Redukcje

Subskrybuj RSS A A A
9 marca 2010
Piotr Kowalski

W czasach kryzysu większość pracodawców postawiła na redukcje, w zasadzie, czego tylko się da, a w głównej mierze kosztów osobowych.

I jest to najprostsza droga do ograniczenia potencjału konsumpcyjnego obywateli, co dalej przekłada się na sprzężenie zwrotne ograniczające zapotrzebowanie na produkty i usługi. To zaś przekłada się następnie na konieczność dalszego cięcia kosztów. Takie anty-koło zamachowe, które trudno wyhamować.

Dyrekcja Lokalnego Informatyka z miłą chęcią uderzyła w struny oszczędności. "Lokalny, napisz program do redukcji kosztów. Nazwiemy go PROFIT; to ładnie brzmi. Bo wiesz, ten kryzys…" - Szef zadysponował zadanie do wykonania. "A co ten program ma robić?" - Lokalny jakoś nie wykazywał postawy gospodarskiej na nie swoim folwarku. "Ma oszczędzać!" - Dyrekcja wyraziła się jak zwykle jasno i treściwie. "Ale niby jak?" - Lokalny nadal był jakiś taki niedomyślny. "Redukując koszty" - Szef rozwiał ostatnie wątpliwości, po czym oddalił się w poszukiwaniu innych oszczędności.

Usiadł więc Lokalny i zapłakał. Potem zaczął pisać. Ponieważ nietęgo mu szło i nie wiedział co i jak, więc napisał w końcu instrukcje programowe do usuwania zapisów w bazie danych. A była to osobowa baza danych. Po każdym naciśnięciu przycisku o nazwie "Redukuj koszty" uruchamiał się algorytm usuwający z bazy danych kolejny zapis, a program następnie obliczał skrupulatnie, że koszty osobowe maleją znakomicie. Im więcej razy naciskać ten przycisk, tym koszty bardziej spadają. Dyrekcja tak się rozochociła w tych poczynaniach, że w pewnym momencie brakło już zasobów do redukowania i program obwieścił złowieszczo, że nic więcej zredukować nie da rady. Szefowi było to za mało. Kazał Lokalnemu napisać coś więcej, aby z oszczędnościami pójść nieco dalej. Usiadł zatem Lokalny i pomyślał. Tym razem wpadł na pomysł, aby usuwać wszystkie nie zapłacone jeszcze obciążenia. A było tego trochę, bo Dyrekcja nie była skłonna do szybkiego płacenia dostawcom. I znowu spodobało się Dyrekcji, że za każdym naciśnięciem cudownego przycisku bilans płatniczy robi się coraz korzystniejszy. Problem pojawił się, gdy Lokalny oznajmił, że aby w warunkach rzeczywistych osiągnąć takie oszczędności, trzeba by tę symulację wdrożyć w życie. Gdy Dyrekcja dowiedziała się w końcu, na czym polega rola "cudownych przycisków" i czym to grozi w działalności firmy, natychmiast zwolniono Lokalnego z pracy. I w ten właśnie sposób pojawiła się pierwsza niewirtualna oszczędność. Bo niby po co w firmie fachowiec od pisania durnych programów i do tego nie dających się zastosować w praktyce. Gdyby Dyrekcja sama wiedziała, jak obniżyć koszty, nie kazałaby tego opracowywać swemu informatykowi. Spodziewano się lepszych rezultatów po nowoczesnej technologii.

Pamiętaj! Jeśli zażądają od ciebie programu oszczędnościowego, niczego nie pisz i niczego nie podpisuj. Być może ocali to twój stołek, a przynajmniej przedłuży na nim zasiadanie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88