzej czy później będą obnosić się z takim samym tytułem zawodowym jak mój, z czego jestem wyraźnie niezadowolony i czemu ostro się sprzeciwiam. Podany tu przykład, za którego autentyczność ręczę, jest ekstremalnym wyrazem braku wiedzy i podstawowych umiejętności - i to na poziomie wczesnej szkoły podstawowej. Jak stwierdza niezależnie wielu wykładowców, edukacyjnie lecimy lotem koszącym w dół. Kandydaci na informatyków chyba często gęsto nie zdają sobie sprawy z różnic pomiędzy kawiarenką internetową a informatyką.

Należy nasilić selekcję. Uczelnie zaniżają poziom z finansowych pobudek, bo więcej studentów, to więcej wpływów z czesnego, a gorsza kadra dydaktyczna, to mniejsze obciążenia z tytułu wynagrodzeń. Jest to jednak miecz obosieczny, bo tolerowanie bylejakości skutecznie obniża ranking uczelni, co spowoduje w przyszłości całkowity odpływ kandydatów. A poza tym to chyba wstyd wypuszczać w świat informatyków, którzy napiszą polecenie, jeśli im ktoś podyktuje, ale i tak nie będą w stanie zrozumieć dlaczego.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88