Jak daleko do Berlina?

Subskrybuj RSS A A A
28 września 2010
Bogdan Pilawski

Jakoś tak na początku lat 70. (1972?), pojawiła się możliwość wyjazdów do NRD legitymując się na granicy tylko polskim dowodem osobistym. Wraz z nią uruchomiono pociąg pospieszny, który wczesnym rankiem wyruszał z Poznania do Berlina, by wrócić wieczorem, jeszcze tego samego dnia. Nie jest to przecież daleko, niecałe 250 km, czyli bliżej niż do Warszawy.

Pociąg, już klasy Eurocity, kursował w tej relacji jeszcze kilka lat temu. Teraz pociągi do Berlina jadą tylko z Warszawy i pierwszy dociera do celu koło południa. Kto chce pojechać wcześniej, musi kombinować i trzema osobowymi dojechać do Franfurtu nad Odrą, by dalej jechać tamtejszym regionalnym (pociąg co pół godziny, przez cały dzień), co razem zajmuje prawie 5 godzin. Ale to tylko w dni robocze, bo w soboty i święta zostaje podróż via Szczecin lub Gorzów, z wyjazdem o uroczej porze, czyli w okolicach trzeciej nad ranem - docierając do tego ostatniego, w zależności od kaprysu, odwagi i stopnia determinacji - albo pociągiem Terespol - Szczecin (znany od dawna jako "przemytnik") do Krzyża i dalej regionalnymi, albo autobusem.

W drogę powrotną z Berlina trzeba się udawać ostatnim w danym dniu Eurocity do Warszawy, wyjeżdżającym tuż po czwartej popołudniu, bo później to znowu tylko przez Szczecin.

Poprawę w tym względzie miała przynieść wspólna inicjatywa Wielkopolski i regionu Berlin-Brandenburg, zmierzająca do uruchomienia codziennego, taniego połączenia lokalnego, coś jak wspomniany tu na początku pociąg z lat 70. Na to jednak potrzebna jest zgoda rządu, którego resorty znalazły ileś tam powodów, by sprawę skutecznie zablokować. Pośród argumentów "na nie" (podaję za serwisem gazeta.pl) znalazły się takie kurioza, jak "osłabienie spójności terytorialnej kraju" (!), czy "marginalizacja portów lotniczych w Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie i Zielonej Górze". To ostatnie wynika z obawy przed lotniskiem Berlin Brandenburg International (BBI), czyli przekształcanym NRD-owskim Schoenefeld, na które i tak już kursuje codziennie z Poznania ileś tam autobusów i mikrobusów. Lotnisko to, mimo trwania budowy, cały czas działa jako Schoenefeld, a BBI ma być gotowy za dwa lata, z docelową liczbą 27 milionów pasażerów rocznie, czyli znacznie więcej, niż wszystkie lotniska w Polsce wzięte razem. Chyba zostanie nam szczelnie zamknąć granicę na Odrze i Nysie...

Władze podniosły również kwestię rzekomego dofinansowywania przewozów odbywających się za granicą państwa mimo, że my mieliśmy płacić tylko do niej, a dalej już sąsiedzi. Mało tego - są już precedensy: od dawna przecież kursują takie pociągi np. z Wrocławia do Drezna, z Zielonej Góry do Frankfurtu oraz ze Szczecina i Kostrzynia do Berlina. Dlaczego więc nie mogą z Poznania?

Działania te przypominają pod jakimś względem niedawne i niesławne próby kontroli i blokowania dostępu do Internetu i okażą się w końcu, równie jak tamte, nieskuteczne. Co w międzyczasie stracimy, jednak, na zawsze będzie nasze.

Całkiem niedawno, bo kilka tygodni temu, pięć województw Zachodniej Polski podpisało porozumienie o wspólnej strategii rozwoju, w którym mówi się o "programie operacyjnym dla Polski Zachodniej" i gdzie pojawia się też hasło komunikacji i społeczeństwa informacyjnego. Ważną częścią tej strategii jest m.in. zamiar równania do lepszych, czyli sąsiadujących rejonów Czech i Niemiec.

W wydanym przy tej okazji komunikacie czytamy też, że inicjatywa ta wpisuje się w utrzymanie polityki spójności Unii Europejskiej. Czyż nie jest to kolejna, jawna niemal, próba osłabienia integralności terytorialnej kraju? A może nawet cichy początek przygotowań do przyszłej secesji?

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (2)

~Gość

30-09-2010 12:28

Bardzo trafne spostrzeżenia. Akurat jechałem niedawno na trasie z Poznania do Berlina. Pociąg miał odjechać wg pierwotnego rozkadu 14:21 co zostało zmienione na 14:41. Faktycznie odejchał z łącznie 50 minutowym opóźnieniem. Miałem numerowane miejsce ale o sektorach i przyporządkowanych do nich wagonach w Poznaniu jeszcze nie słyszeli a szkoda, bo to praktykowane na wielu dobrych dworcach rozwiązanie (wystarczy kubełek z farbą żeby je wprowadzić w życie). Na granicy pociąg miał 45 minut opóźnienia a na przesiadkę w Berlinie miałem 30 minut czyli przegrana sprawa. Co ciekawe w Niemczech pociąg zdecydowanie przyspieszył (tory?) i nadrobił na przecież krótkim już odcinku do Berlina większość opóźnienia. O wrażeniach i prędkościach ponad trzysta na godzinę z superekspresów ICE lepiej zamilczę, na początek proponuję abyśmy na takich dworcach jak Poznań wymienili popękany asfalt na peronach (czyżby pochodził też z czasów opisywanych przez Autora tj. 1972-go roku?) żeby można było pociągnąć zwykły bagaż na kółkach bez jego niszczenia. Do absurdów o „osłabianiu integralności Polski” dodam krzyki (dosłownie) o zdradzie, kilka lat temu w naszym Sejmie na propozycję czesko-niemiecką wybudowania nam (!) autostrady w południowo-zachodniej Polsce (rzekomo osłabiłoby to pozycję portu w Szczecinie a jest „mocniejsza” gdy polskie ciężarówki mają do niego autostradowy dojazd tylko po niemieckiej stronie). Absurdem była także (zauważona nawet przez specjalistyczne czasopisma) dyskusja o rzekomej możliwości „podsłuchiwania” Polski przez Rosję, która proponowała nam budowę gazociągu tranzytowego. Jak wiemy Polska się nie zgodziła, Rosjanie budują więc poza Polska, co też nam przeszkadza a jednocześnie nie chcemy się do tej budowy włączyć, pociągnąć nitki dla nas bezpośrednio z gazociągu albo skorzystać z gwarancji niemieckich, przedłużających ich nitkę do Polski.

10056311

29-09-2010 10:06

Niestety wciąż aktualny stary peerelowski dowcip, żeby ewentualną secesję przyspieszyć, proponuję wypowiedzieć Niemcom lub Czechom wojnę terytorialną i poddać się po 3 dniach.. :) Za komuny ziemia mlekiem i miodem płynąca była za oceanem.. a dziś.. ech :)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88