Berlin (prawie) zdobyty

Subskrybuj RSS A A A
27 października 2009
Bogdan Pilawski

W ubiegłym tygodniu pisałem tu o tym, ile komplikacji może się wiązać z - wydawałoby się banalnym -wyjazdem pociągiem z Poznania do Berlina. Z granicą okazuje się być jak z cenzurą - jednej i drugiej niby już nie ma, a obie dają o sobie znać, gdy tylko wkroczyć w ich rejony.

O najważniejszych obserwacjach z tegorocznych Targów IFA napisałem już w osobnym tekście, tu zaś w lżejszym, felietonowym stylu chciałbym zawrzeć kilka ciekawostek i obserwacji.

Była więc tegoroczna IFA jakby bardziej międzynarodowa - w końcu największa to impreza tego typu w Europie. Obsługa stoisk, próbując zagadywać gości, najczęściej zaczynała od angielskiego. Było kilka firm z Polski, ale nie byli to wystawcy mający coś do sprzedania, lecz hurtownicy przybyli z zamiarem kupna. Mylący pod tym względem był katalog targowy, bo wielcy tego świata wymieniali w nim, jako odrębnych uczestników, wszystkie swoje filie z różnych krajów, a w tym i z Polski. W praktyce były to na ogół jednoosobowe reprezentacje, pomocne, jednak, gdy ktoś chciał porozmawiać we własnym języku.

Pośród ponad tysiąca wystawców była nawet firma z Brazylii, oferująca plastikowe obudowy. Jak co roku najliczniejsza była grupa małych wystawców z Chin, Hong-Kongu i Tajwanu, oferujących tysiące elektronicznych gadżetów, bardzo często w guście określanym u nas jako "wsiowy", co jednak podobno podoba się w Niemczech. Oferowali oni np. dziesiątki kieszonkowych, cyfrowych odbiorników telewizyjnych z ekranem w okolicach 3 cali. Sam taki odbiornik jest tani (kilkadziesiąt euro), a korzystanie z niego, w przeciwieństwie do np. telefonu komórkowego, nic, poza prądem, nie kosztuje.

Liczna grupa typowych produktów, by w ogóle zainteresować nabywcę, została poddana udziwnieniom kształtu i kolorystyki, bo technicznie niewiele można już tam usprawnić. Tak było z myszkami komputerowymi (kształty, kolory i malunki), słuchawkami (których obecności w "kosmicznych", przejrzystych opakowaniach w ogóle trudno się domyślić) i z listwami zasilającymi o bardzo dziwnych kształtach i układach gniazd.

Te ostatnie były też przykładem pewnej targowej prawidłowości - produkt, który rok temu był pionierski, jak listwa z kontrolą i sterowaniem zużyciem energii, w tym roku miał już dziesiątki naśladowców. Podobnie było z kulistymi, wiszącymi obudowami głośników; rok temu miał to chyba tylko Grundig, a teraz - kula na kuli. Skoro o głośnikach mowa - pokazywano pojedynczy głośnik, potrafiący zapewnić przestrzenność dźwięku. Liczne były małe głośniki o "wielkich" parametrach. I zastanawia się tu człowiek: skoro to wszystko można rzekomo osiągnąć na takich maleństwach, to po co męczą się i na kogo liczą tzw. uznani producenci, wystawiając wielkie, ciężkie skrzynie głośnikowe?

Szwajcarzy przywieźli, jako nowość, lokówki z obrotowym gniazdem przewodu, zabezpieczającym przed jego skręcaniem się. Wyglądało to na ponowne odkrycie koła, bo identyczne niemal lokówki produkowano w NRD już przed 30 albo i więcej laty.

Rok temu był jeden chyba odkurzacz-automat, co to sam biega po dywanie i sam podłącza się do ładowania, gdy kończy mu się prąd. W tym roku było ich tyle, że gdyby wypuścić wszystkie naraz, przez noc odkurzyłyby całe targi.

Urządzenia telekonferencyjne to też już nic nowego, więc teraz są również w wydaniu "Full HD". Hasło "Full HD" było zresztą wszechobecne, nie wyłączając projektorów, pośród których były nawet wersje określane jako kieszonkowe. Skoro jednak tak wiele rzeczy pokazywanych na Berlińskich Targach z roku na rok powszednieje, można się zastanawiać, kiedy Full HD przestanie już być Full HD?. Za rok? Czy aż za dwa?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88