Licencja czy usługa?

Subskrybuj RSS A A A
23 lutego 2010
Małgorzata Darowska

Odpowiednie zakwalifikowanie prawne korzystania z modelu cloud computing ma istotne znaczenie dla sposobu rozliczania poniesionych na ten cel nakładów.

Korzystanie z oprogramowania zwykle kojarzy się z prawem autorskim i udzieleniem licencji. Kiedy dostawca przekazuje użytkownikowi oprogramowanie instalowane na jego sprzęcie, nie ma wątpliwości - użytkownik powinien uzyskać licencję. Wątpliwości mogą natomiast pojawić się w przypadku korzystania z zasobów zewnętrznego dostawcy w modelu cloud computing, a w szczególności przy korzystaniu z Software as a Service (SaaS). SaaS jest jednym z modeli "przetwarzania w chmurze", w którym użytkownik korzysta z oprogramowania dostępnego na serwerach zewnętrznych firm. Do korzystania z usług "chmury" użytkownik najczęściej potrzebuje jedynie przeglądarki oraz dostępu do Internetu. Dane są przetwarzane i przechowywane w środowisku dostawcy.

Wydaje się, że i w tym przypadku zwykle mówić się będzie o "licencji", bo przecież użytkownik uzyskuje pewien dostęp do oprogramowania (będącego przedmiotem prawa autorskiego) i z niego korzysta. Nie zastanawiamy się jednak nad licencją podczas korzystania z bankowości elektronicznej czy usług telekomunikacyjnych, które w przybliżeniu oparte są na podobnych zasadach. Czy prawidłowe jest zatem kwalifikowanie SaaS w kategoriach licencji, skoro nawet samo pojęcie "SaaS" oznacza udostępnianie oprogramowania w formie usługi?

Różnice w rozliczeniach

Z prawnego punktu widzenia, zakwalifikowanie SaaS jako licencji, usługi lub usługi powiązanej z udzieleniem licencji, ma duże znaczenie nie tylko dla określenia praw i obowiązków stron oraz rozkładu ryzyk związanych z korzystaniem z oprogramowania. Może mieć też istotny wpływ na finanse firmy podczas rozliczania wydatków poniesionych na zakup oprogramowania.

Ustalenie, że oprogramowanie w modelu SaaS udostępniane jest na zasadzie licencji powoduje, że licencja zostanie zaliczona do aktywów firmy i wydatki będą podlegały rozłożonej w czasie amortyzacji (innymi słowy, nie będzie możliwe jednorazowe pomniejszenie przychodu o wydatki na licencję). Gdyby interpretować oprogramowanie udostępniane w modelu SaaS jako usługę, opłaty za korzystanie na bieżąco pomniejszałby przychód. Jedna lub druga forma rozliczenia może dawać różny wynik finansowy, co jest ważne dla osób zarządzających firmą. Warto zatem zastanowić się, jaka jest faktyczna podstawa prawna korzystania z oprogramowania w modelu SaaS.

Kiedy bez licencji?

Z prawnego punktu widzenia, umowa licencyjna to umowa zawierana pomiędzy użytkownikiem a podmiotem upoważnionym do udzielania licencji (np. właścicielem praw do oprogramowania, licencjobiorcą, który jest upoważniony do udzielania dalszych licencji), na podstawie której użytkownik uzyskuje prawo do korzystania z oprogramowania w sposób określony w umowie. Konieczność udzielenia licencji użytkownikowi pojawia się, jeśli użytkownik będzie korzystał z oprogramowania w sposób, który ustawa o prawie autorskim zastrzega dla właściciela oprogramowania. Odwrotnie, jeśli korzystanie z oprogramowania nie będzie naruszało praw właściciela oprogramowania, licencja nie jest konieczna.

Zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim, dotyczącymi oprogramowania (wzorowanymi na Dyrektywie UE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych), jedynie takie korzystanie z oprogramowania, które wiąże się z jego zwielokrotnieniem musi odbywać się za zgodą (na podstawie licencji) właściciela praw do oprogramowania (art. 74 ust. 4 pkt 1 ustawy o prawie autorskim). Należy więc ustalić, czy przy korzystaniu z SaaS dochodzi do zwielokrotnienia oprogramowania.

Oceń artykuł

średnio: 4.4 liczba ocen: 3
1  2  dalej »

Komentarze (4)

maciejec

06-03-2010 18:44

Brawo dla Autorki! Wiecej takich tekstów. Ważny temat i tekst ,mimo ze prawniczy jest czytelny dla normalnych ludzi.

~migs

23-02-2010 00:27

Problemy z interpretowaniem SaaS jako usługi wynikają „dzielenia włosa na czworo”, co widać po komentarzach. Artykuł pokazuje jak sensownie podejść do SaaS od strony prawnej. Odnosząc się do poprzednich komentarzy - jaka jest różnica pomiędzy PostScriptem, CSS, a HTML? Czym różni się HTML od pliku tekstowego, przecież to wszystko „programy”, których wynikiem jest określone działanie urządzenia wykonawczego. W tym przypadku problem polega na pomieszaniu sposobu opisu danych z oprogramowaniem. Obecne technologie pozwalają na tworzenie rozbudowanych aplikacji w samym JavaScript, które mogą działać autonomicznie. W takim modelu rzeczywiście można się pokusić o licencjonowanie. Jednak w większości przypadków komponenty JavaScript stanowią uzupełnienie interfejsu użytkownika i wymagają komunikacji z serwerem. Szczególnie ma to miejsce w modelu SaaS, o którym mowa w artykule. Aplikacje internetowe udostępnianie w tym modelu działają na serwerach usługodawcy. Bez usług oraz danych na serwerach, JavaScript kopiowany do przeglądarki użytkownika nie ma większej wartości.

~Jasio

22-02-2010 12:34

Jak już tak rozdzielamy włos na czworo, to technicznie rzecz biorąc, plik PostScriptowy też jest programem, którego wynikiem jest określone działanie urządzenia wykonawczego. A więc zaniesienie go do naświetlarni (PDF-a pewnie też - ale tego nie jestem pewien) wiąże się z przekazaniem programu osobie trzeciej w celu jego wykonania, a więc - formalnie rzecz biorąc - powinno być powiązane z udzieleniem mu licencji. Takiego problemu jednak zwykle się nie podnosi. Jaka jest zatem różnica prawna pomiędzy JavaScriptem a PostScriptem?

~kat

22-02-2010 08:52

Arytuł porusza istotną kwestię ale nie do końca zgodzę się wypływającymi wnioskami. Dzisiejsze usługi świadczone przez internet prawie wszytskie wykorzystują komponenty oprogramowania pisane jako javascript czy arkusze stylów CSS. Przeglądarka dla dla prawidłowej pracy, każdorazowo kopiuje te komponenty z serwera do komputera KLienta. Tak więc należy przyjąć, że co do zasady współczesne aplikacje WWW mogą być licencjonowane.

Najnowsze

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Biznes decyduje o inwestycjach w IT

Decyzje dotyczące projektów IT coraz częściej podejmują kierownicy działów biznesowych, bezpośredni beneficjenci wdrożeń. Rolą CIO jest wsparcie merytoryczne realizacji projektu.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88