Zupełnie jak w realu

Subskrybuj RSS A A A
16 marca 2010
Jakub Chabik

Web 3.0, wizja pojawiająca się tu i ówdzie, przedstawiana jest przez jej piewców jako sieć pełna treści o dobrze zdefiniowanej semantyce, przemierzana przez miliony agentów wyszukujących informacje, strukturalizujących je i dokonujących porządkowania wiedzy oraz automatycznych transakcji. Nowa sieć ma dzięki temu prowadzić do bardziej efektywnego działania gospodarek i społeczeństw oraz uczynić życie prostszym i przyjaźniejszym.

W pratyce ma to wyglądać tak: rano wydaję zlecenie agentowi: "znajdź mi sklep przy drodze z pracy do domu, w którym mogę zrobić takie a takie zakupy najtaniej" - i agent, wyposażony w zlecenie oraz potrafiący wchodzić w interakcje z agentami sklepów, mógłby takie przeszukanie w Sieci wykonać i podać jedynie prosty wynik: pojedź tutaj.

Zastanawiam się, czy na pewno w Web 3.0 wszystko będzie takie proste i piękne? Ano, niekoniecznie. Jakość wyszukiwania całkowicie bazuje bowiem na jakości dostępnych danych oraz zgodności protokołów (ontologii). Mówiąc przystępniej, mój agent może dogadać się z Biedronką, a nie dogadać się z Lidlem (chociaż tam byłoby taniej) bo akurat stosują inny zestaw pojęć. W jednolite i powszechnie akceptowane standardy jakoś nie wierzę, bo z komputerami pracuję już ćwierć wieku i z problemem niezgodności interfejsów spotykam się dosłownie od pierwszego dnia, w którym nie udało mi się wtyczki telewizyjnej włożyć do monochromatycznego monitora.

Do problemu interfejsów dodajmy wyszukiwanie: niektóre sklepy będą w stanie zapłacić więcej, by znaleźć się na korzystniejszej pozycji, tak jak płacą dziś krocie za umieszczenie swojego odnośnika na pierwszej stronie wyników Google. Oczywiście, koszty takiego pozycjonowania byłyby ukryte w cenach. Negocjujące z moim agentem Web 3.0 programy stosowałyby rozmaite "haczyki": tanio dostaniesz zakupy, pod warunkiem, że zaczniesz u nas płacić comiesięczne rachunki. Czytaj: zarabiamy mało na produktach codziennej potrzeby, ale sporo na usługach finansowych. Jeszcze inne internetowe roboty próbowałyby mojego agenta skorumpować: wskaż mnie swojemu zleceniodawcy, a dostaniesz 3% wartości jego zakupów. Na takie propozycje, zaręczam, ontologia zostałaby opracowana szybko i byłaby całkowicie standardowa. Słowem, w Web 3.0 będzie zupełnie jak w wersjach wcześniejszych, a nawet całkiem nieusieciowionym realu. Tak więc, musimy wszystko zmienić, żeby wszystko mogło zostać po staremu.

To powiedziawszy, gorąco zachęcam do marszu w kierunku Web 3.0, bo przecież zmiana wszystkiego raz na 5 lat to nasz żywioł. A chyba nie chcemy, żeby mu zabrakło zajęcia, prawda?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88