Mediaset-yzacja?

23 czerwiec 2009
Bogdan Pilawski
No i mamy przestać płacić za posiadanie odbiorników radiowych i telewizyjnych (stara ustawa, jeszcze w mocy, zrównuje używanie z posiadaniem). Chociaż nie do końca - przez ponad 40 lat wiedziałem, ile płacę, a teraz pójdzie na to ileś tam z podatków i to ileś tam ktoś będzie arbitralnie ustalał.

Mogę mieć jedynie swoją małą schadenfreude, że ci, co dotąd nie płacili, teraz się nie wykręcą i dopadnie ich to w podatkach. Słaba to jednak pociecha, bo podatki się przecież nie zmieniają, więc oni tego nie odczują. Więcej zyskają firmy, bo te musiały dotąd płacić osobno za każdy posiadany odbiornik i to również ten w służbowym samochodzie.

Będzie Polska więc wyjątkiem w Europie, bo opłata taka obowiązuje tu w większości państw. Czesi mają osobną opłatę za radio (45 koron miesięcznie) i telewizję (135). Brytyjczycy płacą rocznie prawie 150 funtów, a Irlandczycy 160 euro. W ich przypadku okazuje się właśnie, że to i tak za mało, bo RTE (Radio Telefis Eireann) ma obecnie milion euro deficytu tygodniowo i w październiku może nie mieć pieniędzy na wypłaty wynagrodzeń. W związku z tym zarząd planuje tam redukcję liczby zatrudnionych, a - jak podaje tamtejsza prasa - jego szef zarabia więcej niż prezydent USA, a za samo bycie członkiem zarządu dostaje się rocznie po 30 tysięcy ekstra i jeszcze po tysiącu miesięcznie za dolegliwą konieczność dojazdu do pracy własnym samochodem. Gdy w dyskusji pod artykułem na ten temat zapytał ktoś: Za co dostają aż tyle? - ktoś inny przytomnie odpowiedział, że za to by wskazali ilu trzeba zwolnić, aby ich własne zarobki nie doznały uszczerbku.

We Włoszech płacą nieco mniej (120 euro rocznie) i tam chyba najbardziej mogliby się dopytywać: Za co?, bo szczytem intelektualnych uniesień jest tam serial Comissario Rex. Na włoską telewizję publiczną, zresztą, znaczny (o ile nie znaczący) wpływ ma właściciel tej prywatnej (Mediaset), jako że tak się składa, iż jest on tam jednocześnie urzędującym premierem. W powszechnym przekonaniu to prywatna właśnie ciągnie tam publiczną w dół, co też jest już widoczne w Polsce (i to nie tylko w telewizji).

Skoro o płaceniu za oglądanie i słuchanie mowa, nie sposób nie zauważyć i tendencji pozytywnych, jakie z trudem, ale jednak, torują sobie drogę w Internecie. W tym samym Internecie, gdzie skala procederu zwanego piractwem jest może i znaczna, ale przede wszystkim - wyolbrzymiana.

Obie strony tego sporu - producenci nagrań i internetowi "ściągacze" - zdają sobie sprawę, że coś z tym trzeba zrobić, bo status quo utrzymać się nie da. Można, jak to czynią jedni, próbować sprzedawać w Polsce płytę Diany Krall za kwotę bliską stu złotym, ale można też próbować zupełnie innego i nowego podejścia.

Robi tak np. brytyjski serwis internetowy WE7, powstały z inicjatywy kilku artystów (m.in. Peter Gabriel) w porozumieniu z wielkimi wytwórniami nagrań. Ceną za możliwość posłuchania wybranego z listy utworu (lub całej nawet płyty), jest tam wysłuchanie "doklejanych" reklam. Wybierając kolejne utwory (bywa, że są to tylko ich fragmenty) można układać i odtwarzać nawet później własne listy utworów, a łącznik do całej takiej listy można wysłać komuś, kto też będzie mógł posłuchać. A jak się coś bardzo spodoba - za niewielkie pieniądze (ok. pół funta) można dany utwór kupić w wersji MP3. Są tam też łączniki do wykonań poszczególnych utworów dostępnych w serwisie YouTube.

Mają Brytyjczycy jeszcze i drugi podobny serwis - o nazwie Spotify. Ten jednak, grzecznie pozwala się zarejestrować, by na koniec poinformować, że na razie nic z tego, ale powiadomimy cię, gdy "serwis będzie dostępny również w twoim kraju". Poczekamy, napiszemy.

Oceń artykuł

średnio: liczba ocen:
Podziel się z innymi
Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika!

Komentarze

Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Biblioteka Wiedzy poleca
Nowa, inteligentna moc w serwerach
Nowe serwerowe procesory Intel oferują wiekszą szybkość, wydajność i inteligencje, adaptują się do potrzeb energetycznych
ERP dla średniej firmy: Od czego zacząć?
Wybór systemu ERP to jedna z najważniejszych decyzji podejmowanych przez przedsiębiorstwo. Dlatego powinny ją poprzedzić rzetelne przygotowania....
WatchGuard SSL 100: zdalny dostęp efektywnie i niedrogo
Szeroka gama aplikacji biznesowych isystemów, atakże coraz większe zróżnicowanie w lokalizacji i urządzeniach z których korzystają firmy spowodowała...
Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2010 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88