Fabryka pracuje

Subskrybuj RSS A A A
22 grudnia 2009
S. Kosieliński

Trudno porównać odlewnię żeliwa z rafinerią ropy albo fabryką płytek czy chipsów. Generalnie, to przemysł. Co je zatem łączy? Teleinformatyka.

Wizyta w fabryce, przy taśmie produkcyjnej, znakomicie poprawia moje samopoczucie. Tu nareszcie widzę konkretną pracę, ożywają wspomnienia z lektur i filmów o dawnym przemyśle. Słowem, ach! jakaż to miła odmiana po wieloletnich wędrówkach od urzędu do urzędu. Ale pomimo charakterystycznych stuków-puków, żurawi ciągnących tony materiału albo żaru wydobywającego się z pieca, coraz częściej odczuwam niepokój. Gdzie się podziali robotnicy?

W wielkiej hali fabrycznej Ceramiki Paradyż SA na zmianie pracuje kilkanaście osób. Częściej zresztą widać samojezdne roboty w akcji przy przenoszeniu regałów z płytkami niźli pracowników. Znowuż kłębowisko rur w Grupie Lotos nadzoruje pięciu pracowników. W OSM Piątnica serek wiejski wytwarza kilku robotników. Notabene, nie są to firmy o małych obrotach. Wręcz przeciwnie - zarabiają nieźle. Jak to się dzieje? W odpowiednim czasie postawili na automatyzację procesu produkcji i informatyzację. Odpowiednie maszyny zastąpiły człowieka, zaś temu powierzono funkcje nadzorcze i kontrolne. Już przestał mnie dziwić widok komputera w hali produkcyjnej, obsługiwanego przez majstra w roboczym drelichu. Chociaż, jak zobaczyłem specjalne terminale w chłodni Polskiego Koncernu Mięsnego Duda SA, które sprawnie działają w temperaturze -30 stopni i trzeba je obsługiwać w ogromnych rękawicach, uznałem, że są jednak rzeczy, o których nie śniło się filozofom.

Jeszcze 20 lat temu praca ręczna była codziennością. O modelu pracy just in time, rodem z zakładów Toyoty, nikt właściwie nie wiedział. A jakby nawet wiedział, to jak można by było ją zastosować, gdy rozmowę międzynarodową zamawiało się z dwudniowym wyprzedzeniem, zaś części przyjeżdżały według widzimisię kontrahenta i jego kierowcy?

Ówczesna informatyka obracała się wokół systemów mainframe i zakładowych centrów obliczeniowych. Często firmy nawet nie miały u siebie żadnych maszyn liczących i przekazywały papierowe zestawienia na zewnątrz, do obliczenia np. pensji i premii (pierwsza forma outsourcingu!). Jak się zaczęły pojawiać komputery PC, to raczej stały gdzieś na biurkach nielicznych inżynierów-pasjonatów w charakterze silniejszego kalkulatora i maszyny do pisania. O innych zastosowaniach nie było mowy.

Prymat biznesu nad produkcją

Właściwie trudno dzisiaj rozmawiać z informatykiem z fabryki o systemach informatycznych, komputerach czy protokołach transmisji. To strata czasu. Szefowie działów IT mówią wprost: my się nie na znamy na rozwiązaniach inżynierskich, my wiemy, jak obniżyć koszty i skrócić czas produkcji. Kim zatem są? "Nazywam siebie informatykiem biznesowym lub, jak kto woli, analitykiem biznesowym" - przedstawia siebie Dorota Kubiak, kierownik działu IT GK Kęty, finalisty konkursu Lider Informatyki 2009. To w jej gestii pozostaje, jak zapewnić właściwy obieg informacji w holdingu i poprowadzić projekty wynikające z potrzeb biznesu. "Pomysły rodzą się podczas wspólnych rozmów. Czasami są zgłaszane przez biznes bezpośrednio do odpowiedniego opiekuna IT, rekrutującego się z danego działu biznesowego lub inicjowane przez samego opiekuna" - tłumaczy.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88