Polscy twórcy oprogramowania silni wiedzą i zarządzaniem
O tym, dlaczego Polska stała się "zagłębiem" producentów oprogramowania tworzonego na zlecenie zachodnich korporacji, zwłaszcza firm telekomunikacyjnych, rozmawiamy z Janem Smelą, prezesem zarządu Ericpol Telecom.
Uważam, że naszą siłą jest umiejętność dostarczania dokładnie tego, co klient chce - ani za wcześnie, ani za późno, a jakość produktu jest taka, jakiej odbiorca oczekuje. Klient nam ufa. Ufa nie tylko, że otrzyma dobre rozwiązanie, ale także, że działamy całkowicie uczciwie. Nie do pomyślenia jest np. zawyżanie liczby godzin pracy programistów. Naszą siłą są także, a może przede wszystkim, ludzie. Mamy zespół młodych, odważnych pracowników, rzucających się w środek międzynarodowych projektów, gdzie pracuje kilkaset osób z całego świata. I dają sobie tam świetnie radę. Prowadzą np. projekty, w których analitykami są inżynierowie z Hiszpanii, programistami Węgrzy, a testerzy są z Chin.
Ericpol ma spółki zależne na Ukrainie, Białorusi i w Szwecji. Czym się zajmują?
Oddział w Szwecji i na Ukrainie powstały 6 lat temu, a na Białorusi 4 lata temu. Na rynek szwedzki weszliśmy, ponieważ część z naszych klientów chce, aby prace dla nich były wykonywane na miejscu. Tego typu projekty zlecają więc lokalnym dostawcom, a nie chcieliśmy stracić przychodów z tego tytułu. Natomiast oddziały na Ukrainie i Białorusi zajmują się tym, czym my w Polsce, czyli rozwojem oprogramowania. Pozwalają nam uelastycznić ceny dzięki połączeniu kosztów pracy z trzech rynków - polskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Większa część prac programistycznych cały czas jest jednak prowadzona w Polsce. Programiści na Wschodzie potrzebują jeszcze czasu by przyswoić sobie pewne nawyki, które są standardem w projektach międzynarodowych. To, że część prac można wykonać tam taniej, nie znaczy, że efektywniej. Koszt ostateczny może być więc wyższy.
Jakie Ericpol Telecom ma plany na ten rok?
Najważniejsze dla nas będzie otwarcie we wrześniu nowego biurowca w Krakowie, gdzie będzie mogło znaleźć zatrudnienie 500 osób. Jeśli zaś chodzi o nowe kontrakty, to wzrost zapotrzebowania na transmisję danych i głosu powoduje, że popyt na nasze usługi jest coraz większy. Dodatkowo znajomość rozwiązań telekomunikacyjnych staje się coraz bardziej popularna w innych branżach, np. samochodowej. Coraz więcej pojawia się także projektów typu machine-to-machine communications. Nasza wiedza i umiejętności - w które wciąż inwestujemy - pozwalają nam zaistnieć również w tych nowych obszarach.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






