Obieg zamknięty

Subskrybuj RSS A A A
29 września 2003
Antoni Bielewicz, Krzysztof Frydrychowicz

Niemal z dnia na dzień dyrektor polskiego oddziału dużej międzynarodowej firmy IT przechodzi do konkurencji. Do nowej firmy wniesie nie tylko doświadczenie, ale również wiedzę o tym, jak funkcjonuje jej największy rywal. Podobnych przykładów znajdziemy w polskiej branży informatycznej zaskakująco wiele.

Niemal z dnia na dzień dyrektor polskiego oddziału dużej międzynarodowej firmy IT przechodzi do konkurencji. Do nowej firmy wniesie nie tylko doświadczenie, ale również wiedzę o tym, jak funkcjonuje jej największy rywal. Podobnych przykładów znajdziemy w polskiej branży informatycznej zaskakująco wiele.

Reprezentacyjna sala bankietowa w Warszawie. Wśród zaproszonych gości są włodarze polskiego rynku informatycznego. To jedna z nielicznych imprez, na których pojawiają się prezesi i dyrektorzy, a nie stawiający się w ich zastępstwie specjaliści od public relations. Po krótkiej części oficjalnej ożywione rozmowy w kuluarach. Anegdoty i plotki przeplatają się z informacjami z rynku - przetargi, kontrakty, duże pieniądze. Dyrektorzy - na co dzień konkurenci - trzymają się razem. Zapominają o rywalizacji, o tym, że od potknięcia bądź sukcesu stojącego obok kolegi po fachu zależy przyszłość ich samych i reprezentowanych przez nich firm. Wszyscy zwracają się do siebie po imieniu, chętnie podkreślają łączącą ich przyjaźń, w niektórych przypadkach sięgającą czasów walizkowego importu komputerów z Azji. Są w branży od samego początku, tj. od końca lat 80. Od strony zawodowej wiedzą o sobie wszystko. Wiedzą, ile zarabiają koledzy, w końcu zapewne sami nieraz otrzymali podobne propozycje. Na wyrywki znają swoje zawodowe sukcesy i wpadki. Czy ta zażyłość towarzyska przeszkadza im nazajutrz po udanym przyjęciu pogrążyć biznesowo jednego z uczestników wczorajszej biesiady? Oczywiście, nie - zaprzeczy każdy z prezesów.

Szczelna branża

Popularna wśród handlowców dewiza mówi, że sprzedawania nie można się nauczyć - z tą umiejętnością trzeba się urodzić. Idąc dalej tym tropem, handlowcy z nieukrywaną dumą przekonują, że jeśli ktoś radzi sobie ze sprzedażą komputerów i drukarek, bez problemów sprawdzi się również w handlu zarówno żyletkami, jak i jachtami pełnomorskimi. Podobnie uważają menedżerowie na dyrektorskich posadach - nieważne, czy firma sprzedaje oranżadę, czy pisze skomplikowane systemy czasu rzeczywistego na potrzeby przemysłu kosmicznego. Liczy się umiejętność organizacji i zarządzania ludźmi.

Przykłady szefów wielkich firm informatycznych w USA pokazują, że te mało oryginalne maksymy nie są tylko pustymi sloganami z kursów motywacyjnych dla obwoźnych handlowców. Lou Gerstner, zanim powierzono mu kierowanie IBM, dużo pewniej czuł się w niuansach przemysłu cukierniczego niż obsłudze komputera osobistego. Z kolei Lew Platt po rozstaniu z HP znalazł pracę w... kalifornijskiej winnicy. Co godne podkreślenia, mowa jest o szefach firm nr 1 i nr 2 na światowym rynku.

Na tym tle polska branża informatyczna jawi się jako szczelnie zamknięta, nieprzenikalna kasta. Najwyższe stanowiska są od lat zajmowane przez osoby związane z rynkiem komputerowym. Najwyraźniej dobrze wykonują swoją robotę, bo dopływu świeżej krwi praktycznie nie ma, przynajmniej w przedstawicielstwach dużych koncernów zagranicznych, czyli tam, gdzie w powszechnym mniemaniu zarobki i prestiż są największe. Nie ma również migracji w drugą stronę, tzn. nie zdarza się, by osoby kierujące dużymi firmami IT szukały szczęścia w innych branżach.

Gdy duża polska firma IT od czasu do czasu decyduje się odmłodzić zespół zarządzający bądź zmienić dyrektora, sięga po kogoś z branży informatycznej. W dziewięciu na dziesięć przypadków będzie to ktoś spoza macierzystej firmy, zdarza się, że z bezpośredniej konkurencji. Import menedżerów najwyższego szczebla z innych sektorów gospodarki, choćby pokrewnych informatyce, praktycznie nie istnieje. Wybór padnie na jednego z urzędujących prezesów, ewentualnie jego zastępcę.

Zagraniczne centrale, które na co dzień - często wbrew zdrowemu rozsądkowi - strzegą najbłahszych sekretów, najwyraźniej świadomie godzą się na udział w "obiegu zamkniętym prezesów". Wydaje się oczywiste, że wraz z prezesem czy wiceprezesem odchodzącym do pracy u konkurencji wypływa wiedza o firmie, w której przepracował kilka lat - liczby, procenty, ale co ważniejsze, znajomość słabych punktów i wiele innych "miękkich" danych, których nie można kupić w żadnej wywiadowni gospodarczej. Sami zainteresowani bagatelizują skalę tego problemu.

Oceń artykuł

średnio: 1.3 liczba ocen: 2
1  2  3  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88