Dyskusja o e-dowodzie

Subskrybuj RSS A A A
16 lutego 2010
Piotr Piętak

Czy zastąpienie adresu zamieszkania danymi biometrycznymi na nowym dowodzie osobistym pl.ID to najlepszy pomysł?



Organizacja e-projektów

Każdy projekt unijny powinien być prowadzony przez tzw. komitet sterujący, którego członków mianuje minister. Czy taki komitet został powołany w MSWiA? Czy podjął jakieś decyzje, a jeśli tak, to jakie? A może nie został powołany i wszystkie dotychczasowe decyzje są nieprawomocne w świetle unijnego prawa? Po drugie, każdy unijny projekt powinien być opisany w dokumencie nazywanym Master Plan. Dokument ten, stale aktualizowany, odzwierciedla zmiany wprowadzane w trakcie realizacji projektu. Poprzedni rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego przyjął go dla pl.ID. Czy rząd premiera Tuska wprowadził w nim zmiany? Czy MasterPlan wciąż istnieje? Nic o tym nie wiemy, ponieważ zamiast informacje o projekcie pl.ID upowszechniać, urzędnicy MSWiA - takie odnosi się wrażenie - starannie je ukrywają. Dlaczego? Otóż, jedną z przyczyn tego stanu rzeczy może być niejasny statut projektu. Nie wiadomo nawet, który departament MSWiA odpowiada za niego.

Z informacji - dość trudnych do znalezienia - zawartych na stronie Centrum Projektów Informatycznych MSWIA (cpi.mswia.gov.pl/portal/cpi/) możemy przeczytać, iż projekt pl.ID jest jednym z projektów realizowanych przez Centrum Projektów Informatycznych. Niemniej jednak, założenia do projektu ustawy o elektronicznych dowodach osobistych zostały przygotowane przez Departament Spraw Obywatelskich MSWiA, który jest jednostką oddzielną od CPI. Ponadto, ostatnia aktualizacja strony CPI jest z 21 września 2009 r., zaś założenia do projektu ustawy powstały w listopadzie i grudniu 2009 r.

Problemy z pl.ID

Nasuwa się zatem pytanie, czy CPI uczestniczyło w procesie tworzenia założeń do ustawy o elektronicznych dowodach osobistych, a jeśli nie, to kto rzeczywiście odpowiada za ten projekt? Myślę, że nie uczestniczyło, ponieważ w założeniach do projektu ustawy o dowodach osobistych z 17 listopada 2009 r. brak jest informacji o umieszczeniu na polskim elektronicznym dowodzie osobistym strefy MRZ (Machine Readable Zone). Wszystkie dowody osobiste, wydawane przez opisane państwa Unii Europejskiej, posiadają na dowodach osobistych strefę MRZ. Strefa czytana maszynowo, umożliwia zdalne odczytanie danych przez urządzenia do tego przeznaczone. Jest ona ściśle określona przez normę ISO/IEC 7501-1:1997. Umożliwia to automatyczny odczyt danych, co jest szczególnie ważne przy użyciu dowodu jako dokumentu paszportowego w strefie Schengen. Jednakże, można uznać to tylko za niedopatrzenie założeń i mieć nadzieję, że w trakcie prac nad wzorem dowodu pomyłka ta zostanie poprawiona. Jednak ten brak komunikacji między CPI i Departamentem spraw Obywatelskich widać np. w kolejności rozpisywania przetargów. Ostatnio MSWiA poinformowało o wyborze Sygnity, która ma zbudować i wdrożyć w ramach projektu pl.ID Zintegrowany Moduł Obsługi Końcowego Użytkownika (ZMOKU). Problem jednak w tym, że w założeniach do Ustawy o Dowodach Osobistych - napisanej ostatnio właśnie przez Departament Spraw Obywatelskich - w jej części finansowej tego typu moduł w ogóle nie widnieje! Dlaczego w takim razie MSWiA zorganizowało ten przetarg? Gdzie, w jakim dokumencie odnotowuje się potrzebę wdrożenia ZMOKU? Tego typu funkcjonalność zawarta jest w Master Planie przyjętym w 2007 r. przez rząd Jarosława Kaczyńskiego - tak, to prawda, jednak prawdą jest także to, że projekt dowodu biometrycznego w wersji poprzedniego rządu jest dokładną odwrotnością tego samego projektu z 2009 r.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1
« wstecz 1  2  3  dalej »

Komentarze (5)

~zainteresowana

03-03-2010 10:37

Mam pytanie.Jezeli ktos mieszka w innym miejscu niz tym wskazanym na dowodzie to czy istnieje możliwość przesyłania poczty na adres zamieszkania?Słyszałam że trzeba tylko wypełnić kwestionariusz.Tyle ze ta osoba zameldowana jest w Gminie Markusy a mieszka w gminie Elblag Czy ktoś może udzielic mi informacji???

~R2

18-02-2010 17:53

Pan Piętak ma nieco zdezaktualizowane informacje. W aktualnym projekcie ustawy o ewidencji ludności, adres występuje tylko do 31.12.1013. Po tej dacie nie będzie rejestrowany również w zbiorze pesel. Usuwa się z stanu prawnego istotny byt, nie proponując nic w zamian (brak przepisów zmieniających). Spowoduje to poważne perturbacje - ale wszakże liczy się tylko efekt propagandowy. W założeniach do e-dowodu największym problemem nie są dane biometryczne, lecz zagrożenie niezgodności procedur z unijną dyrektywą o podpisie elektronicznym, która implementuje międzynarodowe normy techniczne. Grozi to kompromitacją kluczy przed ich oddaniem do właściciela, a więc nieprzydatność całego rozwiązania. Pytanie tylko po co to całe zamieszanie?????

~biometricID

17-02-2010 13:06

W artykule poruszono kilka wątków, które warto skomentować. Po pierwsze brak powszechnej dyskusji w sprawie wykorzystywania cech biometrycznych (przede wszystkim odwzorowań linii papilarnych palców). Niestety dyskusji takiej nie ma i nie było jej także przed wdrożeniem biometrii w paszportach. Nikt nie interesował się publicznie tym tematem. W środkach masowego przekazu pojawiło się jedynie kilka wzmianek informujących, że zgodnie z wymogami UE "musimy" (Sic!) wprowadzić paszporty biometryczne. Nikt nie poddał zwykłej analizie poprawności takich twierdzeń. Nikt nie zastanowił się co oznacza owe "musimy". Nikt nie informował, że minister spaw wewnętrznych i administracji Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej na wprowadzenie takich rozwiązań, a informowanie społeczeństwa o obowiązku narzuconym przez UE było tylko (jakże zresztą skutecznym) elementem taktyki mającej na celu gładkie przepchnięcie sprawy. Pamiętając bowiem zagorzałe dyskusje w parlamencie niemieckim i brytyjskim, chciano uniknąć konieczności odpowiedzi na niewygodne wówczas pytania. W tym kontekście bardzo zastanawiający jest brak jakiegokolwiek zainteresowania GIODO w doprowadzeniu do takiej dyskusji. Sprawą tą słabo interesują się również organizacje pozarządowe, jako przykład podam tylko fakt, iż jedna z ważnych fundacji działających w obszarze ochrony praw człowieka, dopiero w 2008 r. oficjalnie, podczas konferencji na Wydziale Prawa i Administracji UW wypowiedziała się w sprawie biometrii w paszportach - prawie 4 lata po uchwaleniu przez Radę UE rozporządzenia w tej sprawie. Drugą istotną sprawą jest brak informacji na stronach internetowych MSWiA. Moim zdaniem jest to kolejne działanie mające na celu uniknięcia poważnej dyskusji dotyczących istotnych aspektów ochrony danych (zwłaszcza biometrycznych), które mają znaleźć się nowych dowodach. Niestety ale, jak sam przyznał pan minister Piętak projekt rozpoczął się za czasów jego urzędowania. Nie pamiętam, aby na stronach MSWiA wtedy znajdowały się informacje na temat tego projektu. Trzecia sprawa dotyczy kwestii adresu. I tutaj warto zadać pytanie: zakładając, że argumenty pana ministra mogłyby zostać uznane za przekonujące (założenie czysto teoretyczne poczynione wyłącznie na potrzeby przeprowadzenia wnioskowania bez odnoszenia się tutaj do jego słuszności lub braku słuszności merytoryczne) i adres powinien znaleźć się w dokumencie, to na czym miałaby polegać przewaga rozwiązania polegającego na umieszczeniu go w formie elektronicznej na "chipie" nad rozwiązaniem dotychczasowym - wygrawerowaniu adresu w strefie wizualnego odczytu? Czy uzasadnienie troską o wygodę obywatela, który zmienia adres jest wystarczające? Czy koszty wyposażenia, np. urzędów pocztowych lub innych instytucji i organizacji w czytniki są kosztami uzasadnionymi społecznie? Moim zdaniem nie. Warto także zastanowić się jaki adres umieszczać w dokumencie? Obecnie jest to adres zameldowania - stałego lub czasowego, a zatem dyskusja nad adresem nie może obejść się bez dyskusji nad obowiązkiem meldunkowym. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Dokument tożsamości nie jest bytem samym w sobie i dyskusji, panie ministrze, nie można zaczynać od dokumentu. Gdyby Pan przyjął taką prostą zasadę, zamiast ulegać podszeptom niby-ekspertów od dokumentów, to może projekt byłby dużo bardziej zaawansowany?

~nilix

17-02-2010 10:04

A ja się z autorem zupełnie nie zgadzam. Uważam, że argument z odbieraniem listów poleconych na poczcie jest zupełnie chybiony. Niech szanowny autor wyjaśni mi dlaczego bez problemu odbieram przesyłki polecone w Warszawie, posiadając adres zameldowania w zupełnie innym mieście? A pomysł wstawienia we wszystkich możliwych "okienkach" czytników kart? Domyślam się, że chipy powinny być kompatybilne z czytnikami odpowiednio "zaprzyjaźnionej" firmy? Życzę szerszych horyzontów myślowych. Pozdrawiam.

~ekspert_2

15-02-2010 14:52

Problem poruszony przez Pana Piętaka uważam za istotny, nawet bardzo. Wydaje mi się, że wprowadzenie do części elektronicznej dowodu osobistego informacji o zameldowaniu (np. w formie adresu pocztowego gdyby obowiązek meldunkowy został zniesiony) jest słuszna. Odnosząc się do standardów można przyjąć, że generalnie są 3 możliwe warianty umieszczenia tych danych: a) w certyfikacie X.509 „do podpisu” (pole subject lub subjectAltName) jako atrybut "postalAddress", b) w specjalnym obszarze Data Group nr 11 (tzw. DG11), o którym mowa w standardach ICAO odnoszących się do paszportów (polski paszport biometryczny jest z tymi normami zgodny), c) w certyfikacie atrybutów podobnie jak w pkt. a. Wybór jest nietrywialny i decyzja o tym musiałaby brać pod uwagę szereg aspektów. 1. Jeśli w certyfikacie „do podpisu”, to czy „podpisu osobistego” czy raczej „kwalifikowanego”? Przy założeniu, że karta elektroniczna (nowa wersja dowodu) będzie tzw. bezpiecznym urządzeniem do składania podpisu elektronicznego różnica jakościowa podpisu sprowadza się do kwestii, czy certyfikat będzie miał status „kwalifikowanego”, czy „osobistego”. W UE wszystkie kraje postawiły na „kwalifikowany”, natomiast autorzy projektu pl.ID forsują wersję „osobistą”, do kontaktów tylko obywatel-urząd; ten podpis („osobisty”) nie tylko nie ma być do kontaktów obywatel-obywatel, ale też nie przewiduje się jego weryfikacji poza Polską, co stoi w sprzeczności z dokumentami UE obligującymi do tworzenia rozwiązań transgranicznych na obszarze Wspólnoty. Ponadto wpisanie adresu do certyfikatu, który będzie dołączany do naszego podpisu (wprost lub poprzez wskazanie), i którego treść musiałaby zostać udostępniona podczas każdej weryfikacji podpisu nie jest rozwiązaniem rozsądnym. Sądzę, że nie można zmuszać obywatela, aby za każdym razem gdy składa podpis elektroniczny (nawet już przy próbie uwierzytelnienia się do serwera) musiał podawać swój adres, który będzie przesyłany w sieci. 2. Skorzystanie ze struktur danych opisanych w normach ICAO i stosowanych w dokumentach podróży jest o tyle niezręczne, że dowód osobisty ma nie mieć funkcjonalności paszportowej. Więcej, ma podobno nie być zgodny ze specyfikacją ECC (European Citizen Card), która funkcjonalność „ICAO” uznaje za opcjonalną. 3. Pozostał pomysł na oddzielny certyfikat atrybutów – wg mnie dzisiaj najbardziej rozsądne rozwiązanie.

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88