Wojownicy wiedzy

Subskrybuj RSS A A A
29 grudnia 2003
Jarosław Badurek

Na wojnę w Iraku pierwsza poszła informatyka i to na wiele miesięcy przed rozpoczęciem działań militarnych.

Na wojnę w Iraku pierwsza poszła informatyka i to na wiele miesięcy przed rozpoczęciem działań militarnych.

Latem 2002 r. Amerykanie przeprowadzili realistyczno-wirtualną grę wojenną "Millennium Challenge", której głównym elementem była wyrafinowana symulacja komputerowa. Stworzony w programie model wroga uderzał podstępnie i skrytobójczo w "alkaidowskim" stylu, stosując taktykę tzw. wojny asymetrycznej. Wymagało to niekonwencjonalnych działań sił amerykańskich, które po początkowych trudnościach rozbiły w pył przeciwnika, podobnie jak i w czasie późniejszej prawdziwej wojny w Iraku.

Wojna sieciowa

Kilka kliknięć myszką w Colorado Springs wystarczyło, aby z początkiem 2003 r. dokonać na orbitach przesunięć satelitów GSM, stosownie je "zagęszczając" w rejonie planowanego konfliktu i rozrzedzając w innych obszarach globu. Amerykańscy wojskowi mają bowiem pełną kontrolę nad tym systemem nawigacyjnym i mogą go w każdej chwili unieruchomić na potrzeby cywilne, zachowując całkowitą sprawność wojskową.

Co ciekawe, nie użyto na szerszą skalę zapowiadanych bomb E (pisałem o nich w Computerworld z 14 stycznia 2002 r.). Informacje na ten temat były jedynie elementem wojny psychologicznej, zgodnie z doktryną 4C3I (Command, Control, Communications, Computer, Internet, Intelligence, Information). Niemniej Irak był faktycznym początkiem przechodzenia armii USA do doktryny "wojny sieciowej" NCW (Network Centric Warfare), zgodnie z koncepcją admirała Arthura Cebrowskiego, zakładającą zakończenie owego procesu w ciągu najbliższych 10 lat.

Oznacza to dalsze zmniejszanie liczebności wojska, wraz ze wzrostem jego nowoczesności, co w praktyce owocuje likwidacją armii poborowych. Podczas II wojny światowej przyjmowano, że dla powodzenia akcji atakujący powinien mieć nawet 6-krotną przewagę liczebną (szturm w miastach). Jeszcze w latach 80. XX w. wykładowcy akademii wojskowych operowali współczynnikiem 3:1. Tymczasem podczas pierwszej wojny w Iraku w 1991 r. Amerykanie odwrócili ten wskaźnik do 1:2. W roku 2003 wyniósł on zaledwie 1:3. W przyszłości coraz bardziej zinformatyzowana armia (tzw. superarmia wiedzy) poradzi sobie nawet z 10-krotnie liczebniejszym przeciwnikiem.

Broń informatyczna

Na polu walki w Iraku pojawiły się nowe, całkowicie zinformatyzowane rodzaje broni. Z kalifornijskiej bazy sił powietrznych Edwards wystartowały samoloty F-45, jednak nie osiągi tych maszyn były tu najważniejsze. Rzecz w tym, że pilot samolotu pozostał w domu - w naziemnej kabinie, przypominającej symulacyjne stanowisko do gier komputerowych. Była ona wyposażona w ekrany i możliwość pełnej kontroli nad działaniami samolotu. Oficjalnie potwierdzono jedynie rozpoznawczy udział samolotu w wojnie (bez odpalania rakiet), niemniej do 2015 r. w powietrzu mają znaleźć się całe eskadry bezzałogowych samolotów, z których każdy może prowadzić misję nawet bez łączności z człowiekiem, samodzielnie wracając do bazy po wykonaniu zadania.

Już w Afganistanie użyto zdalnie sterowanych robotów wielkości jamnika (packbot) do rozpoznawania osławionych tuneli Tora-Bora czy rozbrajania min. W Iraku natomiast testowano Spinnery - pojazdy klasy UGCV (Unmanned Ground Combat Vehicle) wyposażone w komputery zadaniowe z pamięcią 3D, zawierającą wzory pojazdów i obiektów nieprzyjaciela. Bezzałogowy pojazd o zasięgu 1000 km jest tym samym zdolny do samodzielnego niszczenia wrogich celów.

Wojownik OnLine

Roboty mają jednak problemy z odróżnianiem swoich od wrogów, co wymaga m.in. zwiększenia pasma transmisji danych w sieci. O skali wyzwania świadczą już parametry przewidziane w cyberwojnie dla pojedynczego "wojownika wiedzy" (knowledge soldier). Łącze, jakim będzie on dysponował do centrali, będzie miało przepustowość 2 Mb/s. Dotyczy to zarówno danych optycznych z kamer, jak i analizy danych z czujników, w tym. specjalnych mikrofonów w hełmie, połączonych z oprogramowaniem do analizy dźwięku. Umożliwiają one błyskawiczne określenie kąta prowadzenia ognia przez przeciwnika, a nawet rodzaju używanej przez niego broni.

W nowoczesnych armiach informatyka zaczyna pełnić podobną rolę jak e-biznes w gospodarce. Celem jest odejście od armii hierarchicznej na rzecz zorientowanej zadaniowo, tzn. składającej się ze zdecentralizowanych jednostek (nawet do poziomu pojedynczego żołnierza), grupujących się ad hoc dla wykonania konkretnego zadania, niezależnie od miejsca pobytu. W Afganistanie od momentu podania nowego celu do uderzenia ogniowego mijało nawet 25 minut, podczas gdy technicznie wystarczyłyby 3, 4. Reszta była "zjadana" przez procedury decyzyjne. W Iraku informatyzacja armii pozwoliła na skrócenie czasu reakcji o 50%. Podobnie było z zaopatrzeniem. O ile w 1991 r. zanotowano sporo problemów z ciągłością dostaw amunicji, o tyle obecnie programy logistyczne same kontrolowały poziom amunicji i aktywowały zamówienia. Praktyka pokazała, że dynamicznie samoorganizująca się armia, wspomagana informatycznie, jest niezwykle efektywna.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88