Rejs, czyli samotność bez sieci

Subskrybuj RSS A A A
6 lipca 2010
Kuba Tatarkiewicz

Tfu, tfu, odpukać, ale gdy będą Państwo czytali ten felieton, to ja będę gdzieś w Cieśninie Beringa, prawdopodobnie płynąc po linii zmiany daty. A wszystko dlatego, że mam niewyparzony język i nie zastanawiam się, nim coś powiem.

W tym przypadku zaproponowałem kiedyś koledze-oceanografowi, że gdyby potrzebował pomocy na rejsie, to ja czemu nie i owszem. Słowo się rzekło, a teraz kobyłka u płota. A raczej lodołamacz amerykańskiej Straży Przybrzeżnej USCGC "Healy“ (ostatnie "C“ oznacza "cutter“) ma czekać na mnie oraz 54 innych badających oceany. Gdzieś na Aleutach, czyli tam, gdzie kot chodził w butach. Koniec świata. Dosłownie i w przenośni.

"Healy“ jest najnowszym i najnowocześniejszym lodołamaczem US Coast Guard, ale nie oznacza to, że życie na nim usłane jest różami. Przed rejsem musiałem zaopatrzyć się w dwie warstwy ciepłych niewymownych, które nie mogły zawierać bawełny, co w praktyce oznacza jakieś syntetyki. A wszystko po to, by móc włożyć specjalny kombinezon (Mustang suit), bez którego nie pozwalają takim laikom jak ja wyjść na lód ani wiosłować szalupą. Nabyłem też drogą kupna specjalne gumiaki ze stalową wkładką na palcach. To na wypadek, gdyby na pokładzie coś spadło podczas robienia pomiarów. Gatki przydadzą się w czasie polskich zim, podobnie jak i gumiaki - w sam raz na zatłoczony tramwaj w Warszawie. Niech mi ktoś teraz spróbuje stanąć na odcisk!

Gorzej, niestety, będzie z codziennymi przyzwyczajeniami. Życie na okręcie jest bardzo monotonne. Śniadanie o 7-ej, lunch o 11:30, kolacja o piątej. Prysznic wolno brać tylko przez dwie minuty. Żadnego alkoholu, papierosy tylko w wydzielonych miejscach (na szczęście nie palę). Ale udało mi się załapać na jedzenie wegetariańskie - jako jednej z dwu osób w podróży o kryptonimie HLY1001. Opis okrętu wskazuje, że jest na nim dostępne normalne, lądowe napięcie - można będzie używać komputera. Niestety, tylko w lokalnej sieci, bo dostęp do internetu lodołamacz ma poprzez telefon satelitarny Iridium. Osoby skoszarowane na pokładzie mogą korzystać z poczty elektronicznej, ale bez (większych) załączników. W praktyce oznacza to, że nie będę mógł nie tylko wysyłać felietonów (CW w sam raz ma przerwę wakacyjną), ale nawet blogować. Długo o tym myślałem i znalazłem wyjście z tego dołka. Otóż kiedyś przećwiczyłem już wstawianie wpisów do blogu przez Twittera. Istnieją mejlowe bramki do tego ostatniego. O ile więc uda mi się zarejestrować nowy adres z lodołamacza na takiej bramce przed rejsem, to Czytelnicy będą mogli śledzić moje poczynania prawie na bieżąco - w blogu. Zapraszam!

Nie wiem tylko, czy dam sobie radę bez codziennego, porannego czytania newsów w internecie. W tej chwili, nim jeszcze umyję zęby (podobno jedna trzecia rodaków nie robi tego regularnie), to już zaglądam do kilku portali, bo nie potrafię żyć bez informacji o tym, co dzieje się w ojczyźnie. A tu przez pięć tygodni nic. Pustka. Prawdziwa samotność. Podejrzewam, że po powrocie będę musiał udać się na jakiś przyspieszony kurs aktualizacyjny. A może wręcz przeciwnie: okaże się, że metoda "na zimnego Turka“ (ang. cold turkey) będzie świetnym lekarstwem na uzależnienie?

Na początek rozważam znany mi z literatury dylemat, czy najpierw mam przyzwyczaić się do braku internetu, a potem do ciągłego kiwania, czy może wpierw do kiwania, zaś potem do braku połączenia? Znaczy się, od czegoś trzeba zacząć...

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88