Kobierzec z Bahrajnu

Subskrybuj RSS A A A
26 kwietnia 2004
Bogdan Pilawski

Nie można zajmować się wszystkim, mimo że to wszystko wydaje się tak interesujące. Życia nie starczy, a i tak efekt zajmowania się wszystkim będzie bardzo powierzchowny, lekki jak muśnięcie powierzchni, a nie jak zachłyśnięcie się pełnią. A to oznacza konieczność ciągłego dokonywania wyborów, skutkiem których musi - niestety - być rezygnacja.

Nie można zajmować się wszystkim, mimo że to wszystko wydaje się tak interesujące. Życia nie starczy, a i tak efekt zajmowania się wszystkim będzie bardzo powierzchowny, lekki jak muśnięcie powierzchni, a nie jak zachłyśnięcie się pełnią. A to oznacza konieczność ciągłego dokonywania wyborów, skutkiem których musi - niestety - być rezygnacja.

W moim przypadku taką świadomie, choć bez cienia żalu, pomijaną dziedziną jest sport. Jeżeli więc już coś sportowego oglądam (bo nie czytam nigdy), to bardziej interesuje mnie wiele zjawisk ubocznych, niż to, czy akurat i z kim grają nasi. Stąd, na przykład, moje zainteresowanie bliską Olimpiadą w Grecji, bo już dała mi ona cenny, przemawiający do każdego, żywy przykład manipulowania realizacją projektu, czyli projektową trójcą koszt-termin-zakres. Mianowicie - aby na czas gotowy był jakiś basen dla pływaków, zdecydowano tam, że zostanie on pozbawiony chroniącego przed słońcem zadaszenia (czyli okrojono zakres). Bezpośrednim skutkiem ma być przeniesienie zawodów na wczesne godziny ranne, co z pewnością nie pozostanie bez wpływu na liczbę widzów. I tych na miejscu, płacących za bilety, i tych przed telewizorami, co - dalej - nie będzie bez znaczenia dla tych, którzy liczyli na skutki reklam i dochody z nich samych, itd. itp.

Toteż, gdy niedawno zapowiedziano, że kolejny wyścig samochodowy Formuły I odbędzie się pierwszy raz w Bahrajnie, zamiast samego wyścigu, wolałem oglądać liczne reportaże nadawane przy tej okazji z tego niewielkiego księstwa. Najobszerniejsze w tym względzie sprawozdanie dała - jak zwykle w podobnych przypadkach - niemiecka telewizja RTL, której ekipa przybyła tam wystarczająco wcześnie, by - poza przygotowaniami do wyścigu - uczestniczyć w polowaniach z sokołami, wielbłądzich karawanach przez pustynię i wędrować po tamtejszych sklepach, hotelach i restauracjach.

Zmieniając - na chwilę - temat: irytuje mnie, gdy, poruszając modny ostatnio temat działań, jakie służby informatyczne w różnych organizacjach muszą podejmować, by zapewnić im tzw. ciągłość działania, bez żenady sięga się po przykład Jedenastego Września. Źródłem mego wzburzenia jest tu prymitywna, bez żadnego związku, komercyjna do granic, eksploatacja tej tragedii. Jeszcze bardziej irytuje pokazywanie samolotu przebijającego jedną z wież WTC, czyli momentu śmierci wielu ludzi, przy każdej okazji wspominania tego zdarzenia, w czym przodują wszystkie nasze stacje.

Straszenie spustoszeniem na miarę tamtego przypadku, po to by zbić swój interes i sprzedać, czy to zapasowy sprzęt czy samą usługę opracowania planu ciągłości działania, wydaje mi się dwuznaczne moralnie i zwyczajnie nieuczciwe. Podobnie było, gdy niektóre firmy usiłowały kiedyś, w zbliżony sposób, dyskontować problem roku 2000, celowo wprowadzając w błąd potencjalnych klientów, co do jego istoty.

Jest wystarczająco wiele innych powodów, dla których należy tworzyć i - o czym rzadko się pamięta - utrzymywać w aktualności plany awaryjne i ciąg-łości działania, i zbyteczne jest sięganie w każdym przypadku jeszcze po, najczęściej nieadekwatny, straszak Jedenastego Września. Chociażby ze względu na szacunek dla ofiar.

Wspomniani wcześniej niemieccy reporterzy trafili w Bahrajnie również do luksusowego sklepu z bliskowschodnią specjalnością, czyli ręcznie robionymi kobiercami. Arabski sprzedawca, zapytany przez Niemców, kto te, było nie było drogie, setki ręcznie tkanych dywanów kupuje, odparł, że głównie Amerykanie, dla wygody których sklep zajmuje się nawet całością spraw związanych z wysyłką. A w chwilę potem rozwinął przed kamerą kolejny rulon, na którym ukazały się czarne sylwetki dwóch wież i - tuż przed nimi - samolot. Jeszcze cały.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88