Mr Necessary

Subskrybuj RSS A A A
15 września 2003
Bogdan Pilawski

W firmach międzynarodowych stałym problemem jest tłumaczenie tego, co się tam mówi i pisze. Tłumacze z godną podziwu determinacją usiłują sprostać zadaniom - od tłumaczenia rozmów i narad do piętrzących się dokumentów. Wykonanie czegoś ''od ręki'' graniczy, w tych warunkach, z cudem. Nic dziwnego więc, że sięgają oni często po sposoby ułatwiające i przyspieszające to żmudne (i przeważnie nudne) zajęcie.

W firmach międzynarodowych stałym problemem jest tłumaczenie tego, co się tam mówi i pisze. Tłumacze z godną podziwu determinacją usiłują sprostać zadaniom - od tłumaczenia rozmów i narad do piętrzących się dokumentów. Wykonanie czegoś ''od ręki'' graniczy, w tych warunkach, z cudem. Nic dziwnego więc, że sięgają oni często po sposoby ułatwiające i przyspieszające to żmudne (i przeważnie nudne) zajęcie.

Wyniki otrzymywane z różnych programów tłumaczących są, oględnie mówiąc, takie sobie, o czym mogliśmy się przekonać, gdy dokonaliśmy kiedyś próby na krótkim, nawet nie jednostronicowym, dokumencie. Pojedyncze słowa niby się zgadzały, ale wzięte razem niezupełnie miały sens. Na dodatek nazwisko "Konieczny", podpisanego pod dokumentem kolegi, mądry program zmienił na "necessary".

Nieco lepsze efekty dają internetowe automaty tłumaczące, jak np. Babel Fish. Wystarczy jednak zadać mu tekst o nieco technicznym charakterze, a już wyniki bywają zabawne. Za dowód wystarczy próba tłumaczenia "w tę i z powrotem". Zresztą Babel Fish i tak nie tłumaczy ani z polskiego, ani na polski.

Z programami tłumaczącymi jest tak, że umieją tyle, ile chcieli albo potrafili zawrzeć w nich autorzy, a każdy tłumacz wie, jak trudno oddać chociażby kwiecistość barokowego stylu wypowiedzi.

Istotną, a według optymistycznych opinii - nawet rewolucyjną zmianę w tym zakresie ma przynieść tzw. maszynowe tłumaczenie statystyczne. Zasadniczość zmiany polega w tym przypadku na tym, że w algorytmach programu nie zawiera się tylko, jak dotąd, słowników i reguł składniowych i gramatycznych. Program taki potrafi uczyć się sam, porównując i analizując ten sam tekst, przedstawiony mu w dwu wersjach językowych. Inaczej mówiąc, program taki uczy się sztuki żonglowania słowami, ich formami i regułami powiązań, wyznaczając je mozolnie z tekstu, który ktoś już kiedyś przetłumaczył.

Wyniki tych działań są obiecujące, ale ciągle jeszcze dalekie od oczekiwań. Jeżeli uda się je jednak osiągnąć, to, w mojej opinii, w sztuce tłumaczenia będzie to przełom na miarę i podobieństwo do najnowszych dokonań z zakresu DNA.

Wszak przekładać (przekładać a tłumaczyć to dwie zupełnie różne sprawy!) np. literaturę, to nie tylko przenosić jej treść, lecz także oddać styl i sposób narracji autora (o rosyjskim programie do określania charakterystycznych cech stylu pisarskiego pisał niedawno w innym miejscu Piotr Fuglewicz). W ten sposób będzie można nauczyć taki program, by tłumaczył Boyem-Żeleńskim, Bronisławem Zielińskim czy Maciejem Słomczyńskim, by przytoczyć tylko te trzy wybitności. Wystarczy nauczyć program języka na odpowiednich wzorcach, a ten będzie się starał możliwie ściśle je powielać. A to już całkiem przypomina nieśmiałe twierdzenia o - być może niezbyt odległej - możliwości wskrzeszenia nawet dinozaurów, których wzorzec DNA ponoć już mamy.

Jeżeli maszynowe tłumaczenie statystyczne miałoby jednak w przyszłości wziąć górę nad innymi metodami przekładu, oznaczałoby to fiasko wysiłków zmierzających do formalizacji czegoś takiego jak język, który jest zresztą szczególnym jakiejkolwiek formalizacji zaprzeczeniem. Byłby to jednocześnie kolejny tryumf człowieka nad maszyną, która - chociaż sama - to uczyłaby się jedynie mechanicznie powtarzać przez niego stworzone wzorce.

Wszak na początku był, może niedoskonały, ale jednak człowiek, i jemu przede wszystkim winny służyć nasze dokonania, o czym coraz częściej i coraz bardziej zdajemy się zapominać w paranoicznej, służącej już tylko samej sobie, pogoni za - wymienianymi w najróżniejszych kontekstach - "wynikami".

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88