Catch 6.5, czyli pani prokurator (po)żąda

Subskrybuj RSS A A A
20 października 2009
Kuba Tatarkiewicz

Współczesne oprogramowanie, niezależnie od kraju pochodzenia, rodzaju zastosowań do których jest przeznaczone, a nawet systemu operacyjnego pod którym daje się uruchomić, ma jedną cechę uniwersalną: starzeje się szybko. Zjawisko to ma kilka powodów, z których jednym jest uniwersalnie przyjęty model biznesowy.

Mianowicie, konsumenci zgadzają się od czasu do czasu zapłacić niezbyt wygórowaną cenę za otrzymanie kilku drobnych zmian w wyglądzie programu oraz jednoczesne poprawienie błędów w jego działaniu.

Przeglądając ostatnio własny komputer przy okazji uaktualnienia systemu operacyjnego zauważyłem, że najstarszy posiadany przeze mnie program pochodził z roku 2002. Ale tym razem oddał on ducha, to jest nie dał się już uruchomić i musiałem dosłownie wyrzucić go na śmietnik, bo po co trzymać pudełko z CD oraz podręcznikami, skoro nigdy ich nie użyję?! Gdybym jednak był firmą, szczególnie handlującą oprogramowaniem, to powinienem trzy razy zastanowić się nim cokolwiek poleciałoby do kosza. Wprawdzie trzymanie na stanie starych programów zajmuje miejsce w magazynie oraz utrudnia pracę księgowości, ale może okazać się nieocenione gdy trzeba będzie zadowolić prokuraturę. Tak się bowiem składa, że wymiar sprawiedliwości wziął się za złodziei oprogramowania i zaczyna ich na serio gnębić. Przy okazji umilając życie okradzionym. Znajomy, który od lat jest wyłącznym przedstawicielem zagranicznej firmy produkującej wyrafinowane oprogramowanie, dostał niedawno pismo od prokuratury z odległego krańca kraju, w którym to piśmie zażądano od niego "wydania rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie - oryginalnych wersji programów komputerowych". Program, którym handluje mój znajomy, jest obecnie dostępny w wersji numer 13. Po drodze były nie tylko wersje pełno-liczbowe, ale także połówkowe. Takiej właśnie o numerze 6.5 PL pożąda pani prokurator. Łatwo policzyć, że jeśli każda nowa wersja owego bardzo drogiego programu byłaby publikowana co rok, to numer 6.5 powinien mieć kilkanaście lat, czyli pochodzić jeszcze z poprzedniego tysiąclecia. Chyba tylko maniak trzymałby tak stare oprogramowanie.

W piśmie pani prokurator znajdziemy wyjaśnienie, dlaczego marzy się jej akurat ta wersja programu. Otóż w trakcie śledztwa znaleziono ją u Janusza S. (nazwisko znane redakcji), co stało się powodem skierowania przeciwko niemu aktu oskarżenia do sądu ("czyn z art. 278 § 2 kk w zw. z art. 12 kk w zw. z art 294 § 1 kk"). Sąd zaś "zlecił prokuraturze uzupełnienie materiału dowodowego poprzez dołączenie oryginalnych wersji programów komputerowych wymienionych w akcie oskarżenia celem poddania ich badaniom porównawczym z zabezpieczonymi kopiami przez biegłego z zakresu oprogramowania komputerowego". Mój znajomy ucieszył się bardzo, że wymiar sprawiedliwości sam z siebie wziął się za jej wymierzanie. Jako pokrzywdzony stanął jednak przed zadaniem, którego wykonać nie może. Nawet gdyby trzymał był wszystkie wersje inkryminowanego programu, to i tak żaden biegły nie byłby zapewne w stanie wykonać ekspertyzy. Chyba, że pracowałby w muzeum komputerów. Albo wziąłby na warsztat porównywanie binariów, co zapewne zakończyłoby się wynikiem negatywnym (złodzieje notorycznie usuwają z kodu sprawdzanie obecności klucza, którym od zawsze zabezpieczany był ów program). A przecież wystarczyłoby, co postuluję od dawna, zażądać od oskarżonego okazania faktury zakupu w/w programu.

Jak widać na dalekiej prowincji nawet złodzieje nie mają lekkiego życia. Muszą zadowalać się starociami. Co jednak ma dla nich swoje dobre strony. W sądzie.

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 1

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88