Firma z polecenia
Referencje nadal są jednym z najsilniejszych instrumentów obniżania ryzyka związanego z wdrożeniem systemu informatycznego. O ile wie się, gdzie ich szukać, o co zapytać i na co zwrócić uwagę.
Referencje już od lat nie są wyłącznie kwestią dobrej woli i pozytywnych doświadczeń udzielającego ich podmiotu, lecz miewają swoją wymierną cenę. W niektórych firmach wdrażających systemy ERP czy duże rozwiązania sprzętowe istnieją formalne programy referencyjne, zachęcające klientów do szerszego zaprezentowania swoich pozytywnych doświadczeń z systemem i firmą wdrażającą w zamian za "pozycjonowanie przedsiębiorstwa jako lidera intelektualnego w danej branży, budowanie znaczenia danej osoby i przedsiębiorstwa w branży, wymianę informacji z ekspertami i analitykami branżowymi, dostęp do pracowników firmy wdrażającej na poziomie działu technicznego i zarządu oraz występowanie w roli mówcy podczas konferencji, wystaw i seminariów". W niektórych programach korzyści dla klienta referencyjnego są jeszcze bardziej namacalne, jak "wynagrodzenie przeznaczone dla najważniejszych klientów otrzymane za uczestnictwo w programie, gwarancja niższej opłaty za uczestnictwo w konferencji dotyczącej przyszłości produktu, możliwość uczestniczenia w próbnych wdrożeniach i testach wersji beta".
Chcesz wiedzieć więcej o prawie w kontekście informatyki i nowoczesnych technologii, wejdź na serwis www.computerworld.pl/prawo.
Polecamy też nowy blog prawników Baker i McKenzie - niezawszeprawymokiem.cxo.pl.
Na rynku ERP wymierna cena wizyty referencyjnej pojawiła się po raz pierwszy pod koniec lat 90. i od tego czasu systematycznie wzrastała: czasem były to dwa dni pracy konsultanta, kiedy indziej niezbędna klientowi referencyjnemu modyfikacja systemu. Im większy klient i im bardziej pionierskie wdrożenie, tym większą wartość miała jego rekomendacja. Wartość referencji mogła być nawet równa wartości wdrożenia dodatkowego modułu, jeśli potencjalny klient był wyjątkowo atrakcyjny, a klient referencyjny wykazał się szczególną aktywnością i pomysłowością w rekomendowaniu systemu. W pewnym momencie referencje znalazły swoje miejsce w kontraktach na zakup systemu. Zgodnie z warunkami oferowanymi przez producenta jednego z największych systemów ERP, w zamian za zgodę na przyjęcie trzech wizyt referencyjnych w ciągu roku, odbycie pewnej liczby telefonicznych rozmów referencyjnych, umieszczenie nazwy firmy w materiałach prasowych i reklamowych oraz współpracę przy tworzeniu tzw. studium przypadku klient mógł liczyć na 10% rabatu od ceny licencji. Oczywiście, czasem był to rabat, który klient i tak by otrzymał, nawet bez zgody na udzielanie referencji, gdyby postawił dostawcy takie ultimatum. Pod hasłem rabatu referencyjnego dostawca mógł jednak utargować coś w zamian, z czego skwapliwie korzystał. W ten lub inny sposób referencje stały się towarem o wymiernej wartości. Przestały mieć charakter bezinteresownej, obiektywnej rekomendacji.
Dostawca będzie chciał pokazać tylko te projekty, które zakończyły się sukcesem.
Klienci, którzy zgodzili się na udzielanie referencji, nierzadko otrzymują za to wynagrodzenie w formie dodatkowych usług, darmowych konsultacji, wyjazdów zagranicznych czy wręcz rabatów za zakup licencji.
W interesie klientów leży rozwój i dobra kondycja finansowa dostawcy, bo to zapewnia dalszy rozwój produktu; dlatego nie będą otwarcie zniechęcać nowych klientów do zakupu systemu.
Bardzo rzadko klient ma tyle odwagi i dystansu, aby przyznać, że podjął złą decyzję, przeinwestował, uwierzył w obietnice bez pokrycia, trzy lata walczył o podstawową funkcjonalność i nadal jest bezradny wobec braku kompetencji dostawcy.
Żadne dwa projekty IT nie są takie same. Klient referencyjny mógł mieć większy budżet, skuteczniejszych i bardziej zdeterminowanych menedżerów, lepszych konsultantów etc. Jego sukces nie jest gwarancją naszego.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





