Italia bez prądu - raport ze środka

Subskrybuj RSS A A A
13 października 2003
Bogdan Pilawski

Jest wczesny niedzielny ranek, 28 września. Kot, niecnota, w przekonaniu, że należy mu się rekompensata za moją całotygodniową nieobecność, jak zwykle budzi mnie tuż przed piątą rano i prowokuje do zabawy. Gdy - w jej wyniku - jestem na tyle rozbudzony, by na dobre wstać, On korzysta z mojego, ciepłego jeszcze miejsca, by zasłużenie zdrzemnąć się po dopiero co zakończonych harcach.

Jest wczesny niedzielny ranek, 28 września. Kot, niecnota, w przekonaniu, że należy mu się rekompensata za moją całotygodniową nieobecność, jak zwykle budzi mnie tuż przed piątą rano i prowokuje do zabawy. Gdy - w jej wyniku - jestem na tyle rozbudzony, by na dobre wstać, On korzysta z mojego, ciepłego jeszcze miejsca, by zasłużenie zdrzemnąć się po dopiero co zakończonych harcach.

No cóż - zostają mi poranna herbata, książka i fotel. Wiadomości BBC słucham jednym uchem i dopiero po dłuższej chwili zaczynam kojarzyć: całe Włochy są od kilku godzin bez prądu, a właśnie dziś ma wrócić stamtąd Córka. Leci z Rzymu, przez Frankfurt do Poznania. To znaczy - ma lecieć, bo zanim to nastąpi, musi jeszcze dotrzeć z południowej Toskanii na rzymskie lotnisko, dokąd mają ją podwieźć znajomi.

Oto, jak to wyglądało od środka, w jej własnej relacji.

Niedzielny ranek. Toskania. Dzwoni budzik w telefonie. Dziwne to, ale chyba źle nastawiłam telewizor, który miał mnie obudzić dziesięć minut wcześniej. Ciemno. Sięgam po przycisk lampki. Nie działa. Wstaję po omacku, odsłaniam okno. Tam, na zewnątrz - ściana deszczu.

Inna lampa też nie działa. Pewnie nie ma prądu, zdarza się w małych miejscowościach. Nie ma ciepłej wody i nie można zrobić herbaty.

Na dole są już znajomi z samochodem. Bagaże, wsiadamy i odjazd. Trzeba kupić benzynę. Stacja. Samoobsługa. Ni żywej duszy i nic nie działa. Paliwa mamy gdzieś na 50 km, a do Rzymu - 150. Próbujemy dzwonić do innych znajomych. Żaden z naszych telefonów nie działa (wszystkie w tej samej sieci). Zmieniam włoską kartę w swoim telefonie na polską (jak dobrze, że Włosi nie wiedzą, co to SIM-lock!) i znajduję działającą sieć.

Po jakimś czasie mamy inny samochód. Ruszamy. Włączamy radio - żadnych konkretów. Dzwonię do Ojca, do Poznania i ten, z internetowego serwisu RAI, odczytuje nam komunikaty o sytuacji. Na autostradzie normalnie. Do lotniska dojeżdżamy od północy, bez potrzeby wjeżdżania do miasta, za którym zresztą nie przepadam i jak mogę omijam z daleka.

W pobliżu lotniska już widać, że coś jest nie tak. Samochodów więcej niż kiedykolwiek, a nie działają żadne światła uliczne. Wysiadamy gdzie zawsze, a kierowca jedzie szukać miejsca do parkowania. Na stanowisku Lufthansy kartka, że z powodu braku prądu odprawa na drugim końcu terminalu. Na miejscu pozostaje łącznik, by nie zgubić się z kierowcą, gdy wróci, a ja ruszam przez kłębiący się tłum. Przy mijanych stanowiskach odprawy stosy byle jak rzuconych bagaży, bo nie działają przecież taśmociągi. Obsługa wywozi wszystko ręcznymi wózkami. Nikt bagażu nie waży, bo nie ma czym.

Docieram na swoje stanowisko. Po godzinie zjawiają się znajomi. Jeszcze jedna godzina w kolejce. Dostaję miejsce w samolocie i w tym momencie zapala się światło. Za chwilę gaśnie i potem jest już na dobre. Ponieważ jest już prąd, każą mi zanieść bagaż na oryginalne stanowisko, skąd rozpoczęłam wędrówkę po lotnisku. Idziemy. Oddaję bagaż i biegiem do kontroli paszportowej. Tam znowu tłum. Bieg do samolotu, a tu - odlot opóźniony co najmniej o godzinę.

Frankfurt. Stanowisko Lotu. Do odlotu samolotu do Poznania 15 minut. Pani twierdzi, że nie może już przyjąć. Pojawia się jeszcze jeden pasażer do Poznania - jak się potem okazuje - Włoch z tego samego co ja samolotu. Pani informuje, że nie ma miejsc w innych samolotach do Polski, i kieruje nas do Lufthansy. Tam znajdują nam połączenie do Poznania przez Kopenhagę.

Gdy już jest po wszystkim i czekamy na odlot, poznany przed chwilą Włoch, lecący do Poznania na spotkanie piwowarów, pyta: A ty byłaś już kiedyś w tym Poznaniu?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88