Kiedy zadzwonią do twego domu

Subskrybuj RSS A A A
22 grudnia 2003
Piotr Kowalski

W czasach, gdy na samochody mówiło się diabeł, poruszające się z ''zawrotną'' prędkością kilku kilometrów na godzinę wehikuły wzbudzały ogólny respekt. Zjawisko samopędnego mechanizmu było tak bardzo opatrzone estymą, że nawet pod względem bezpieczeństwa wyróżniał się automobil od zaprzęgów konnych a to tym, że przed pojazdem, którego pasażerami byli z reguły jaśnie państwo, biegł służący, ostrzegając na głos o zbliżającym się pojeździe. Tym też możemy (jeśli tak chcemy) tłumaczyć sobie znikomą liczbę wypadków drogowych w owych czasach. Zwyczaj ten jakoś nie przetrwał do dzisiaj z różnych zresztą względów. Po pierwsze, dlatego że samochodami mało kiedy jeździ obecnie jaśnie państwo, a pospolitego Kowalskiego nie stać na utrzymywanie służby, a po drugie, prędkości są teraz nieco inne.

W czasach, gdy na samochody mówiło się diabeł, poruszające się z ''zawrotną'' prędkością kilku kilometrów na godzinę wehikuły wzbudzały ogólny respekt. Zjawisko samopędnego mechanizmu było tak bardzo opatrzone estymą, że nawet pod względem bezpieczeństwa wyróżniał się automobil od zaprzęgów konnych a to tym, że przed pojazdem, którego pasażerami byli z reguły jaśnie państwo, biegł służący, ostrzegając na głos o zbliżającym się pojeździe. Tym też możemy (jeśli tak chcemy) tłumaczyć sobie znikomą liczbę wypadków drogowych w owych czasach. Zwyczaj ten jakoś nie przetrwał do dzisiaj z różnych zresztą względów. Po pierwsze, dlatego że samochodami mało kiedy jeździ obecnie jaśnie państwo, a pospolitego Kowalskiego nie stać na utrzymywanie służby, a po drugie, prędkości są teraz nieco inne.

W Finlandii jest taki zwyczaj, że chcąc złożyć wizytę w czyimś domu, należy najpierw zapowiedzieć się telefonicznie i nawet podchodząc pod drzwi z wcześniej zapowiedzianymi odwiedzinami wypada jeszcze raz przedzwonić - oczywiście z telefonu komórkowego, bo Finlandia to przecież królestwo łączności bezprzewodowej.

Wysyłając pocztę elektroniczną, nie mamy w zwyczaju telefonować do adresata, uprzedzając fakt nadejścia przesyłki, aczkolwiek trudno powiedzieć, czy zwyczaj ten jest do końca dobry. Nie wiemy przecież, czy list dotrze i czy będzie przeczytany. Są bowiem ludzie, którzy swoje skrzynki przeglądają raz na ruski miesiąc, pomimo że adresy e-mailowe rozdają wraz z wizytówkami, ale chyba po to tylko, żeby imponować, chociaż obecnie nie jest to żaden powód do dumy, ale zwyczajna codzienność, podobnie jak telefon komórkowy. Można w ważnym liście elektronicznym zawrzeć prośbę o potwierdzenie, ale znowu nie jest to metoda na cokolwiek, bo jeśli potwierdzenie do nas nie nadejdzie, to nie wiemy, czy coś na łączach się stało lub czy adresat w ogóle chodzi jeszcze po tym świecie. Bywają także sytuacje awaryjne, gdy po kilku dniach otrzymujemy zwrotną informację, że poczta nie została dostarczona z powodu niedostępności serwera pocztowego w miejscu przeznaczenia.

Ostatnio zrobiło się głośno o nalotach policji na prywatne mieszkania w celu kontroli legalności oprogramowania. W ciągu kilku godzin ze cztery osoby opowiadały mi różne historie z tym związane, brzmiące bardziej lub mniej sensacyjnie. Jak jednak później sam się w temacie rozeznałem, przeglądając serwisy prasowe, nie chodziło o namierzanie poszczególnych użytkowników w celu ich wyłapania, ale raczej stwierdzenia, że są oni klientami piratów działających komercyjnie na większą skalę. Niemniej zjawisko to nie wygląda na zapowiedź gremialnych ataków na swobody obywatelskie w celu wyłuskiwania pirackich kopii oprogramowania od prywatnych ludzi. Każdy przecież wie, że aby rozejrzeć się w czyimś mieszkaniu, trzeba dysponować odpowiednim nakazem prokuratorskim, niemniej jeśli już taki nakaz znajdzie się w rękach organów ścigania, nikt nie będzie podejrzanego uprzednio informował o zamiarze rewizji - ani przez telefon, ani e-mailem. Niemniej akcja ta przeprowadzona w niektórych regionach kraju spowodowała gremialny popłoch i, jak wieść niesie, zwiększył się zakup legalnych wersji oprogramowania, co jest zwiastunem tylko tego, że niektórzy się wystraszyli, a nie że stali się uczciwi.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88