Nalepka dla pecetka

Subskrybuj RSS A A A
24 listopada 2003
Piotr Kowalski

Byłem niedawno na konferencji dotyczącej między innymi inwentaryzacji oprogramowania, zresztą nie jedyne to forum, które odwiedziłem jesienią. Jak stwierdziliśmy wspólnie z kolegą, jest pewna cecha charakteryzująca te spotkania, a mianowicie wiek uczestników. O ile na konferencjach technicznych gros słuchaczy jest młodszych ode mnie, o tyle na spotkaniach o zabarwieniu marketingowo-komercyjnym ich uczestnicy mają z reguły więcej siwych włosów niż ja.

Byłem niedawno na konferencji dotyczącej między innymi inwentaryzacji oprogramowania, zresztą nie jedyne to forum, które odwiedziłem jesienią. Jak stwierdziliśmy wspólnie z kolegą, jest pewna cecha charakteryzująca te spotkania, a mianowicie wiek uczestników. O ile na konferencjach technicznych gros słuchaczy jest młodszych ode mnie, o tyle na spotkaniach o zabarwieniu marketingowo-komercyjnym ich uczestnicy mają z reguły więcej siwych włosów niż ja.

Jeśli chodzi o inwentaryzację oprogramowania, to w pewnym momencie zrobiło się nieco zabawnie, gdy z sali zaczęły padać pytania o konkretne przypadki dotyczące szczegółów polityki licencjonowania. Jak się okazało, nic w tej mierze nie jest proste i jednoznaczne, chociaż wydaje mi się, że powinno być, bo trudno wobec braku jednolitych wytycznych stosować jakąś sensowną politykę respektującą porządek w tej dziedzinie. Poruszane kwestie dobitnie pokazywały, że ludzie chcą być uczciwi, natomiast brak jednoznacznych reguł komplikuje czystą w tym aspekcie grę. Weźmy dla przykładu preinstalowane na markowych komputerach komercyjne systemy operacyjne, o których legalności decyduje często nalepka z hologramem przyklejona trwale do obudowy, mająca świadczyć o ścisłym i prawowitym związku oprogramowania z zawartą wewnątrz elektroniką. Zadowolenie z tego faktu nie trwa wiecznie, albowiem dobre nasze samopoczucie wynikające z prawomyślnego postępowania kończy się z chwilą, gdy w urządzeniu przyjdzie wymienić płytę główną. Jak nam klarowano, licencja na oprogramowanie jest związana właśnie z procesorem, a nie z całym komputerem, a z obudową w szczególności. Po takim więc zabiegu modernizacyjnym, wedle tej interpretacji, nalepka świadcząca o legalności jest psu na budę, gdyż nie zgadza się już specyfikacja sprzętu wyszczególniona na fakturze zakupu. W każdym razie naklejki bez jej zniszczenia nie sposób przenieść na inną obudowę, w której ewentualnie zdewaluowana technologicznie płyta główna dokończy swego żywota, nie mówiąc już o przypadku, gdy rzeczona płyta zostanie ubytkowana, co oznacza automatycznie utratę związanej z nią licencji na system. Przy tej okazji ktoś z sali stwierdził, zresztą dosyć celnie, że system operacyjny wraz ze wszystkimi danymi bardziej wydaje się związany z dyskiem aniżeli z procesorem.

Śmiech śmiechem, ale w sumie nie brzmi to wszystko zbyt radośnie. Gdyby koszty legalnego oprogramowania jakoś lepiej komponowały się z naszymi realiami finansowymi, prawdopodobnie nie byłoby powodów do podnoszenia rwetesu za sprawą byle nalepki. Jak na złość dzięki wszelkim narzutom cenowym, oprogramowanie w Polsce jest droższe niż w USA - dla przykładu Windows XP Home Edition kosztuje u nas 230 USD, podczas gdy tam 199 USD. Trudno sądzić, że ludzie u nas w kraju zasobniejsi, więc chyba po prostu są w stanie więcej obciążeń wytrzymać albo też zbyt drogich dla nich produktów nie używają. Bo kto i kiedy powiedział, że komputer należy się wszystkim? Co prawda w szkołach już informatyki uczą, ale czego tam nie uczą... Poza tym na szczęście istnieją produkty, których licencjonować nie trzeba, niemniej w szkołach jakoś słabo z ich wykorzystaniem w dydaktyce.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88