Czyja wina?

Subskrybuj RSS A A A
27 października 2009
Piotr Kowalski

Kto w firmie ponosi winę za źle sprawującą się technologię informatyczną? Oczywiście informatycy. A kto ponosi winę za wszystkie pozostałe problemy? W wielu firmach wydaje się, że także informatycy. Przynajmniej wygodnie tak twierdzić.

"Lokalny, przychodź tu do mnie natychmiast" - grzmiał przez telefon Szef. Lokalny pognał do miejsca, gdzie został zaproszony. Nieco zdyszany stanął oko w oko z przełożonym. "Kolego" - zaczął Szef tonem nie wróżącym świetlanej przyszłości dla Lokalnego - "wyłożyliśmy pokaźną kwotę na zakup nowego oprogramowania, a tu ciągle coś nie działa. Praca w naszej firmie jest przywilejem a nie przymusem, więc weź swoje cztery litery i wreszcie coś zrób, aby cały ten bałagan zaczął działać". "Ale o co konkretnie chodzi?" - Lokalny wykazywał (zdaniem Szefa) skrajnie irytującą postawę. "Jak to o co?!" - Szef wydawał się być na skraju wytrzymałości nerwowej - "nie zostały wprowadzone stany magazynowe, a dane klientów nie zostały przeniesione z poprzedniego programu". "O, przepraszam" - tu Lokalny wykazał się dumą osobistą i zawodową - "wprowadzanie stanów magazynowych to nie moje zadanie, tylko pracowników magazynu". "Żadna praca nie hańbi" - odparł Szef - "gdy będzie trzeba, to nawet za sprzątanie się weźmiesz". "Najdroższa sprzątaczka w firmie" - pomyślał Lokalny, ale głośno tego nie wypowiedział, nie chcąc dawać Dyrekcji powodów do dyskutowania wysokości swojej pensji. A nóż Dyrekcja zreflektowałaby się, że Lokalny zarabia dużo więcej od pracowników gospodarczych i tylko by patrzeć obniżki wynagrodzenia. Głośno zaś powiedział: "a dane klientów ze starego systemu miała przenieść firma Ryjek i Stryjek, bo taki był zapis w umowie". "Mieli przenieść, a nie przenieśli, bo widać nie mieli czasu" - Szef zawsze znalazł wytłumaczenie dla znajomej firmy. "W końcu korona ci z głowy nie spadnie, gdy sam to zrobisz. Czy to rzeczywiście takie trudne przenieść dyskietkę z jednego programu do innego?" - taka właśnie była Dyrekcyjna ocena sytuacji i złożoności zadania, za które, chociaż nie wykonane, firma Ryjek i Stryjek zdążyła już zainkasować kilkadziesiąt tysięcy złotych. "Trochę dużo jak za tak niby proste zadanie" - pomyślał Lokalny. Niemniej nie jemu było dyskutować zasadność wydatków na rzecz zewnętrznych wykonawców, a w szczególności znajomych Szefa. Chcąc nie chcąc Lokalny musiał przyjąć całe odium tej sprawy na siebie.

Zganianie winy na informatyków zakładowych jest bardzo wygodną i nowoczesną technologią. W końcu trzeba iść z duchem czasów. Dawniej wiejska babka odczyniała, przeganiając zło do jajka, które następnie zakopywano. Dzisiaj rolę akumulatora dla złej energii może z powodzeniem pełnić informatyk. Zamiast go zakopywać, się go wykopie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (1)

JCh

23-10-2009 13:53

Ratunku, dlaczego nóż? Nie było nuża? Albo korektora?

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88