Jałmużna cyfrowa

Subskrybuj RSS A A A
26 października 2010
Bogdan Pilawski

W latach 60. plagą stawały się lasy anten telewizyjnych, widoczne na każdym większym budynku. Ich zamocowania niszczyły dachy i kominy, a byle wichura zrywała źle, po amatorsku zamocowane przewody.

Teraz okazuje się, że instalacje te mogą być powodem problemów z odbiorem naziemnej telewizji cyfrowej, więc specjalny rządowy zespół międzyresortowy opracował stosowne wymagania techniczne i eksploatacyjne oraz wytyczne dotyczące modernizacji. Przekopałem się przez oba te dokumenty (razem prawie 50 stron), nie wszystko zrozumiałem, ale wniosek z tego jest jeden: gdyby wszystkie takie instalacje w Polsce poddać wszystkim wymaganym pomiarom, to nie starczy nam instytutów, fachowców i przyrządów pomiarowych. I to przy założeniu zadowalających wyników, bo strach pomyśleć, kto miałby jeszcze dokonywać koniecznych napraw i regulacji.

Skutecznym na to sposobem okazały się wtedy anteny zbiorcze, nazywane AZART-ami (od Abonencka Zbiorcza Antena Radiowo-Telewizyjna), z gniazdkami w każdym mieszkaniu. Instalacje takie stosuje się zresztą do dziś - sam mam taką we wrocławskiej kwaterze, w budynku postawionym ledwo kilka lat temu.

W wielu budynkach (np. u mnie, w Poznaniu), instalacje typu AZART wyłączono, gdy na początku lat 90. pojawiły się sieci kablowe. Początkowo sieci takie dość dobrze wywiązywały się z obowiązku zastępstwa AZART-ów, ale, gdy tylko okrzepły nieco technicznie, zaczęły manipulacje z pakietami programów, ten najuboższy pogardliwie nazywając "socjalnym" (bo "socjalny", znaczy tyle, co "społeczny", ale nie u nas, gdzie słowo to ma kontekst pejoratywny i często bliżej mu do jałmużny).

Niezależnie jednak od tego, kto jaki ma pakiet, może sobie w mieszkaniu doprowadzić sygnał do dowolnej liczby odbiorników radiowych i telewizyjnych. Tak jest jednak tylko z sygnałem analogowym, bo przy cyfrowym zaczynają się schody i w wielu przypadkach nawet jednoczesny odbiór radia w jednym, a telewizji w drugim pokoju jest celowo uniemożliwiony. Pomijając już inny absurd, że mimo posiadania telewizora potrafiącego odbierać sygnał cyfrowy i tak trzeba wstawiać jeszcze jedno pudełko, czyli nakładkę (set-top-box), z dodatkowym zasilaczem, pilotem i kablami. Bo a nuż zachce mi się zostać oszustem i zrobię dziurkę w ścianie do sąsiadki (dlaczego sąsiadki - patrz fraszka Sztaudyngera o ojcu, matce i sąsiadce) i pozwolę jej posłuchać czy pooglądać.

Jeszcze zaledwie kilka lat temu wysoki przedstawiciel PIKE (Polska Izba Komunuikacji Elektronicznej) zarzekał się, że sygnału cyfrowego nie da się podzielić, a już na najbliższej konferencji tej organizacji (październik 2010) jednym z tematów ma być tzw. multiroom, czyli oferta odbioru podzielonego sygnału cyfrowego w więcej niż jednym pomieszczeniu w domu czy mieszkaniu.

Ludzie uciekają z telewizją do Internetu albo platform satelitarnych - według GUS z cyfrowej kablowej korzysta w Polsce tylko mniej niż jedna trzecia z prawie 4,5 mln. abonentów. A w Europie rośnie liczba odbiorców cyfrowych programów bezpłatnych (po kilkadziesiąt programów na kraj), nadawanych i naziemnie, i przez satelity. Tak jest np. w Niemczech, Zjednoczonym Królestwie czy we Włoszech.

U nas próba taka też była, ale skończyła się po kilku tygodniach zostawiając tysiące ludzi z mało przydatnym sprzętem. Skoro nas na coś takiego nie stać, podejmijmy może chociaż próbę minimum, zanim ponownie zaczną nam wyrastać lasy anten. Krajowa Rada może przecież zmusić sieci kablowe do re-emisji, bez żadnego dodatkowego kodowania, tak jak są nadawane, wszystkich multipleksów cyfrowych nadających na danym terenie. I niech się pakiet z nimi nazywa nawet "Jałmużna cyfrowa". Nie takie upokorzenia znieśliśmy.

Oceń artykuł

średnio: 3 liczba ocen: 2

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88