Się myśli!

Subskrybuj RSS A A A
22 września 2003
Jakub Chabik

Prasa doniosła o dwóch istotnych faktach. Jeden to postanowienie rządu, żeby obłożyć podatkiem dochodowym uczelnie, szkoły prywatne oraz przedszkola. Ten swoisty ''podatek od ponadnormatywnego wykształcenia'' (polska norma to podstawowe i zasadnicze zawodowe) to rzeczywiście rzecz wysoce pożądana w kraju, gdzie nie matura, lecz chęć szczera... itd. Najlepszym tego dowodem są sami politycy, którzy, mimo nader widocznych braków intelektualnych i edukacyjnych, robią wielkie kariery.

Prasa doniosła o dwóch istotnych faktach. Jeden to postanowienie rządu, żeby obłożyć podatkiem dochodowym uczelnie, szkoły prywatne oraz przedszkola. Ten swoisty ''podatek od ponadnormatywnego wykształcenia'' (polska norma to podstawowe i zasadnicze zawodowe) to rzeczywiście rzecz wysoce pożądana w kraju, gdzie nie matura, lecz chęć szczera... itd. Najlepszym tego dowodem są sami politycy, którzy, mimo nader widocznych braków intelektualnych i edukacyjnych, robią wielkie kariery.

Drugi istotny fakt to ukończenie systemu IACS. Teraz można przeciąć wstęgę, wygłosić okolicznościowe przemówienia i... wyrzucić system do kosza, bo w Kopenhadze wynegocjowaliśmy inny system dopłat niż ten, który zaimplementowano w ramach kontraktu z HP. Dzięki tej - przedstawianej jako wielki sukces - decyzji możemy wyobrazić sobie następujący scenariusz: zbudowany za setki milionów jeden system, kolejne setki milionów wydane na drugi, wpłacona składka do Brukseli i... brak dopłat z powodu niegotowego systemu. Tego nie wymyśliliby nawet najwięksi eurosceptycy, ale pewnie uda się to władzom, systematycznie lekceważącym rolę informatyki we współczesnych procesach gospodarczych.

Rozmawiałem kiedyś z Rafałem Łożyńskim, szefem poznańskiej firmy Varico, która robi oprogramowanie dla małych przedsiębiorstw. Na tym trudnym, bo rozproszonym i niezbyt zamożnym rynku udaje się jej utrzymać pozycję, ale także dostarczać nowe produkty. Opowiadał mi, że wraz z innymi przedsiębiorstwami z tego segmentu rynku próbowali kiedyś przekonać Ministerstwo Finansów, aby w urzędowym wzorcu druku PIT czy VAT przesunąć górny margines kilka milimetrów w dół, ponieważ większość dostępnych drukarek nie może zacząć wydruku tak blisko brzegu strony. Odpowiedź urzędników była pełna oburzenia: jakże to, my mamy dostosowywać urzędowe druki do możliwości drukarek? Niech Canon, HP, Epson, OKI i inne firmy dostosują swoje drukarki do Jaśnie Oświeconego i Jedynie Słusznego Wzorca Urzędowego.

Kiedyś marzyło mi się, żeby w procesie legislacyjnym istniała funkcja doradcy ds. informatycznych. Człowiek ów mówiłby po prostu, ile będą kosztować zmiany w istniejących systemach wywołane rozważaną zmianą prawa. Przecież przesunięcie jednego pola w formularzu PIT albo VAT to konieczność aktualizacji kilkuset tysięcy programów - kosztu tego nie zwraca przecież legislator. W skali kraju są to ogromne pieniądze i wysiłek poświęcony na czynność całkowicie jałową. Idę o zakład, że w ten sposób zmarnotrawiono już więcej pieniędzy niż w największych aferach informatycznych ostatniego dziesięciolecia, takich jak komputeryzacja ZUS, POLTAX czy pamiętne wybory samorządowe z roku ubiegłego. Teraz jednak myślę, że żaden doradca nie zastąpi myślenia. Zwykłego, prozaicznego myślenia.

Nic to, byle nie myśleć - mówił elektrycerz Kwarcowy w Bajkach Robotów Stanisława Lema, któremu od myślenia przegrzewały się zwoje. Co jak co, ale w tym jesteśmy wyjątkowo skuteczni. Maksyma ta przyświeca polskim urzędnikom w kwestiach informatyki małej (tam, gdzie chodzi o margines na druku PIT czy też VAT) i wielkiej (tam, gdzie chodzi o systemy za wiele milionów). Diagnoza prof. Jadwigi Staniszkis wypowiedziana w Przekroju wskazuje, że we wdrażaniu maksymy Kwarcowego osiągnęliśmy pełny sukces: Naszym atutem jest żywotność, natomiast nie istniejemy jako intelektualna część Europy, świata. W naszym państwie nie ma miejsca, w którym się myśli.

Się myśli, pani profesor! Ręczę za naszych Czytelników, że nikt ich z tego nie wyleczył! Tylko myśli się na własny użytek i pożytek, a nie pro publico bono - o ile ktoś jeszcze rozumie to określenie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88