W sieć i z powrotem

Subskrybuj RSS A A A
16 czerwca 2009
Szymon Augustyniak

Serwisy społecznościowe powstały jako łatwiejsza i szybsza forma nawiązywania kontaktów, ale ich wycena opiera się na tradycyjnym, zgoła konserwatywnym kryterium zażyłości. O modelach biznesowych sieci społecznych rozmawiamy z Ferranem Aznarem, współzałożycielem i dyrektorem ds. strategii w Intercom Worldwide.



Wiele z tych wyzwań ma charakter skonkretyzowanych oczekiwań użytkowników odnośnie usług oferowanych przez serwisy tego typu. Przykładem jest kwestia zarządzania i transferu schematów prywatnych sieci użytkowników na różnych stronach. Czy problem w realizacji tego postulatu wynika z uwarunkowań biznesowych - operatorzy chcą, aby użytkownicy byli im lojalni - czy też jest czysto techniczny?

Mamy szereg inicjatyw mających na celu przezwyciężenie tego problemu i umożliwienie centralnego zarządzania

internetową osobowością na różnych witrynach społecznościowych. Jeden z najnowszych przykładów stanowi inicjatywa OpenID. Oczywiście nastawienie właścicieli witryn jest negatywne, ponieważ schematy aktualnych sieci prywatnych użytkowników uznają za jeden z najcenniejszych zasobów, pragną też bronić się przed nowymi graczami, którzy mogliby odebrać im użytkownika wraz z tak pieczołowicie budowanym dossier. Rozwój nowych API czy standardów - w rodzaju Google Open Social - pomaga jednak deweloperom i użytkownikom. Dlatego w ślad za Facebookiem, który wykorzystał API w swoim Apps, wcześniej czy później, pójdą inni.

W przyszłości można się spodziewać, że społecznościowe witryny biznesowe otworzą się na nowe API i aplikacje webowe komunikujące się ze swoimi platformami. To znowu przysporzy im wartości. Trudno sobie wyobrazić, że witryny społecznościowe będą aktywnie promowały sposoby migracji użytkowników i kontaktów w inne miejsca, opierają się przecież na nich. Systemy zamknięte poniosą jednak porażkę, ponieważ ludzie przełączą się na łatwiejsze i szybsze w obsłudze, o ile tylko uznają, że zyskają lepszą kontrolę nad informacją. Przykładem jest szybka utrata pozycji przez Frienster czy Myspace na rzecz Facebooka.

Wróćmy jeszcze do perspektywy użytkownika. Z prostej znajomości ludzkiej natury wynika, że każdy wolałby mieć raczej kilka osobowości, wcieleń i Internet pozwalał już częściowo takie oczekiwania spełniać. Czy potwierdza się to w przypadku użytkowników stron społecznościowych? Jakie niesie to konsekwencje dla ich operatorów?

Użytkownicy posiadają najczęściej co najmniej dwa, ale zwykle nie więcej niż trzy profile na najpopularniejszych witrynach społecznościowych. Moim zdaniem, dobrym modelem jest aktywowanie profilu na lokalnej witrynie biznesowej w swoim kraju i utrzymywanie 1-2 profili na stronach międzynarodowych. Bardzo prawdopodobne, że aby przetrwać, witryny społecznościowe będą zmuszone się konsolidować i rozszerzać działalność na rynki międzynarodowe. Możliwe są przejęcia i fuzje, ale w czasie kryzysu można spodziewać się także ostrych starć mających na celu wyłonienie jednoznacznego zwycięzcy.

Interesująco brzmiała pana wizja współistnienia portali społecznościowych i wortali o pracy. Jak jeszcze będą kształtowały się oczekiwania użytkowników pod względem dopasowywania potencjalnych pracowników i pracodawców?

Spodziewam się, że w ciągu 5 lat rekrutacja do pracy przez Internet stanie się powszechna i kandydaci będą oczekiwali nowych udogodnień i możliwości. To wyścig. W Polsce np. nasz serwis jest jedyną stroną, gdzie kandydaci mogą śledzić status procesu rekrutacyjnego, wiedzieć ilu jeszcze kandydatów jest na dane miejsce. W związku z kryzysem powinny też upowszechnić się modele biznesowe oparte ma efektywności, i sieci społeczne stanowią odpowiedź właśnie w obszarze dopasowywania oczekiwań pracodawcy i kandydatów na pracownika. Prace rozwojowe kierowane są na mechanizmy wyszukiwawcze, tak dzieje się we wszystkich dużych firmach tego rynku. Kluczem do sukcesu technologii dopasowujących pracownika i pracodawcę będzie - oprócz wiarygodności - hołdowanie zasadzie KISS: Keep It Simple & Stupid, a więc działanie na rzecz upowszechnienia.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
« wstecz 1  2 

Komentarze (2)

~HentGlini

01-02-2011 07:23

Dzieki za ciekawy blog

Jam

22-06-2009 09:44

Ja jeszcze pamiętam przegraną socjalizmu, którą się szczerze nie martwiłem. Teraz jak czytam,że to co należy przede wszystkim i najpierw zrobić z nowymi formami stosunków społecznych, to je skomecjalizować ( przerobic na zysk), to mam podobny odruch odrzucenia jak od dawniejszych przemów cynicznych komunistycznych kacyków. Czy nie da się inaczej podchodzić rzeczywistości i bliźnich? Czy ta kuchnia cynizmu i wyrachowania musi być nową ideologią, poprawnościa polityczną ? Czy tylko po to ludzie się z sobą kontaktują aby można było robić na tym biznes ?

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88