Złoto do złota...

Subskrybuj RSS A A A
14 grudnia 2010
Bogdan Pilawski

Zaczyna się całkiem prosto: na jakąś powierzchnię rzuca się odrobinę złota, taką małą, złotą plamkę. No i zaraz zaczynają się schody, bo teraz należałoby dołożyć obok, ale bardzo blisko, drugą taką. No i jak uzyskać to blisko, skoro oznacza to kilkadziesiąt nanometrów?

No, nie uda się tak, chociaż znam przypadek, gdzie kwiaty, wyrzucone z kabiny samolotu, dla uświetnienia odbywającej się w dole plenerowej uroczystości towarzysko-rodzinnej, wpadły do komina kotłowni ośrodka, w którym to się działo.

Zrobimy więc inaczej: w tej pierwszej plamce wytniemy szczelinkę laserem i będzie, co miało być. Dwie grudki ze złota rozdzielone wąską, bardzo wąską, szczelinką. I nie o złoto, tylko o tę szczelinkę tu idzie, bo zamiast złota mogłoby być nawet i żelazo, ale wtedy szczelinka, zarastając rdzą, natychmiast przestałaby być szczelinką...

A ma ona nam służyć jako szczelinowa antena, dostosowana do obioru fal elektromagnetycznych o długościach wyrażanych w dziesiątkach nanometrów, czyli światła, z pasma chyba już ultrafioletu.

I w tym miejscu wypada zapytać: po co to wszystko komu, skoro innego typu odbiorników światła mamy już aż nadto? Ci, którzy tymi szczelinkami w złocie się zajmują, też jeszcze nie bardzo wiedzą, ale jedno już stwierdzili: oświetlenie szczelinki laserem pociąga tam za sobą drgania swobodnych elektronów z częstotliwością padającego na antenę światła, czego wynikiem jest powstawanie pola elektromagnetycznego, tyle, że tysiąc razy silniejszego, niż to na wejściu. Dodatkowe układy wzmacniające pomnożą to jeszcze kolejny tysiąc razy, a wtedy możliwa ma być analiza spektralna, pozwalająca wykryć nawet pojedynczą cząsteczkę substancji poddawanej próbie identyfikacji, np. trucizny.

To jednak dopiero pierwsze, chociaż obiecujące eksperymenty. A u nas mamy głęboką noc (i nie jest to aluzja do stanu naszej nauki), a na ekranie telewizora tylko skaliste góry, kontenerowe osiedle, grupa ludzi i stalowa wieża ze złotym kółkiem na szczycie. Tak naprawdę ma ono tylko taki, jasno-złoty, kolor, bo samo z pewnością jest ze stali. Godziny się wloką, niby nic się nie dzieje. Aż wreszcie - złote kółko rusza. I tak będzie się kręcić do końca całej akcji - kręci się w lewo (na ekranie), znaczy - kapsuła jest w drodze na dół. Gdy w prawo - metalowa kapsuła, z zamkniętym wewnątrz człowiekiem, zmierza ku powierzchni ziemi.

Nie żal zarwanej na oczekiwanie nocy - zanim wyjdę do pracy wyjeżdża pierwszych trzech. Z pracy szybko do domu, by być świadkiem do końca. Zauroczenie, autentyczne wzruszenie i wspólnie z tamtymi odczuwana radość. I - już pod koniec - gdy rośnie tempo, obawa, czy aby nie zwyciężyło upojenie dotychczasowym sukcesem, skutkujące mniejszą ostrożnością. Ale - wszystko kończy się dobrze...

Przyjemnie było patrzeć na perfekcyjnie działającą mechanikę i tylko mechanikę, bo innej techniki nie było widać. Kółko, lina, kapsuła... Ale gdy spojrzeć uważniej - przed każdym opuszczeniem na szczycie kapsuły montuje ktoś świeży reflektor z diod LED i kamerę. Zapewne więc, gdzieś w tle, ktoś analizuje obraz ścian szybu z poprzedniego zjazdu-wyjazdu.

A zupełnie w tle pozostaje najważniejsza w tym wszystkim osoba - maszynista maszyny wyciągowej, od którego uwagi zależy tak bardzo wiele. Pokazują go kilka zaledwie razy, ale - co widać przy okazji - z wszystkich uczestników akcji on jeden wpatruje się w komputer, który stoi bezpośrednio na jego maszynie.

I - pośród tej powszechnej szczęśliwości - nikt jakoś nie wspomina, że ci wszyscy, tak wielkim wysiłkiem uratowani, znaleźli się tam, na dole, by ktoś mógł, spokojnie i bezpiecznie, do złota dokładać kolejne złoto. I to bynajmniej nie w skali nano...

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88