Konsekwencje jedzenia żaby

Subskrybuj RSS A A A
7 lipca 2009
Jakub Chabik

W 10 lat po tym jak wszem i wobec ogłoszono, że zbliża się koniec darmowego internetu i czeka nas płacenie za treść, w zasadzie nic się nie zmieniło. Nadal podstawowym źródłem finansowania większości serwisów on-line są przychody z reklam. Ma to swoje konsekwencje, o których dzisiaj.

Pierwsza, najbardziej widoczna dla przeciętnego internauty, to nawał komercji. Wyskakujące okienka pop-up, które nie dają się łatwo zamknąć; bannery, które rozwijają się przykrywając treść, a także nieoczekiwana kanonada hałaśliwej muzyki z nieopatrznie niewyciszonych głośników - to wszystko zna każdy internauta. A ponieważ producenci oprogramowania żyją w symbiozie z reklamodawcami, nie ma widoków na wbudowane w przeglądarki skuteczne narzędzia filtrowania treści.

Drugim, zdecydowanie bardziej niebezpiecznym przejawem przyjętego modelu finansowania, są kryptoreklamy. Udają treści amatorskie, stworzone spontanicznie przez internautów. Polecam wizytę na forach gazety.pl - w szczególności tych poświęconych wózkom, sprzętowi AGD lub kulinariom. Niektórzy "uczestnicy" pojawiają się tylko na chwilę, aby podzielić się entuzjastyczną opinią na temat jakiegoś produktu i zaraz potem znikają.

Konsekwencją przyjętego modelu finansowania internetu jest także poziom dyskusji na forach internetowych. Opinie rozsądne, wyważone i podpisane nie generują takiej liczby odpowiedzi oraz odsłon jak opinie kontrowersyjne czy wręcz głupie. Fora internetowe roją się więc od prowokatorów, z których duża część zapewne jest na listach płac portali.

Porównywarki cenowe, pomysł znakomity, został do tego stopnia spaczony przez reklamę, że kompletnie utracił wiarygodność. Porównywarki wykazują różnice w cenach na poziomie pojedynczych złotówek, a po przekierowaniu na stronę sklepu i zamówieniu okazuje się że reklamowanego towaru nie ma wcale, albo cena za transport wynosi trzykrotność normalnych kosztów wysyłki.

Słowem, brak dobrego sposobu płacenia za treści skazuje nas na życie na reklamowym śmietniku. Kto chce wiedzieć, gdzie jest granica bólu, niech obejrzy komercyjną telewizję rozrywkową - poza reklamami, teleturniejami (czyli też reklamami) i tandentnymi show nie ma tam nic. Gorsze są tylko zakupy Mango, ale jednocześnie na swój sposób uczciwsze - tam nikt nie udaje, że dostarcza jakąkolwiek treść.

Umiejętność poruszania się w gąszczu informacji bezużytecznej i niewiarygodnej, oczywiście, wykształca się z czasem u każdego internauty. Ponad dekadę temu zgodziliśmy się zjeść tę żabę, czyli zapłacić za szybki rozwój darmowych serwisów przyzwoleniem na reklamy.

Pozostaje pytanie: co dalej?

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (4)

Rafi

24-07-2009 21:48

Po co myśleć w ogóle o reklamie na stronach www? Myślę, że potęga Firefoxa bierze się głównie z możliwości użycia Adblocka, chociaż trzeba przyznać, że Operowy filtr też działa nieźle, niestety nie ma mechanizmu subskrypcji predefiniowanych filtrów. Autor nie ma więc do końca racji z tym brakiem filtrów wbudowanymi w przeglądarki - trzeba podjąć wysiłek, żeby je znaleźć. Reklamodawcy nie mogę w swojej tępocie pojąć, że czym bardziej natarczywa reklama tym szybciej użytkownik poszuka rozwiązania jak ją zablokować. Ludzie dzisiaj nie są głupi ani tępi, łamią blokady, wgrywają cracki... Niestety cała rzesza panów specjalistów od tworzenia reklam ma ludzi za niewiele myślący motłoch, obrażając przy tym dużą część społeczeństwa.

Nemo

23-07-2009 19:50

@ Gal Anonim. No właśnie, nie. Za tę żabę płacimy nawet jej nie jedząc. Opłata nie jest pezpośrednia, ale ukryta w cenia. Żaby "Płatne treści" można nie jeść nie kupując jej.

Gal Anonim

23-07-2009 18:06

To ja wolę tą żabę, bo można się uchronić przed jej zjedzeniem. Przed zjedzeniem żaby "Płatne treści" nic nas nie uchroni - żeby zobaczyć będzie trzeba płacić.

Nemo

09-07-2009 00:13

To jeszcze nie wszystko. Bo za tę horrendalną reklamę wszyscy zgodnie płacimy. Przecież jej koszty, każdy sprzedawca czy producent wlicza w cenę oferowanych produktów. Podobnie jest z tzw. sponsoringiem. Sponsor np. drużyny koszykówki wcale nie wydaje na nią swoich pieniędzy, ale pieniądze swoich klientów. Dziwne, że tak mało ludzi to dostrzega i rozumie...

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88