Byliśmy więksi...
Często, myśląc o początkach polskiej branży IT, zapomina się kiedy i w jakich okolicznościach się narodziła. A był to bardzo ciekawy czas dynamicznego rozwoju.
Niewiele osób pamięta dziś, że historia polskiej informatyki zaczęła się zaledwie 3 lata po skonstruowaniu pierwszego komputera na świecie. W zniszczonym wojną kraju, w którym brakowało kadry technicznej i materiałów, do którego z trudem docierały informacje zza "żelaznej kurtyny" powstała grupa, która postanowiła zbudować pierwszy komputer w Polsce. I zakończyła to przedsięwzięcie sukcesem!
Brak kadry, materiałów i postępu
-------------------------------------------------------------------------------------------------
W uchwale znalazły się zapisy o powołaniu i wspieraniu ośrodków badawczych, wyposażeniu ich w niezbędny sprzęt i materiały, szkoleniach, prototypach maszyn, które miały w tych ośrodkach powstać. "Początkowa diagnoza była bardzo dobra, a wizja ciekawa. Chwali się też położenie nacisku na zastosowanie maszyn. Z dokumentu buduje nam się jednak statyczny obraz świata, w którym założono, że przez najbliższe dziesięciolecia będą wykorzystywane komputery lampowe i tranzystorowe. Widoczny jest w nim również niewielki postęp techniczny - nie ma wzmianki o dyskach, mikroprocesorach czy sztucznej inteligencji oraz dramatyczna sytuacja materiałowa - produkcja tranzystorów starczyłaby może na 10 maszyn, zakładając, że nie byłyby one wykorzystywane do niczego innego" - zauważa Jarosław Deminet. Jego zdaniem, powinniśmy mieć świadomość ówczesnej sytuacji i okoliczności, w jakich przyszło polskim pionierom informatyki budować pierwsze komputery i oprogramowanie.
W takich warunkach...
W takich warunkach powstawały pierwsze komputery, oprogramowanie, polskie firmy informatyczne. Wówczas pracownicy Elwro budowali komputery Odra, niezawodne - jak na polskie warunki - maszyny, które były w 100% kompatybilne ze swoimi "odpowiednikami" z Zachodu, a które odegrały ważną rolę w informatyzacji Polski, umożliwiając komputeryzację dużych przedsiębiorstw i całych branż polskiej gospodarki - kolejnictwa czy budownictwa - oraz ważnych instytucji, np. GUS.
Oceń artykuł
Komentarze (11)
Drogi Mario, można wielu rzeczy nie wiedzieć, ale nie trzeba być zaraz z tego dumnym.
Mario, jak Cię czytam, to zgadzam się z poglądem, że likwidacja analfabetyzmu była największą, do dziś nierozliczoną zbrodnią komuny. Dzięki temu mogą pisać ci, którzy nie mają co pisać. K-202 nie był PCtem, nie było też porównania między nim a Odrą, to były dwa różne typy komputerów, do różnych celów przeznaczone, dziś oprócz PCta też są inne komputery, o których zapewne nie wiesz. Na stronie seminarium, o którym piszesz jest prezentacja konstruktorki K-202, więc jak już bronisz czegoś to upewnij się przed czym. Nie uwalono pomysłu, bo pod nazwą MERA-400 wyprodukowano ich kilkaset. Jeden facet stracił pracę, dziennikarze zrobili dookoła tego szum, bo temat medialny i do dziś urban legend rozkwita. Twoje uwagi na tematy partyjne są całkiem niezwiązane z treścią artykułu.
No tak starsi Państwo :-). Poszanowania dla opinii innych z którymi się nie zgadzacie (może i macie rację że się nie zgadzacie choć mam nadzieję że czasy jednej słusznej ścieżki myślowej mamy już za sobą) to od Was się raczej już nie nauczę :-(. Na szczęście takich co zamiast wyrazić opinię lub napisać że się nie zgadzają ( zz, dcservis) a zamiast tego obrażają innych (Staruch: wiek, brak wiedzy lub poglądów zgodnych z linią prezentowaną przez piszącego, RyU: poglądy polityczne? cy łysina? a może kolor oczu?)jest mam nadzieję coraz mniej. Pozdrawiam wszystkich również towarzyszy i cżłonków którzy awansowali dzięki przynależności a teraz działają w różnych organizacjach (niezależnie w której partii działali lub działają) i życzę odnoszeniu dalszych sukcesów w realnym świecie. mario
@mario: uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć Na przykład stąd: [[http://www.xxv.jesienne-spotkania-pti.org/pg/175/43]]
dla JSN do przemyślenia Wycinek z Pulsu Biznesu o pionierach polskiej informatyki jak załatwili na czysto konkurencję dzięki towarzyszom. Musiało się skończyć tragicznie. Ale było coś jeszcze. Zawiść. Elwro, gdzie produkowano Odrę, nie zapomniało incydentu z Targów Poznańskich. Dyrekcja poskarżyła się ówczesnemu premierowi Piotrowi Jaroszewiczowi, że Karpiński chce ich zniszczyć. — W Elwro 6 tysięcy ludzi robiło wolniejszą, droższą i wielką Odrę, podczas gdy ja z 200 ludźmi o wiele lepszy minikomputer. Nasz wkład dewizowy wynosił 1800 dolarów, ich — 30 tys. dolarów. Oni nie mieli zamówień, my po targach mieliśmy na prawie 3 tysiące sztuk. Wiadomo było, że nasz sukces ich zje, więc zamiast współpracować, walczyli o swoje tyłki — mówi Karpiński. Skutecznie. Po kilku miesiącach Karpiński dostał wymówienie. Strażnicy wyprowadzili go z zakładu, którym kierował. 200 niedokończonych minikomputerów zostało zniszczonych. To był koniec K-202. I koniec inżyniera Karpińskiego. Wilczy bilet w nauce i odebrany paszport. W urzędzie paszportowym widniała adnotacja premiera Jaroszewicza — „Nie wydawać do odwołania. Powód: sabotażysta i dywersant gospodarczy”. Nagle, niemal z dnia na dzień, został wrogiem ludu.
czytajac wypowiedz "mario" zastanawiam sie tylko skad sie bierze taka ignorancja? A p.Monice tekst sie bardzo udał, co moge stwierdzic po bytności na imprezie
Wszystkich zainteresowanych historią polskiej informatyki zapraszam do przeczytania artykułu: "Odra - podróż w przeszłość" [[http://dcserwis.pl/content/odra]] W artykule są informacje, zdjęcia i krótkie filmy o pierwszych komputerach rodzimej konstrukcji
Mario, szanuj się! Młody wiek nie tłumaczy kompletnej neiwiedzy! Piszesz o komputerze K 202 i jego konstruktorze - Karpińskim. Niedługo PTI z partnerami i peywatnymi zapaleńcami doprowadzi do publikacji historii polskiej informatyki. Okaże się wtedy, że byliśmy niegdyś na czele innowacji i myśli technicznej - niestety, w warunkach "realnego socjalizmu" i blokady handlowej jakiekolwiek wynalazki nie miały szans stać się rynkowym standardem. Nic, co nie staje się rynkowym standardem, nie ma szans przetrwania.
Ostatnio ogładałem film o polskiej grupie specjalistów którzy zrobili PC chyba przed powstaniem prototypu w IBM i działał ale nie był zgodny z linią partii prezentowaną równiez przez panów wypinających teraz pierś jako przodownicy polskiej informatyki. Człowiek prowadzący tę grupę został tak zaszczuty że wolał na koniec świnie hodować niż coś robić dla techniki (tak hodował świnie!!!!). Potem po 89 kiedy wymyślił ręczny skaner pisma ręcznego to ponoć jakiś przygłupi profesor który nic nigdy sam nie wymyślił i tylko podpisywał się pod czyimiś pracami z ramienia banku skasował mu projekt i zabrał wszystko łącznie z domem w którym mieszkał. Skoro ELWRA i inne zakłady wymienione powyżej to był cud techniki w Nowosybirsku to ciekawe dlaczego jakoś nie są notowane na na NYSE. Może wystarczy tej propagandy sukcesu odry która była cofnięta w rozwoju do PC o kilkanaście lat a którą zdecydowano się produkować z uwagi na uzgodnienia szanownych towarzyszy?
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






