Za zamkniętymi drzwiami
Zapanowanie nad skłonnością do nieuprawnionego korzystania z cudzego dorobku w usieciowionym społeczeństwie nie jest łatwe. Czy to jednak wystarczający powód, aby większość negocjacji nad koncepcją międzynarodowego porozumienia w sprawie walki z naruszeniami praw własności intelektualnej ACTA odbywała się w tajemnicy?
Na początku października w międzynarodowych serwisach prasowych ukazała się informacja o nie do końca formalnym oświadczeniu delegacji Komisji Europejskiej - po kolejnej rundzie negocjacji w Tokio - że należy sądzić, iż udało się ustalić zasadniczy kształt porozumienia ACTA. Opublikowane wówczas oświadczenie Rona Kirka, ambasadora amerykańskiego, było troszkę ostrożniejsze. Wyraził satysfakcję, że "jesteśmy tuż przed metą" i że uczestnicy zgodzili się dopracować kilka drobnych kwestii.
Do handlu w sieci trafiają nie tylko podrobione wyroby renomowanych producentów, ale też coraz częściej artykuły codziennego użytku.
Gospodarka globalna
Polski rząd, tradycyjnie zajęty raczej reagowaniem na to, czym zajmą się danego dnia nasze prowincjonalne media informacyjne, w sprawach polityki globalnej często zajmuje stanowisko asekuranckie, czyli żadne, tym razem zdając się na Komisję Europejską. Pomimo obudzonej wiosną przez dyskusję o Internecie zmasowanej inicjatywy naszych organizacji pozarządowych, nie udało się ustalić co na temat tego aspektu międzynarodowej polityki gospodarczej ma do powiedzenia Minister Kultury, któremu przypisano problematykę ACTA.
Sprawa jest oczywiście merytorycznie bardzo wrażliwa. Sporo państw zasila swą gospodarkę kopiowaniem produktów i wzorów użytkowych wymyślonych w bogatszych państwach. Co więcej, trudno im zarzucić, że robią to zawsze źle, ponieważ często równolegle produkują całkiem legalne wyroby dla najbardziej znanych marek na zasadach outsourcingu. Koncepcja negocjacji w elitarnym klubie państw ACTA zrodziła się dlatego, że chociaż nikt otwarcie nie broni piractwa i podróbek, to takie organizacje jak ONZ czy WTO mają zbyt silną reprezentację państw, które wolałyby we własnym interesie gospodarczym raczej przeciągnąć rozmowy o jednolitych standardach ochrony praw własności intelektualnej.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






