Władza w kablach

Subskrybuj RSS A A A
20 października 2003
Jakub Chabik

Często czyni się zarzut informatykom, że informatyzacja przedsiębiorstw nie spełniła pokładanych w niej nadziei, przyczyniając się głównie do eksplozji kosztów, a w niewielkim tylko stopniu poprawiając pozycję konkurencyjną w przedsiębiorstwie. Kulminacją takich opinii jest cytowany już wielokrotnie artykuł Nicholasa Carra IT Doesn't Matter.

Często czyni się zarzut informatykom, że informatyzacja przedsiębiorstw nie spełniła pokładanych w niej nadziei, przyczyniając się głównie do eksplozji kosztów, a w niewielkim tylko stopniu poprawiając pozycję konkurencyjną w przedsiębiorstwie. Kulminacją takich opinii jest cytowany już wielokrotnie artykuł Nicholasa Carra IT Doesn't Matter.

Polemice z jego autorem poświęciłem inny felieton, dziś chciałbym się skupić na problemie władzy w przedsiębiorstwie. Osoba, o której mogę powiedzieć, że jest moim mistrzem (czy raczej mistrzynią), mawiała, że władzą w przedsiębiorstwie jest nie ten, kto ma najwyższe stanowisko, a ten, którego słuchają inni.

Niby banalna konstatacja, ale przełóżmy ją na praktykę informatyzacji w przedsiębiorstwie. Od lokalnego informatyka oczekuje się opracowania koncepcji "wdrożenia systemów informatycznych dla przedsiębiorstwa". Najczęściej znaczy to, że osoba ta (grupa osób) musi jednocześnie poustawiać procesy w firmie od nowa. Proszę mnie nie przekonywać, że jest inaczej - koncepcję "najpierw procesy, potem narzędzia" w latach 90. prezentowała większość podręczników, a wdrażało może 5% przedsiębiorstw. U reszty informatyzacja była zbyt spontaniczna, żeby być poprzedzoną fazą dogłębnej konceptualizacji. Najczęściej zresztą nie był to wynik złego przygotowania, lecz tego, że otoczenie i firma zmieniały się zbyt szybko, by można było przeprowadzić uczciwe planowanie.

Wróćmy jednak do naszego przedsiębiorstwa i władzy w nim. W sytuacji, gdy to dział informatyki decyduje o narzędziach, a narzędzia informatyczne decydują o procesach, z rąk zarządu wymyka się zdolność zarządzania. Ludzie robią nie to, co powiedzą im decydenci, ale to, co jest wykonalne i racjonalne w istniejącym otoczeniu informatycznym. Nadal krążą jeszcze okólniki i regulaminy podpisywane przez zarząd, lecz i tak realne znaczenie ma telefon do administratora, który informuje, że zalecanych przez prezesa zestawień nie da się wykonać i już. Skutkiem tego władzę przejmują informatycy. Niezmiernie rzadko zresztą zdają sobie z tego sprawę, nie wspominając o tym, że nie są w stanie udźwignąć takiego ciężaru.

Organizacja, która znalazła się w sytuacji przejęcia realnej władzy przez informatyków, ma trzy wyjścia. Może uznać takie status quo i powołać szefa informatyki w skład zarządu. Może także z tym stanem walczyć - co oznacza ustawianie procesów od nowa. Międzynarodowe korporacje w takich sytuacjach przysyłają "komandosów" z macierzystej firmy i przeprowadzają informatyzację praktycznie od początku, opierając się na procesach i narzędziach sprawdzonych gdzie indziej. I wreszcie istnieje trzecie wyjście - kierowanie pretensji o niewłaściwe funkcjonowanie firmy pod adresem działu informatyki bez zgłębiania, jakie są tego przyczyny.

Jakże często widzimy to w polskich przedsiębiorstwach! Niestety, przeciętna reklama proszku do prania ma więcej inwencji i kreatywności niż wielu menedżerów "starej daty" (przy czym pojęcie wcale nie oznacza wieku, a mentalność). Zarząd nie rozumie więc, że kierowanie pretensji o złe funkcjonowanie przedsiębiorstwa pod adresem działu informatyki oznacza przyznanie się, iż de facto utracili realną władzę w firmie. Czasem trzeba aż wzywać zewnętrznych konsultantów, żeby to pokazali - o ile oczywiście mają dość odwagi, by to zrobić.

I jeśli za coś jestem wdzięczny mijającej właśnie, jak się zdaje, recesji, to właśnie za to, że bezlitośnie obnażyła takie przedsiębiorstwa, w których realna władza jest ulokowana u informatyków i menedżerów, którzy do tego dopuścili.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88