Dwie dekady jak epoka
Dwadzieścia lat informatyki z perspektywy typowego polskiego informatyka.
1989-1991: Romantyzm
Wytyczając symboliczną granicę w roku 1989, trzeba jednocześnie pamiętać, że wcześniej polska informatyka istniała, a nawet miała się dobrze. Mimo niewymienialnej złotówki i ograniczeń w imporcie technologii (COCOM), w kapitalizm weszliśmy wyposażeni może nie w najnowocześniejsze technologie, ale na pewno w znakomitą kadrę oraz porcję entuzjazmu i przedsiębiorczości godną pionierów Dzikiego Zachodu.
"Epoka romantyczna" dla polskiego informatyka zaczęła się niedługo po wprowadzeniu Planu Balcerowicza, gdy polskie przedsiębiorstwa stanęły w obliczu żywiołowej informatyzacji. Zwana wówczas "komputeryzacją", oznaczała przede wszystkim zakup i wdrożenie komputerów "w pełni kompatybilnych z IBM PC". O ile zakup, dzięki coraz silniejszej złotówce i zniesionym cłom importowym, był stosunkowo prosty, o tyle wdrożenie nastręczało trudności. Barierą były, przede wszystkim, odziedziczone po poprzedniej epoce nawyki i kadra - mniej albo bardziej otwarcie lekceważąca nowe "zabawki" na swoich biurkach.
Te trudności nie mogły jednak zatrzymać żywiołowej informatyzacji przedsiębiorstw. Nagle okazało się, że potrzeby są nieograniczone, istniejące technologie (zgromadzone w klimatyzowanych wnętrzach specjalizowanych ośrodków obliczeniowych) dalece niewystarczające. Jeden człowiek, wyposażony w dobre narzędzie, determinację i wolny czas, był w stanie zaspokoić konkretne potrzeby konkretnymi rozwiązaniami w ciągu pojedynczych miesięcy, a nawet tygodni. Powstawały pierwsze systemy finansowo-księgowe, kadrowo-płacowe, do obsługi sprzedaży, a także dla powstającej administracji państwowej i samorządowej.
Po stronie klientów, okres romantyczny cechuje wiara w cudowną moc sprawczą informatyki. Przedsiębiorstwa kupowały kosztowne komputery jako receptę na brak zbytu dla swoich przestarzałych i kosztownych produktów. Symbolem nieudolności sektora publicznego w zakupach informatycznych pozostaje kontrakt z francuską firmą Bull na komputeryzację polskich podatków.
Informatykowi w owym czasie przydawała się najbardziej znajomość narzędzi (nieomal w 100% pirackich, bo prawami autorskimi nikt nie zawracał sobie wówczas głowy), "znajomości" oraz długie, samotne wieczory. Musiał zajmować się wszystkim: rozwijaniem oprogramowania, wsparciem użytkowników, szkoleniami, utrzymaniem firmowych komputerów, a czasami nawet przepisywaniem tekstów w edytorze.
1991-1995: Odrodzenie
Koniec epoki romantycznej polskiej informatyki wyznacza rok 1991, w którym zaszło kilka istotnych wydarzeń: IBM, jako jedna z pierwszych wielkich firm komputerowych, otworzył swój oddział w Polsce; ostatecznie zniesiono ograniczenia COCOM; firma Novell wypuściła wersję 3.x oprogramowania sieciowego NetWare, zaś Instytut Fizyki UW połączono z Kopenhagą, tworząc pierwszą odnogę Internetu w Polsce. Rok później, nakładka Microsoft Windows 3.1 zmieniła na zawsze model dialogu użytkownika z oprogramowaniem z tekstowo-klawiaturowego na graficzno-myszkowy.
Okres odrodzenia w polskiej informatyce, to czas napływu do tej dziedziny tysięcy osób z dwóch źródeł: wzrastającą liczbę absolwentów "wypuszczały" co roku polskie uczelnie, a kilka razy więcej osób wchodziło do zawodu z jego obrzeży.
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Um… wiem, Ĺźe to skrót myĹ?lowy, ale skoro mówimy o lncjiceach dobrze byĹ?oby odróĹźniaÄ? wolne oprogramowanie, od oprogramowania open source.Co do kodeków, to kodeki wĹ?asnoĹ?ciowe wydajÄ? siÄ? lepsze. To, Ĺźe nie sÄ? powszechnie uĹźywane jest spowodowane faktem, Ĺźe sÄ? najczÄ?Ĺ?ciej pĹ?atne (a raczej byĹ?y, bo dziĹ? bywa róĹźnie). KĹ?óciĹ?bym siÄ? równieĹź w kwestiach dotyczÄ?cych "popularnych aplikacji ogólnego przeznaczenia". Bo tu dobrych aplikacji wĹ?asnoĹ?ciowych jest od groma. Sporo zaleĹźy tu od tego, jak traktujemy dany projekt. I co rozumiemy przez stwierdzenie "lepsze".
Panie Jakubie! Artykuł wybitny, bardzo wybitny! Trafiłem na niego przypadkiem jakiś czas temu. Ponieważ sam zajmuję się IT podobną ilość lat, mogę podzielić się tym, że znalazłem w tekście nawet kilka zdań jakby wyjętych z moich ust i tym samym potwierdzić obiektywizm „Dwóch dekad”. Wróciłem "tu", by polecać artykuł innym osobom - szczególnie profesjom współpracującym z informatykami w kontekście właśnie dotychczasowego rozwoju. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. PS. Ponieważ nie znamy się, ale mamy jednak wspólnych bardzo dobrych znajomych, muszę dodać niniejszy przypis, by w razie ewentualności nie być posądzanym o stronniczość.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






