Wszystkiemu i tak winna informatyka...

Subskrybuj RSS A A A
17 listopada 2003
Bogdan Pilawski

Każda dziedzina aktywności ludzkiej ma swych ortodoksów, którzy z przesadną - na ogół - gorliwością i ścisłością starają się realizować zapisane w katechizmach takiej dziedziny zasady. Ich działalność przynosi najczęściej więcej szkody niż pożytku. Pół biedy, gdy jest ich niewielu i pełnią rolę pewnego rodzaju strażników zasad. Gdy jednak mają przewagę (moralną lub liczebną), nazbyt wiele energii, która ma służyć załatwianiu spraw, kieruje się na dbałość o zgodność z dogmatami.

Każda dziedzina aktywności ludzkiej ma swych ortodoksów, którzy z przesadną - na ogół - gorliwością i ścisłością starają się realizować zapisane w katechizmach takiej dziedziny zasady. Ich działalność przynosi najczęściej więcej szkody niż pożytku. Pół biedy, gdy jest ich niewielu i pełnią rolę pewnego rodzaju strażników zasad. Gdy jednak mają przewagę (moralną lub liczebną), nazbyt wiele energii, która ma służyć załatwianiu spraw, kieruje się na dbałość o zgodność z dogmatami.

Ortodoksja występuje w dziedzinie religii, moralności, sztuki, architektury i różnych nauk, czyli niemal wszędzie. Nie omija ona również naszej ulubionej informatyki.

Historycznie rzecz biorąc, kiedyś był to przedmiot sporów o to, którego producenta komputer jest lepszy (w sensie oferowanych możliwości, nie jakości), lub o to, czy programy komputerowe pisać w takim, czy innym języku, a w samym programowaniu sięgać po ten, czy inny jego styl.

Miały swych zagorzałych zwolenników metody strukturalne i obiektowe, miały także hierarchiczne i relacyjne bazy danych i ma Internet.

Teraz jednak do tego, w miarę stabilnego układu sił, włączają się także strony do informatyki nie należące, chociaż jej dokonaniami jak najbardziej zainteresowane. Mam tu na myśli tych, którzy decydują o finansowaniu przedsięwzięć informatycznych i którzy - chociaż nie są z informatyką bezpośrednio związani - chcą wywierać piętno na jej rozwoju i stosowaniu, postrzegając ją tylko poprzez pryzmat własnych potrzeb i interesów.

Ten rodzaj bardzo specyficznej ortodoksji wywodzi się z wyznawania zasady "ja płacę, ja wymagam i ja decyduję!", co obejmuje na ogół wybór konkretnego rozwiązania, kierując się li tylko własną wyobraźnią i postrzeganymi powierzchownie właściwościami użytkowymi, pozostawiając służbom informatycznym wpisanie go w już istniejącą infrastrukturę. I tu zaczyna się zabawa, bo jednemu marzy się wielopiętrowy wieżowiec ze szczytem w chmurach, a drugi wolałby położyć go na boku i proponuje - co prawda ledwo parterowy - ale za to długi barak.

Wynik jest taki, jaki widać w samym sercu stolicy pewnego kraju pretendującego do członkostwa w Unii Europejskiej, gdzie urocze budynki z leżących połówek betonowo-plastikowej rury gustownie zdobią stojący tuż obok pałac.

Informatyka jednak nie tylko z takimi sprawami umie sobie poradzić i przeważnie znajduje jakiś sposób na połączenie nowego z już istniejącym, ale odbywa się to przy wyższych kosztach i wprowadza dodatkowy zakres podwyższonego jeszcze ryzyka. Podwyższonego, tylko dlatego że dokonując takiego połączenia trzeba sięgać po różnego rodzaju transformatory, łączniki i protezy. Każda z nich kosztuje i każda jest potencjalnym źródłem zakłóceń w działaniu i innych kłopotów. Na tym jednak nie koniec, gdyż wkrótce okazuje się, że konieczne są działania na wypadek awarii czy katastrofy, a wówczas nie widać innej możliwości, jak powielenie dopiero co powstałych struktur, i tak też się dzieje.

W ten sposób, jedna obok drugiej, ale pod wspólnym dachem informatyki, pojawiają się kolejne przybudówki, szopy i blaszaki, a całość szybko zaczyna przypominać podwórko przedwojennej kamienicy, gdzie między trzepak a śmietnik udało się później wcisnąć garaż i namiastkę piaskownicy.

O zwarciu szyków i zrzutce na solidniejszą budowlę nikt z nowego rodzaju ortodoksów nie chce słyszeć, bo każdy przecież nade wszystko hołubi swoje. Nic się nie zmienia nawet wtedy, gdy pojawia się trawiący wszystko bez różnicy ogień. No bo czyj był dach, po którym przenosił się żywioł?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88