Długi ogon w druku

Subskrybuj RSS A A A
13 października 2009
Bogdan Pilawski

Polskie słowo "drukować" oderwało się zupełnie od swego niemieckiego źródła (drücken), które oznacza wywieranie nacisku. Podobny związek występuje w przypadku angielskiego print, w którego zakresie mieści się nawet nakładanie warstwy czegoś na podłoże, tak jak to się np. dzieje z farbą przy sitodruku.

Przenosząc się bliżej komputerów - proces do druku odwrotny, czyli zamiana obrazu w bity, to skanowanie, wykonywane przez odczyt wskazań elementów światłoczułych, umieszczonych na listwie, przemieszczanej skokowo nad oświetloną powierzchnią obrazu.

Co zaś, gdyby oba te mechanizmy połączyć? W pierwszym momencie wydaje się to bez sensu, ale spróbujmy posłużyć się wzorem kserografów z lat 60-tych. W urządzeniach tych najpierw kopiowanym obrazem naświetlało się światłoczułą płytę, a potem posypywało ją czarnym proszkiem, który przywierał do niej elektrostatycznie w miejscach na obrazie zaczernionych, a którego resztę strząsało się po prostu do pojemnika.

Jak działa, więc, to nasze specyficzne skrzyżowanie drukarki ze skanerem? Bierze się, otóż, trójwymiarowy, komputerowy model jakiegoś przedmiotu i - ciągle elektronicznie - dzieli go na bardzo cienkie plasterki. Następnie, na pole robocze drukarki sypie się cienką warstwę specjalnego proszku. Nad nią, zupełnie jak w skanerze, przesuwa się listwa z laserem, którego promień można kierować w dowolny pod nią punkt. A gdzie promień taki padnie, tam proszek topi się i twardnieje, przylegając trwale do tego, co pod nim. A ponieważ wszystkim steruje komputer, powstały kształt jest dokładnym odwzorowaniem jednego plasterka naszego modelu.

Na powstały tak kształt nanosi się następną warstwę proszku, operacja się powtarza i pojawia się, utrwalony w zastygłym proszku, kolejny plasterek. I tak żmudnie, plasterek po plasterku, w tempie około 15 mm na godzinę, powstaje trójwymiarowy model czegoś, co dotąd było tylko zapisane w trzech wymiarach w pamięci komputera. Metoda ta jest znana od kilku co najmniej lat i tą droga powstają liczne przestrzenne modele: prototypy do doskonalenia lub gotowe, stosowane np. w odlewnictwie.

Gdy Chris Anderson przedstawił swą teorię długiego ogona (The Long Tail: Why the Future of Business is Selling Less of More), interpretowano ją na najróżniejsze sposoby, szczególnie pastwiąc się nad pozornie nielogicznym "less of more". Jedna z takich interpretacji utrzymuje, że oznacza to posuniętą do skrajności indywidualizację, gdzie wytwarzane masowo wyroby będą bardzo podobne, ale jednak każdy będzie inny, różniąc się kilkoma unikatowymi cechami, wprowadzonymi np. na życzenie nabywcy. Niczym produkowane w Poznaniu Volkswageny, o których tamtejsza fabryka pisze na swej stronie internetowej, że każdy z produkowanych tam dziennie 700 samochodów jest de facto inny.

Co więc ma do tego wszystkiego nasz drukarko-skaner? Ano, gdy zastosować w nim różne rodzaje proszku, zawierającego a to piasek, a to metal, a to tworzywo sztuczne, można zbudować model, który wcale nie jest już modelem, lecz gotowym do użytku przedmiotem. Przedmiotem unikatowym, jedynym w swoim rodzaju.

Tak powstała np. proteza nogi kolarza Michaela Taubera, który zdobył złoty medal na Para-Olimpiadzie w Pekinie. Tak z powodzeniem i z niedostępną inna drogą precyzją tworzy się idealnie dopasowane sztuczne szczęki. Tak niektóre części do samochodów wyścigowych (Formuła 1) tworzy brytyjski Williams.

Całość, jak to w brytyjskich muzeach - w działaniu, pokazywało tego lata Science Museum w Londynie. Możecie spróbować tego nawet w domu, tyle, że za jakieś 150 tysięcy funtów (plus proszek). Komu to trochę dużo, niech przypomni sobie, ile kosztowały pierwsze, prymitywne igłówki.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (1)

Kuba Tatarkiewicz

09-10-2009 21:52

Panie Bogdanie, Akurat tak się składa, że jestem w trakcie zamawiania usługi tzw. rapid prototyping. Jest znacznie więcej metod niż drukowanie z proszku, także pozwalających na uzyskiwanie pojedynczych egzemplarzy, por. [[http://www.metrorp.com/index.php]] [[http://www.alphaprototypes.com/]] [[http://3dimensional.rtrk.com]] [[http://www.xardas.com/]] [[http://www.emachineshop.com/]] Ci ostatni nawet dają darmowy (sic!) program CAD-owski - niestety, nie byli w stanie zrobić bardziej skomplikowanego kształtu... Pozdrawiam z drugiej strony stawu!

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88