Skończmy z kulturą fantazji!

Subskrybuj RSS A A A
22 grudnia 2009
Andrzej Gontarz

Z profesorem Jerzym Kisielnickim, kierownikiem Zakładu Systemów Informacyjnych Zarządzania na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego oraz dyrektorem Centrum Kształcenia Podyplomowego WSHiP w Warszawie.



Przy okazji zastosowań informatyki w sektorze publicznym dużo mówi się o przyjaznym państwie, przyjaznej administracji. Czy jednak państwo lub administracja mogą być w ogóle przyjazne obywatelowi?

Państwo, oczywiście, nie może być przyjazne. Może być mniej lub bardziej rygorystyczne w sferze egzekwowania prawa. Jeżeli na przykład jadę nocą samochodem, przekroczyłem na pustej szosie prędkość i zostałem ukarany przez policję wysokim mandatem, to mamy do czynienia z pustym egzekwowaniem prawa. To jest niepotrzebne. Ale już administracja państwowa może być przyjazna obywatelowi, na przykład w kwestii ściągania podatków. Jeżeli dostanę od razu wypełniony PIT, tylko do podpisania, to jest to przejaw przyjaznej administracji. Urząd skarbowy i tak wylicza podatki dla każdego z nas, może więc nas zwolnić z tego obowiązku. Oszczędzimy czasu, nie będzie pomyłek, zmniejszy się ilość korespondencji związanej z wyjaśnianiem zapisów.

Do tego jest, oczywiście, potrzebna informatyka. Tego nie da się zrobić bez platformy interoperacyjnej dla całej administracji publicznej. Mnie osobiście nie podoba się PESEL, bo ujawnia niektóre rzeczy osobiste, na przykład datę urodzenia. Ale skoro już jest używany i skoro sygnowane nim są właściwie wszystkie dokumenty urzędowe, to urząd skarbowy czy inne urzędy mogą go wykorzystać również po to, by odciążyć obywateli. Muszą mieć jednak do dyspozycji odpowiednie narzędzia informatyczne, umożliwiające chociażby wymianę danych.

Czy do tego wystarczy jednak tylko informatyka? Czy mówiąc o przyjaznej administracji, która w wielu przypadkach utożsamiana jest z tzw. e-administracją, nie przeceniamy zbytnio roli technologii zapominając, że to przecież człowiek decyduje, jak tej technologii użyć?

Dotknął Pan bardzo ważnej rzeczy, jaką jest kultura organizacyjna. Brakuje nam jasnych, przejrzystych reguł. Na dokumentach urzędowych raz się podpisujemy z lewej, a raz z prawej strony. Wydaje nam się, że to błahostka... Na niemieckich uczelniach studenci przez dwa semestry uczą się projektowania dokumentów. I nikt tego nie lekceważy. W Polsce od razu by to wyśmiano. U nas jest pogoń za tematami w skali makro, bo podobno są ciekawsze. Ile osób jednak potem w życiu zawodowym takimi tematami się zajmuje. A kontakty z urzędami ma każdy z nas.

Technologia jest potrzebna do wspierania działań organizacji, ale ona nie zastąpi kultury organizacyjnej. Inaczej mówiąc, w organizacji musi być porządek, muszą być ustalone jednakowe dla wszystkich zasady działania. IT może pomóc eliminować błędy, ale nie zastąpi ludzkich kompetencji i podejmowanych przez ludzi decyzji. To dotyczy nie tylko urzędów, ale też innych organizacji, na przykład firm. W polskich firmach kultura organizacyjna wciąż pozostawia wiele do życzenia. Prosty przykład: na całym świecie stosuje się tzw. tablice krzyżowe, które określają, z jakim dokumentem mamy do czynienia, kto jest jego autorem itd. U nas jest to jeszcze rzadkość. Szczególnie niska świadomość tego typu potrzeb jest w polskim sektorze MSP. Tutaj wszystko jest nastawione bardziej na żywioł, na improwizację niż na systematyczne, uporządkowane działanie, wspierane przez rozwiązania informatyczne. W konsekwencji, mamy do czynienia z bałaganiarstwem, które skutkuje wręcz tym, że każdy wypuszczony przez firmę na rynek produkt jest inny od pozostałych egzemplarzy z tej samej produkcji.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  3  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88