Kszoki i ptoki

Subskrybuj RSS A A A
6 października 2003
Kuba Tatarkiewicz

W czasie wakacji oprowadzałem znajomych po uczelni, na której pracuję. Oczywiście uśmiali się jak norki z galerii studenckich dowcipów, którym to wybrykom żaków poświęcono nie tylko kilka nisz na korytarzu zwanym nieskończoną milą, ale także specjalny pokój-muzeum oraz stronę w Internecie ( http://hacks.mit.edu/ ). Cóż, każdy lubi dowcipy. Kiedy jednak przechodziliśmy przez główny budynek, jeden ze znajomych zobaczył tablicę informującą o remoncie pokoju im. Busha i natychmiast zażartował, że jesteśmy szybcy w honorowaniu Jerzego W. Zrobiło mi się przykro, nie dlatego bym kochał urzędującego prezydenta USA, ale dlatego że mój znajomy, z wykształcenia komputerowiec, powinien był wiedzieć kim był ów Bush, którego nazwisko zdobi jedną z sal wykładowych MIT.

W czasie wakacji oprowadzałem znajomych po uczelni, na której pracuję. Oczywiście uśmiali się jak norki z galerii studenckich dowcipów, którym to wybrykom żaków poświęcono nie tylko kilka nisz na korytarzu zwanym nieskończoną milą, ale także specjalny pokój-muzeum oraz stronę w Internecie ( http://hacks.mit.edu/ ). Cóż, każdy lubi dowcipy. Kiedy jednak przechodziliśmy przez główny budynek, jeden ze znajomych zobaczył tablicę informującą o remoncie pokoju im. Busha i natychmiast zażartował, że jesteśmy szybcy w honorowaniu Jerzego W. Zrobiło mi się przykro, nie dlatego bym kochał urzędującego prezydenta USA, ale dlatego że mój znajomy, z wykształcenia komputerowiec, powinien był wiedzieć kim był ów Bush, którego nazwisko zdobi jedną z sal wykładowych MIT.

Otóż, tak to już jest na tym najlepszym ze światów, że nawet fachowcy nie znają historii światowej nauki. Owszem, każdy patafian wie, że Einstein wymyślił relatywizm, zaś Newtonowi jabłko spadło na głowę, ale na tym koniec. Z kolei nazwisko "Bush" jest stosunkowo popularne w Stanach Zjednoczonych: przeszukanie danych ze spisu powszechnego pokazuje, że jest to 304. nazwisko co do częstotliwości występowania ( http://www.census.gov/genealogy/www/namesearch.html ). Stąd pewnie reakcja mego znajomego, niestety, trafiająca kompletnie kulą w płot. Kim więc był ów pan Krzak, któremu uczelnia techniczna poświęciła prestiżową salę? Można domniemywać, że był zasłużonym inżynierem. I rzeczywiście był, ale znacznie więcej niż tylko inżynierem.

Vannevar Bush, gdyż o nim mowa w tym felietonie, był wynalazcą, profesorem uczelni, doradcą rządu w okresie dwu wojen światowych oraz twórcą nowoczesnego systemu finansowania przez rząd rozwoju nauki (granty). Te obszary działania wystarczyłyby pewnie do nazwania sali nazwiskiem tak aktywnego człowieka. Komputerowcy powinni jednak pamiętać

Busha za jeden artykuł, który pisał wiele lat i opublikował w czasopiśmie bardziej literacko-politycznym niż technicznym. Nawet tytuł publikacji niewiele miał wspólnego z techniką cyfrową: As We May Think ( http://www.theatlantic.com/unbound/flashbks/computer/bushf.htm ). Nie wiem, czy istnieje polskie tłumaczenie tekstu Busha, ale myślę, że jego lektura powinna być obowiązkowa, choćby na lektoracie angielskiego, w co trudno jednak uwierzyć, słysząc o polskiej młodzieży, która terroryzuje i bije nauczycieli.

Tak naprawdę wizja Memexu, precyzyjnie przedstawiona przez Busha, to nic innego jak opis Internetu językiem czasów, gdy istniało zaledwie kilka komputerów wielkości hal fabrycznych, a o sieciach oplatających cały świat nawet nie sposób było marzyć. A jednak wizja ta, co przyznają wszyscy zainteresowani, to był początek Internetu, na wiele lat przedtem zanim "wymyślił" go kandydat na prezydenta Al Gore, o co posądzenie było częścią walki przedwyborczej z innym Bushem w roku 2000 ( http://www.perkel.com/politics/gore/internet.htm ). Tymczasem Vannevar Bush pojawia się jako prawdziwy pionier Internetu w każdej porządnej historii tego medium ( http://www.ibiblio.org/pioneers/bush.html ). Nie wiem, czy w odnowionej sali im. Busha będzie wspominana jego rola w inspirowaniu technologii, która zmieniła oblicze świata, ale wiem, że trzeba latać bardzo wysoko, aby widzieć i mieć tak szerokie horyzonty.

Większość z nas jest jak krzaki, pozostajemy w jednym miejscu przez całe życie, w każdym razie metaforycznie, jeśli nie fizycznie.

Na szczęście dla ludzkości niektórzy wylatują ponad poziomy. Powinniśmy o nich pamiętać, bo zawdzięczamy im postęp i rozwój. Dowcipy z nazwiska pozostawmy uczniom.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88