Jak Urząd kupuje system?

Subskrybuj RSS A A A
13 grudnia 2004
Jarosław Konieczny

Czy powrócimy do procedury otwierania kopert z cenami tylko dla ofert ocenionych technicznie jako dobre? Czy Zamawiający potrafią lepiej skorzystać z ograniczonej możliwości weryfikacji podmiotowej w procedurze dopuszczania do przetargu ograniczonego? Oto niektóre pytania, które nasuwają się po lekturze artykułu, "Konstelacja spod psiej gwiazdy" Zbigniewa Olejniczaka, twórcy koncepcji systemu "Syriusz" mającego zastąpić systemy PULS i POMOST.

Czy powrócimy do procedury otwierania kopert z cenami tylko dla ofert ocenionych technicznie jako dobre? Czy Zamawiający potrafią lepiej skorzystać z ograniczonej możliwości weryfikacji podmiotowej w procedurze dopuszczania do przetargu ograniczonego? Oto niektóre pytania, które nasuwają się po lekturze artykułu, "Konstelacja spod psiej gwiazdy" Zbigniewa Olejniczaka, twórcy koncepcji systemu "Syriusz" mającego zastąpić systemy PULS i POMOST.

Urząd reprezentuje majestat Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Istnieje dla realizacji zadań wymienionych w ustawach. Ustawy widzi osobno. Do każdej ma Departament albo przynajmniej Wydział. Majestat Urzędu uosobiony jest przez Urzędnika. Urzędnik ufa swemu intelektowi i jest z niego dumny. Wie, co jest dla Najjaśniejszej dobre.

Wysoki Urząd jest separowany od realnej gospodarki, od wszelakich konstelacji spod psiej gwiazdy i od bytów rynkowych grasujących wokół. Odgradzany bywa murem tajemnicy, ochroniarzem w wejściu, przepustką pisaną przez kalkę i przybitym do framugi kapslem po piwie, zalepianym na noc plasteliną z odciskiem prześlicznej referentki.

Poziom zaufania Najjaśniejszej do jej urzędników określają ustawy. Także ta o zamówieniach publicznych. Koszt płacą podatnicy.

Zapłaci Najjaśniejsza: resortowa czy samorządowa?

Przedsięwzięcia informatyczne zamawiane przez urzędy są poddane rygorom zaklętym w przepisach. Kierujący podobnym przedsięwzięciem w gospodarce ma do dyspozycji główny drogowskaz, który wskazuje na zysk, stanowiący cel nadrzędny. Po drodze korzysta z szeregu gospodarnych narzędzi.

Urząd nie zna zysku i nie może go mieć. Zwykle ma jedynie nakłady i wydatki. Urząd, z mocy ustaw i pragmatyki służbowej, brzydzi się geszeftem, chyba że przychód miałby wpływać na "środek specjalny". Niektóre znane od dawna sposoby i narzędzia gospodarnego działania, gdzie indziej prowadzące do powstania zysku, nieudolnie wpisano do ustaw. Nakazując urzędnikom stosowanie wszystkich zapisów równocześnie! Niezależnie od okoliczności.

Wielkie projekty informatyczne w administracji publicznej wymagają dużych pieniędzy, których brak. Typowy urząd wydaje ponad 90% budżetu IT na utrzymanie w ruchu istniejącej infrastruktury. A gdy starość ją dopadnie, to Urzędnik kreuje np. Syriusza, na obraz i podobieństwo jego protoplastów z poprzedniego tysiąclecia. Nie zauważając, że Internet jest już prawie wszędzie.

Urzędnik Najjaśniejszej jest z przymusu oszczędny, bo resort nie ma dużych pieniędzy. Wymyślił jak wypchnąć duże nakłady z własnego budżetu i załadować wielkie - na cudze barki: Rzeczpospolitej Samorządowej. Urzędnik będzie starannie "stemplował za zgodność" programiki uzupełniające Syriusza, a wręcz tworzące jego strukturę operacyjną. Zamiast dużych środków na profesjonalną serwerownię i scentralizowany system, wyda ogromne, lecz z tysięcy budżetów powiatów, miast i gmin. Wszystkie je skazując na permanentne, niepotrzebne wydatki. Lecz już samorządowe.

Zamiast przeglądarki i czytnika na kartę identyfikacyjną, samorządy muszą Syriuszowi kupić tysiące serwerów, systemów operacyjnych, baz danych (pewnie od największego przyjaciela gmin). Kupią też mnóstwo "stemplowanych" programów i programików wraz z ich asystą techniczną. Codziennie, przez sieć, będą słać sprawozdania do Centrali. Oczywiście mają dostać na to kasę z Resortu Wszystkiego Najlepszego, jak zwykle zbyt małą. To już zmartwienie innych Urzędników. Samorządowych.

Nieoczywiste dla świata informatyki jest wydziwianie Wysokiego Urzędnika na skutki wymagań jego środowiska i pogardliwe określanie konstelacjami spod psiej gwiazdy zespołów zadaniowych, tworzonych w tempie wyznaczonym w SIWZ. Prawdziwymi twórcami tak wdzięcznie zwanej konstelacji są osoby zamieniające specyfikacje istotnych warunków zamówienia (SIWZ) w koncert życzeń na melodię "chcę być młodym, szczęśliwym, bogatym, opływać we wszelkie dobra" w ramach jedynego przetargu, jaki wysoka Komisja Przetargowa zdołała spłodzić po średnio dwóch latach uzgadniania dokumentu. Procedura jest tak zawikłana, że jak już raz się uda, to trzeba w niej zmieścić wszystko.

Oczywistym skutkiem takiego trybu zamawiania jest nadreprezentacja integratorów wśród firm informatycznych notowanych na giełdzie warszawskiej.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  3  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88