Mądrość na co dzień

Subskrybuj RSS A A A
20 września 2011
Piotr Kowalski

Młodzież jest coraz lepiej rozeznana w technologii. Wie co to system operacyjny, rozpoznając go nawet po nazwie własnej. Już nie kojarzy systemu operacyjnego z chirurgią, co dawniej bywało nagminne i stawiało informatyka w nieco dwuznacznej sytuacji wobec nieuświadomionego społeczeństwa.

Informatycy zakładowi starszego pokolenia rozminęli się z technologią. To znaczy ich kariera się rozminęła, bo dawniej kariery nie można było robić ot tak sobie, gdyż informatyka była niszowa i chociaż budziła ogólny podziw i szacunek z tytułu swojej niecodzienności, miejsc pracy, gdzie była stosowana, pozostawało zgoła niewiele, więc i sposobności do zabłyśnięcia na firmamencie zawodowym mało. Teraz informatyka jest stosowana niemal wszędzie i taki mądraliński jeden z drugim zakładowy informatyk może błyszczeć w tej czy innej firmie i robić karierę, a swą niewiedzą mydlić oczy równie niewiedzącemu kierownictwu. Ponadto można też powymądrzać się publicznie, na przykład na forum internetowym. Co gorsza, można tam pleść, co ślina na język przyniesie i niejeden czytelnik w te brednie uwierzy.

Za sprawą ostatnich, przykrych wydarzeń w Japonii Dyrekcja nabrała niejakich podejrzeń, czy aby przez Internet nie można zostać napromieniowanym. Otóż na przykład wpływowy znajomy Dyrekcji bał się kupować w serwisie internetowym towarów japońskiego pochodzenia ze względu na ich napromieniowanie. Niby słuszna taka ostrożność. Niemniej Dyrekcji coś się "pokiełbasiło" i przełożyła to według własnej interpretacji twierdząc, że promieniowanie to wprost z Internetu przenika a nie z towaru, który z tego odległego kraju pochodzi. Na tej zasadzie zaczęła rozwijać się u Dyrekcji fobia internetowego promieniowania, co przeradzało się w strach przed otwieraniem jakichkolwiek stron, nie mówiąc już o poczcie elektronicznej. Bo przecież bity te, to nic innego jak transport elektronów po drutach, a więc cząstek jak najbardziej materialnych. Lokalny Informatyk pogłębiał Dyrekcję w jej przekonaniach, doradzając jakie środki ostrożności należy przedsięwziąć, aby uchronić tak zasoby ludzkie jak i informacyjne przed wrogim promieniowaniem. Wszak Lokalny musi stać na straży zasobów technicznych firmy, bo taka jego rola i on się na tym zna. I wie, że elektrony wysłane z Japonii poprzez sieci i routery przedostają się wprost na firmowe stanowiska komputerowe. Bo przecież elektrony to nośniki skażenia - jak pamięta ze szkoły (chociaż może niezbyt dokładnie, bo jako historykowi z zamiłowania i wykształcenia nauki techniczne stały mu ością w gardle), izotopy to elektrony wybite ze swoich orbit czy coś w tym stylu. I Dyrekcja mu wierzy, bo jest to zgodne z jej pojmowaniem świata i jej obawami, które on rozgania, stosując środki ostrożności w postaci specjalnych programowych filtrów. Oj, robi ten kolega karierę w tej firmie. Cóż, młody jest i błyszczy na firmowym firmamencie. Chroni jak lew danych osobowych firmy i dobra jej właścicieli.
Dobrze, że ludzie nie obawiają się przeprowadzania rozmów telefonicznych z Japonią ze strachu, że przez słuchawkę przedostanie się szkodliwe promieniowanie. Gdyby jednak mieli takich doradców jak ten Lokalny Informatyk, to kto wie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88