Kupą, mości panowie i panie!

Subskrybuj RSS A A A
16 marca 2010
Kuba Tatarkiewicz

Kilka lat temu przeczytałem wywiad z pewną aktorką, która z żarem w ustach potwierdziła dziennikarzowi, że aktor powinien "bronić etosu tego zawodu"*. Wydało mi się to ciekawe, gdyż przedstawiciel każdego zawodu powinien bronić etosu zawodowego.

To znaczy dbać o to, aby uprawiający ten zawód (to ulubione określenie aktorów, "ten zawód" zawsze określa u nich aktorstwo) byli odpowiednio opłacani za odpowiednią pracę. W przypadku aktorów po prostu oznacza to, że artysta dostarcza publiczności wrażeń, za które publika jest gotowa zapłacić. Chyba, że jest amatorem, to wtedy może robić co chce i żadne ograniczenia etosu jego/jej nie obowiązują.

Przypomniałem powyższą wypowiedź, gdyż nasunęła mi się ona w trakcie publicznej dyskusji o tym, co rząd powinien zrobić w sprawie regulowania wolności internetu. Otóż, wiele tzw. autorytetów moralnych w dziedzinie informatyki publicznie oświadczało, że musi bronić tej wolności. Milcząco zakłada się, że internet ma być wolny pomimo wszystko. Taki widać ma etos. Zabierający głos zapominają, że internet, także w Polsce, powstał w wyniku zainwestowania olbrzymich pieniędzy rządowych. Czyli, tak naprawdę, naszych. Nikt nie zapytał jednak mas, czego naprawdę potrzebują one w internecie. Początkowo, połączenia internetowe były wykorzystywane prawie wyłącznie przez uczonych oraz wojskowych. De facto, założono, że uczony z przesyłania pakietów zrobi etyczny uczynek. W domyśle zakładając, że wojsko sieć zbruka. Wprawdzie nie wiadomo było jak, ale zastosowania militarne są, co potwierdzi każde dziecko, wyjątkowo wredne. Tymczasem, praktyka pokazała, że wojsko, owszem, śledzi przeciwnika, ale także wykorzystuje internet w czasach pokoju bardzo nobliwie. Na przykład, w trakcie akcji pomocy humanitarnej. Gorzej jest z cywilami - według różnych statystyk nawet połowa ruchu w internecie może być związana z pornografią, hazardem oraz różnymi innymi działaniami, które etyczne z pewnością nie są. Ale masy uwielbiają oglądać aktorki, które nagą piersią bronią etosu.

Kilka tygodni temu w ogniu publicznej dyskusji Onet przeprowadził ankietę, w której zapytał internautów, jakie kroki powinny podjąć władze, aby skutecznie zwalczyć piractwo. Pomijając absurd pytania potencjalnego przestępcy, w jaki sposób powinno się z nim walczyć, ankieta dostarczyła bardzo ciekawych danych. Może dlatego żaden ze wspomnianych powyżej autorytetów nie odniósł się do niej. A byłoby warto, skoro 1/3 głosujących uważa, że trzeba ustawowo wymóc na wytwórniach zmiany w polityce cenowej. 1/5 uważa, że trzeba wspierać (np. ulgami podatkowymi) małe, niezależne wytwórnie. Zaś 1/7 pragnie, aby zaostrzyć kary dla piratów zarabiających na tym procederze. Odcinanie od internetu, które stało się osią całej dyskusji o wolności w sieci, popiera tylko 1/25 internautów. Gdyby więc rząd rzeczywiście chciał słuchać mas, co jest podstawą demokracji, to przede wszystkim powinien wprowadzić sztywne, regulowane ceny na utwory internetowe. Piosenka - złotówka. Film - 2,39 PLN (bez VAT-u). Książka - jeden grosz albo i co łaska, bo pisze się łatwo a papier jest tani. Ironizuję, ale przez łzy, bo płakać mi się chce widząc demokrację w działaniu. Pocieszam się tym, że etosowe apele odniosą tyle samo skutku co protesty aktorów w czasie stanu wojennego. Reżyser Kazimierz Dejmek miał wtedy odwagę publicznie powiedzieć, że tak jak tyłek (użył bardziej wulgarnego słowa) jest do srania, tak aktor jest do grania. Do czego jest internet?

Jeśli masy internautów uważają, że sieć powinna im służyć, to niestety rząd ma psi obowiązek posłuchać. Demokracja to są rządy większości. Kupą mości panowie i panie! Kupy nikt nie ruszy...

*Nieoceniony Google pokaże jednoznacznie, kto jest tą aktorką.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88