Łagodniejsza twarz komputera

Subskrybuj RSS A A A
19 lipca 2004
Jakub Chabik

Administrator, analityk, programista, serwisant, handlowiec, menedżer - słysząc te słowa na określenie informatyka, automatycznie myślimy o mężczyźnie. Tymczasem zawód ten wybierają także kobiety i - kiedy już wybiorą - lubią go i dobrze się w nim sprawdzają. Firmy zaczynają zaś dostrzegać korzyści płynące z bardziej zróżnicowanego, także pod względem płci, środowiska pracy.

Administrator, analityk, programista, serwisant, handlowiec, menedżer - słysząc te słowa na określenie informatyka, automatycznie myślimy o mężczyźnie. Tymczasem zawód ten wybierają także kobiety i - kiedy już wybiorą - lubią go i dobrze się w nim sprawdzają. Firmy zaczynają zaś dostrzegać korzyści płynące z bardziej zróżnicowanego, także pod względem płci, środowiska pracy.

Każdy, kto kiedykolwiek był na konferencji, szkoleniu czy prezentacji, gdzie znalazło się wielu informatyków, zauważy pewien fenomen. Informatyka jest dziedziną zdominowaną przez mężczyzn. Panie stanowią zdecydowaną mniejszość i jest to fakt, którego nie sposób nie zauważyć. Trend ten rozpoczyna się już na studiach, a nawet wcześniej - w klasach o profilu matematyczno-fizycznym lub matematyczno-informatycznym oraz w technikach, które stanowią naturalny przedsionek studiów informatycznych. Według pobieżnych obserwacji kobiety stanowią ok. 10-20% studentów informatyki (w zależności od uczelni i kierunku). W USA na zamówienie Departamentu Handlu w 1999 r. wykonano badania, które wykazały, że jedynie 18% absolwentów kierunków informatycznych było kobietami. Co ciekawe, liczba ta spadła od lat 70. niemal dwukrotnie.

Podobne zjawisko miało miejsce w Polsce - weterani informatyki pamiętają zapewne, że niegdysiejsze centra obliczeniowe były w znacznej mierze opanowane przez panie. Jedna z anegdot tego czasu mówiła o zakazie zakładania rajstop przez informatyków (bo nylonowa tkanina łatwo się elektryzuje, a wyładowania uszkadzają sprzęt). Rewolucja mikrokomputerowa, która miała miejsce w drugiej połowie lat 80., zmieniła jednak wszystko: komputer zaczął być postrzegany jako "męska sprawa". Dzisiejsze obserwacje - rażąca nierówność w liczebności kobiet i mężczyzn w informatyce - są zapewne odłożoną w czasie konsekwencją tego zjawiska. Badania wykonane w Australii na początku 2003 r. wykazują, że trend ten jest trwały: dziewczęta z tamtejszych szkół opisują komputery jako "gadżety dla chłopaków".

Duma i uprzedzenie

Anita Komorzycka kierująca działem informatyki w firmie AICE PolskaAnita Komorzycka kierująca działem informatyki w firmie AICE PolskaTymczasem dumę i przyjemność płynącą z wykonywanego zawodu zgodnie deklarują wszystkie pytane kobiety-informatycy. "Kocham wszystko co jest związane z moją pracą. Począwszy od rozmowy z użytkownikiem na temat jego wymagań, przez projektowanie programu, pisanie go, testowanie, konsultowanie go z użytkownikiem i oddanie do eksploatacji. W moich oczach to bardzo wdzięczna praca" - mówi Anita Komorzycka, kierująca działem informatyki w firmie AICE Polska. Dorota Szeliga, informatyk z wrocławskiej spółki wchodzącej w skład brytyjskiej grupy kapitałowej Microgen, jest równie entuzjastyczna: "Gdyby jakaś osoba spytała mnie o radę, polecałabym informatykę bez wahania. Przede wszystkim dlatego że ta dziedzina wydaje mi się jedną z najciekawszych". Monika Hałas, analityk z Com-Archu, jest tego samego zdania: "Pracuję już pięć lat i jak na razie uważam, że to jest to, co chcę zawodowo robić". Kobiety nie różnią się tutaj od swoich kolegów - podobne zdania można usłyszeć z ich ust.

Skoro więc informatycy w spódnicach czują się w tej dziedzinie jak ryba w wodzie, to dlaczego jest ich tak mało? Z amerykańskich badań wynika, że podstawowymi przyczynami są stereotyp społeczny oraz brak pozytywnych wzorców. Podziela ich zdanie Katarzyna Reinfuss, kierownik ds. personalnych w centrum oprogramowania Motoroli w Krakowie, realizującego korporacyjny program diversity, którego jednym z celów jest powiększenie udziału kobiet w kadrze inżynierskiej. Na pewno jest to prawda. Pytane Polki przytaczają na poły anegdotyczne historie. "Gdy ktoś wchodził do pokoju informatyków i obok siebie siedzieli kobieta i mężczyzna, zawsze najpierw zapytał mężczyznę" - opowiada Katarzyna Lis, doktoryzująca się z jakości systemów informatycznych na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. "W trakcie studiów bywało to dokuczliwe. Do dzisiaj spotykam się z czymś na kształt zaskoczenia: ojej, informatyk to taki rzadki zawód u kobiety" - zauważa Dorota Szeliga. "Na początku mojej pracy stykałam się ze zdziwieniem, że wykonuję taki «męski zawód»" - wspomina Dorota Misiak, kierująca firmą informatyczną z Krakowa. - "Ale miało to też swoje zalety: wszyscy starali się mi pomóc, a nasi klienci, kobiety, jakoś łatwiej zwierzały mi się z niewiedzy i rozterek dotyczących komputerów".

Zawód: informatyk, tożsamość: kobieta

Dorota Szeliga informatyk z wrocławskiej firmy MicrogenDorota Szeliga informatyk z wrocławskiej firmy MicrogenJednak w zgodnej opinii respondentek opisane sytuacje są raczej marginalne; ich najbliższe otoczenie postrzega kobietę przede wszystkim przez pryzmat posiadanych kwalifikacji i efektów pracy, nie zaś płci. "Nigdy nie miałam wrażenia, że jestem traktowana ulgowo, z pobłażaniem, czy wyróżniana w jakikolwiek sposób ze względu na płeć. Sądzę, że moi szefowie szanowali mnie za to, jakim jestem człowiekiem i informatykiem" - wspomina Anita Komorzycka. Pozostałe respondentki podkreślają, że mimo pewnego zdziwienia, praktycznie nie spotykają się z negatywnymi reakcjami otoczenia. Uczestniczka jednej z portalowych dyskusji podsumowuje temat: "IT to młoda branża, pracują tutaj ludzie wychowani w partnerskich rodzinach, tutaj liczy się fachowość, nie uprzedzenia".

W Stanach Zjednoczonych kobiety wyróżnia chęć kontaktu i wzajemnego wspierania się. Bez trudu można znaleźć organizacje i serwisy poświęcone kobietom w informatyce. Najbardziej znana to ACM-W, komitet Amerykańskiego Towarzystwa Informatycznego (ACM) na Rzecz Kobiet w Informatyce. Kolejną renomowaną instytucją jest fundacja im. Grace Murray Hopper, wspierająca inicjatywy promujące kobiety w branży IT. Mniej oficjalny charakter ma serwis GirlGeeks.org - to społeczność kobiet zainteresowanych i zajmujących się profesjonalnie informatyką.

O ile jednak w USA wyraźnie jest zaznaczony kobiecy charakter organizacji (np. we władzach obu organizacji nie ma ani jednego mężczyzny), o tyle trudno oprzeć się wrażeniu, że dla Polek jest to świat bardzo odległy. Kobiety pracujące w informatyce nie czują się pomijane ze względu na płeć i nie podzielają rozterek swoich koleżanek zza oceanu. Pragnąca zachować anonimowość pracownica jednej z dużych firm IT uważa kryterium płciowe za sztuczne: "Ludzie, którzy mnie znają (współpracownicy, szefowie, koledzy po fachu), wiedzą, co osiągnęłam na polu zawodowym. I nikt nigdy nie patrzył na moją płeć. Jeśli kobieta naprawdę ma umiejętności i predyspozycje do pracy w sektorze IT, to zostanie zatrudniona i zapłacą jej za to tyle, ile jest warta". Równie zgodnie odpowiadają, że - wbrew modzie lansowanej przez weekendowy dodatek popularnego dziennika - nie odpowiada im termin "informatyczka". "Słowo «informatyk» nie ma dla mnie kryterium płci" - podkreśla jedna z pań wykładających informatykę na uczelni. "Informatyczka" nie trafia także do Doroty Misiak: "Kojarzy mi się wyłącznie z tyczką" - żartuje. Anita Komorzycka widzi to jeszcze inaczej: "Jako osoba «starej daty» mówię o sobie jeszcze inaczej: jestem programistą".

Czy Polki chcą być w pracy informatyka traktowane jak kobiety? Dorota Misiak ujmuje to tak: "Jestem traktowana czasami z taryfą ulgową, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa - a to ktoś pomoże nieść ciężką torbę, ktoś inny przyniesie kawę". Anita Komorzycka ma jasne zdanie: "Kobiety chcą być traktowane jak kobiety przez cały czas oraz jak mężczyźni, w momencie gdy wchodzą w rolę informatyka. A to jest bardzo trudne dla większości mężczyzn". Istotnie, panowie podkreślają, że czasami nie wiedzą, w jakich okolicznościach traktować kobietę-informatyka jak kobietę, a kiedy jak kumpla z pracy.

Oceń artykuł

średnio: 3 liczba ocen: 2
1  2  dalej »

Komentarze (1)

Neil

28-09-2008 23:01

Dlaczego nie pokazujemy drugiej twarzy firmy Microgen? Dlaczego nie pokazujemy ordynarnych kantow tej firmy? Komu na tym zalezy? Wiele pytan ale zadnych odpowiedzi. pozdrawiam

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88