Sprzeczne wizje e-dowodu

Subskrybuj RSS A A A
31 stycznia 2012
Paweł Krawczyk

TAGI: PL.ID nowe dowody osobiste systemy kartowe

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Nie jest moim celem podważanie całej koncepcji elektronicznego dowodu osobistego i nawoływanie do zastosowania "opcji zerowej", choć i takie głosy się pojawiają. Obecnie jest realizowany projekt PL.ID, ale z dokumentów tożsamości z mikroprocesorem wszyscy Polacy będą mogli korzystać dopiero w roku… 2024!

Zastosowanie pierwsze: medyczne

Biorąc pod uwagę wielokrotnie zmieniające się koncepcje, fuzje i podziały różnych projektów, warto pokusić się o szybkie sprawdzenie, czy przyjęte założenia są nadal poprawne. Jednym ze skutków politycznych kompromisów jest bowiem to, że w wyniku fuzji kilku nawet najbardziej sensownych projektów powstaje hybryda stanowiąca chaotyczną mieszaninę elementów wyjętych z każdego z nich i ostatecznie nierealizująca funkcji żadnego z nich.

Elektroniczna karta ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ) jest prawdopodobnie jednym z elementów, które w koncepcji elektronicznego dokumentu tożsamości budzą najmniej wątpliwości co do swojej przydatności. Zastosowania dla niej są dwojakie: po pierwsze, ma potwierdzać prawo pacjenta do ubezpieczenia zdrowotnego wobec świadczeniodawcy (lekarza), po drugie - potwierdzać faktyczne dokonanie usługi medycznej. Jeśli chodzi o pierwszy element, to informacja o zgłoszeniu do ubezpieczenia i opłaceniu składek jest od kilku lat przechowywana w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU), którego operatorem jest NFZ. Nie zmienia to faktu, że sam NFZ nadal nie wie, czy osoba figurująca w rejestrze ma prawo do ubezpieczenia. Nie wie tego tym bardziej lekarz, bo do CWU dostępu nie ma. Będzie mógł to sprawdzić dopiero we wrześniu br.

Jak wynika z mojej korespondencji z NFZ i Ministerstwem Zdrowia, problem z potwierdzaniem prawa do ubezpieczenia nie ma jednak nic wspólnego ani z kartą, ani z samym CWU, który istnieje i działa od roku 2004. Jest to przede wszystkim efekt nieskoordynowanego i chaotycznego procesu decyzyjnego w samym ministerstwie. Tak czy inaczej, żadna karta elektroniczna nie jest tutaj potrzebna. Świadczeniodawcy wystarczy sprawdzenie w dostępnym przez internet formularzu, czy właściciel danego numeru PESEL ma aktualne prawo do ubezpieczenia.

Drugi element, czyli potwierdzanie usługi medycznej, wydaje się dla odmiany ściśle związany z kartą. Chodzi bowiem o pozbycie się konkretnego problemu, jakim jest zjawisko oszustw związanych z wyłudzaniem publicznych pieniędzy przez świadczeniodawców zgłaszających do refundacji usługi medyczne, które nigdy nie miały miejsca. Karta ma ten problem rozwiązać przez potwierdzenie faktycznej obecności lekarza i pacjenta w gabinecie w danym dniu i o określonej godzinie. I chyba faktycznie trudno to zrobić inaczej. EKUZ stała się jednak - decyzją rządzących - elementem PL.ID i czeka na realizację tego projektu.

Tymczasem, według ostrożnych szacunków, koszt wydania takich kart mógłby zwrócić się już po roku. Wynika to z szacowanej skali oszustw i doświadczeń z innych miejsc, gdzie takie systemy już wdrożono - śląskiego systemu START czy podobnych rozwiązań w Stanach Zjednoczonych. Jest to wynik doskonały przy jednym wszakże założeniu, które szybko może sprowadzić nas na ziemię. Takim mianowicie, że kartami będą dysponować wszyscy pacjenci lub przynajmniej większość z nich. Biorąc zaś pod uwagę nawet dziesięcioletni okres zastąpienia większości dotychczasowych dowodów osobistych dowodami elektronicznymi, wspomniany zwrot z inwestycji zaczyna się rozpływać.

Zastosowanie drugie: identyfikacja

Kolejny obszar zastosowań elektronicznego dowodu osobistego to identyfikacja obywatela. Z punktu widzenia bezpieczeństwa wydaje się, że wprowadzenie warstwy elektronicznej przynosi wiele korzyści. Zdublowanie danych z warstwy wizualnej w warstwie elektronicznej zwiększa bezpieczeństwo każdej z nich oraz ułatwia ich automatyczne odczytywanie, np. na granicy lub w urzędzie. Zwłaszcza że warstwa elektroniczna jest dostępna bezprzewodowo przez RFID.

Na stronie Centrum Projektów Informatycznych (CPI) poświęconej PL.ID można znaleźć taką reklamę: "W przyszłości obywatel nie będzie musiał podawać wciąż tych samych danych w każdym urzędzie. Urzędy będą mogły pobierać je z rejestrów państwowych lub wymieniać między sobą". W rzeczywistości sam elektroniczny dowód osobisty ma nikły wpływ na "podawanie wciąż tych samych danych w każdym urzędzie". Dane te nie są przecież przechowywane w dowodzie osobistym, tylko w rejestrach zarządzanych przez poszczególnie jednostki administracji publicznej. Problemem nie jest brak elektronicznego dowodu osobistego, tylko brak wymiany danych wewnątrz administracji i kultura traktowania obywatela jako gońca.

Zastosowanie trzecie: e-podpis

Kolejnym elementem dowodu elektronicznego jest podpis osobisty, który według dostępnych opisów miałby (w czasie przyszłym) "znacząco uprościć kontakty obywateli z administracją publiczną". Nie jest dla mnie jasne, dlaczego podpis elektroniczny miałby być prostszy od kontaktów za pośrednictwem ePUAP i podpisywania wniosków Profilem Zaufanym. Obecnie główna różnica polega na tym, że Profil Zaufany istnieje, a podpis osobisty nie. A jeśli podpis osobisty wejdzie w życie, to będzie wymagał czytnika i oprogramowania, które od lat są jednym z czynników ograniczających użyteczność podpisu kwalifikowanego.

Jako element szerszej architektury dostępu administracji do rejestrów elektroniczny dowód osobisty mógłby jednak wzmacniać ochronę prywatności obywatela i jego kontrolę nad swoimi danymi. Z jednej strony ułatwienie dostępu do rejestrów publicznych dla urzędników przyspieszy procesy administracyjne, z drugiej - stwarza ryzyko dostępu nieautoryzowanego. Elektroniczny dowód osobisty mógłby tutaj służyć jako element odblokowujący dostęp danej jednostki do rekordów wnioskodawcy związanych z określoną procedurą, wymuszając w ten sposób zasadę wiedzy koniecznej. Pochodzące z 2007 roku informacje na stronie ePUAP wspominają o funkcji tzw. brokera rejestrowego, którą miałby spełniać. Później koncepcja brokera już się nie pojawia.

Niemieckie podejście

Podsumowując, jeśli porównamy sposób wdrożenia elektronicznego dowodu osobistego w Niemczech (gdzie już go zakończono) i w Polsce (gdzie po raz kolejny przesunięto wdrożenie), można odnotować kilka charakterystycznych różnic w podejściu projektowym. W projekcie niemieckim jasno określono użytkowników i funkcjonalność oraz zadbano o skonsultowanie jej z użytkownikami, aby upewnić się, czy w ogóle będzie ona dla nich odpowiednia. Na długo przed faktycznym wdrożeniem funkcjonalność ta była precyzyjnie opisana w publicznie dostępnych specyfikacjach, co umożliwiło użytkownikom z sektora publicznego i prywatnego planowanie długofalowych inwestycji. Tymczasem w Polsce o PL.ID wciąż niewiele wiadomo.

Oceń artykuł

średnio: 4.5 liczba ocen: 2

Komentarze (3)

01-02-2012 13:50

Mam wątpliwości, czy w przyszłości obywatel nie będzie musiał podawać tych samych danych w każdym urzędzie. Kiedy przychodzę do instytucji, które mają moje dane zapisane w komputerze, zwykle mnie pytają, czy nic się nie zmieniło, zdarza się, że po kilka razy w ciągu miesiąca w tej samej instytucji muszę wysłuchiwać, jakie mają moje dane i je potwierdzać. Tu wchodzą jeszcz3e czynniki związane z mentalnością.

nick...

07-02-2012 21:46

Kliknij, żeby dodać komentarz

Ziemowit

07-02-2012 21:43

Brawo AUTORZE za parę kropel zdrowego rozsądku. Nieodpłatnie oddam pomysł, że można też inaczej tanio i prosto: wystarczy ma dowodzie osobistym dodrukować bar-code z PESELem i całą funkcjonalność o której tu mowa załatwią systemy centralne oraz popularne kamerki lub tanie czytniki (a że 1 promil złoczyńców to być może przełamie, nie zamyka możliwości namierzenia ich innymi metodami).

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88