Reklamowe znaczniki

Subskrybuj RSS A A A
24 listopada 2003
Krzysztof Gienas

Jedną z przyczyn trudności dotarcia do szukanych informacji w Internecie jest celowe fałszowanie informacji opisujących zawartość stron WWW .

Jedną z przyczyn trudności dotarcia do szukanych informacji w Internecie jest celowe fałszowanie informacji opisujących zawartość stron WWW .

Korzystanie z wyszukiwarek internetowych nierzadko zamiast pomagać, stanowi utrudnienie w dotarciu do poszukiwanych stron WWW . Już mało kogo dziwi sytuacja, w której przy poszukiwaniu np. plików MP3 w rezultatach podawanych przez wyszukiwarkę może pojawić się niemal tyle stron erotycznych, co zawierających muzykę. Czasem zdarza się, że zamiast do informacji o poszukiwanych towarach ulubionej firmy, odnośniki prowadzą do stron konkurencji.

Powodem owego bałaganu najczęściej są nieuczciwe praktyki związane z metatagami, czyli metaznacznikami. To (w pewnym uproszczeniu) opis zawartości danej strony, będący elementem kodu źródłowego strony WWW, niewidoczny dla użytkownika, ale z reguły wykorzystywany przez wyszukiwarki internetowe. Odpowiednie konstruowanie opisu strony odgrywa istotną rolę w promowaniu danej witryny. Niestety, w zasadzie nie ma ograniczeń co do liczby słów - kluczy wpisywanych w metaznacznikach. Twórcy wielu witryn pozwalają sobie zatem dodawać tam wszystkie możliwe słowa mogące przyciągnąć użytkowników, aczkolwiek bynajmniej nie mające wiele wspólnego z zawartością danej strony.

Źródłem informacji są tutaj rankingi najczęściej wpisywanych w wyszukiwarkach haseł. Wprowadzenie tylko pierwszej piątki do opisu witryny może zwiększyć liczbę odwiedzin nawet o kilkadziesiąt procent. Ten sposób na pozyskiwanie nowych klientów bez wątpienia jest o wiele tańszym rozwiązaniem niż kampania reklamowa. Wyszukiwarki przeszukujące Internet jedynie pod względem zawartości metaznaczników wprawdzie powoli odchodzą w zapomnienie, jednak nadużywanie znaczników opisujących zawartość stron nie traci na popularności.

Gdzie metaprawo?

W przypadku wykorzystywania metaznaczników w roli narzędzia zwiększającego popularność witryny internetowej nadużyciem jest nie tylko umieszczanie w opisie słów, które nie odpowiadają zawartości witryny, ale też cudzych znaków towarowych. W obu przypadkach tego rodzaju praktyki mogą otrzeć się o naruszenie przepisów przeciwdziałających nieuczciwej konkurencji. Tak jest np. w prawodawstwie niemieckim. Przykładem może być rozstrzygnięcie, jakie zapadło w sprawie wytoczonej przez jedną z niemieckich firm odzieżowych. Konkurencyjna firma wykorzystywała w opisie witryny słowa, takie jak "uniwersytet", "wyrok", "niemiecki kodeks postępowania cywilnego", które nie miały nic wspólnego z jej ofertą internetową.

Radosław Chmura - twórca serwisu Netlaw.plRadosław Chmura - twórca serwisu Netlaw.plKwalifikacja prawna tego typu zachowań nie jest jednolita. W orzeczeniu z października 2002 r. Wyższy Sąd Regionalny w Dźsseldorfie uznał, że nie można mówić o naruszaniu zasad uczciwej konkurencji. Sędzia, rozstrzygając spór, podkreślił, iż internauci mają świadomość otrzymywania w wynikach przedstawianych przez wyszukiwarki internetowe informacji nie zawsze związanych z poszukiwanym hasłem. O tym, jak rzeczywistość jest odległa od ideału, w którym opis witryny w pełni pasowałby do jej zawartości, dobrze świadczy przykład serwisów erotycznych. Tutaj opisy zawarte w metaznacznikach zazwyczaj mogą zawierać dosłownie wszystko. Jest to świadome wprowadzanie internauty w błąd.

Trudno jednak znaleźć polskie przepisy jednoznacznie zakazujące takich praktyk. Zdaniem Radosława Chmury, twórcy serwisu Netlaw.pl i specjalisty z zakresu prawa własności intelektualnej, w takich przypadkach nie będzie można powołać się na czyn nieuczciwej konkurencji w postaci reklamy wprowadzającej w błąd. Zgodnie z art. 16 ust. 2 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nieuczciwą reklamą jest reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi. O ile wykorzystywanie metaznaczników przez witryny komercyjne z reguły można uznać za działalność reklamową, która wprowadza internautę w błąd, o tyle o wiele trudniej już mówić w takich przypadkach o jej wpływie na decyzję nabycia danego produktu. Cel umieszczania w metaznacznikach zwrotów nie odpowiadających zawartości witryny jest inny - najczęściej chodzi bowiem o wygenerowanie odpowiednio dużego ruchu na stronie. Innymi słowy: choć taka forma reklamy rzeczywiście wprowadza w błąd, to jednak nie w rozumieniu przepisów obowiązującego w Polsce prawa.

Według Radosława Chmury do dyspozycji pozostaje jednak art. 16 ust. 3 uznający za nieuczciwą reklamę przekazy reklamowe sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tego rodzaju sformułowanie pozwala na objęcie zakresem czynu nieuczciwej konkurencji szerokiego zakresu zachowań przedsiębiorców w Internecie. Sprzeczność z dobrymi obyczajami w tym przypadku jest oczywista, chodzi głównie o naruszenie zasad netykiety poprzez umieszczanie w opisie witryny oznaczeń nie odpowiadających jej zawartości. Z tego mogą jednak korzystać jedynie przedsiębiorcy, co wyłącza możliwość wystąpienia z żądaniem usunięcia z metatagów wprowadzających w błąd zwrotów przez indywidualnego internautę.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88