W sieć i z powrotem
Serwisy społecznościowe powstały jako łatwiejsza i szybsza forma nawiązywania kontaktów, ale ich wycena opiera się na tradycyjnym, zgoła konserwatywnym kryterium zażyłości. O modelach biznesowych sieci społecznych rozmawiamy z Ferranem Aznarem, współzałożycielem i dyrektorem ds. strategii w Intercom Worldwide.
Jaki jest biznesowy potencjał sieci społecznych działających w Internecie? Co decyduje o powodzeniu takich przedsięwzięć?
Największym problemem sieci typu business network jest rozróżnienie jakości powiązań pomiędzy dwoma osobami w ich sieci. Większą wartość ma oczywiście znajomość poparta rzeczywistą więzią, niż wynikająca po prostu z dopisania do listy znajomych. Wiele osób przyjmuje zaproszenia do sieci osób, których wcześniej nawet nie spotkały. To utrudnia ocenę, które kontakty są w sieci danej osoby ważne. A od takiej wiedzy zależy wartość całej sieci.
Póki co, sieci łączące profesjonalistów cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Ale przed nimi szereg wyzwań, np. podstawowa kwestia komercjalizacji...
Są i inne. Rzeczywiście, po pierwsze, trzeba takie przedsięwzięcia skomercjalizować, zamienić ich potencjał na zyski. Przychody sieciom przynoszą zatem głównie kierowane kampanie reklamowe, ogłoszenia o pracy i sieci dla firm. Oferują konta Premium, ale wykupuje je znikoma liczba osób. Czołowa sieć LinkedIn ma np. ok. 90% darmowych użytkowników.
&9679; Nasze dane - wasze prawa
&9679; W polskich firmach blogują
&9679; CIO w sieci kontaktów
&9679; Społeczności w 2009 r.
Po trzecie, otwarcie serwisu dla masowej publiczności wpływa na jego rangę. Strony sieci business network tracą elitarny charakter i wraz z nim zanika aktywność pierwszych użytkowników, dla których był tworzony. Po czwarte, Internauci będą testować różne strony, ale aktywnie aktualizować i tworzyć swoje prywatne sieci tylko na jednej, góra dwóch. Nasila się wreszcie problem spamu i aktywność użytkowników-wandali.
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Ja jeszcze pamiętam przegraną socjalizmu, którą się szczerze nie martwiłem. Teraz jak czytam,że to co należy przede wszystkim i najpierw zrobić z nowymi formami stosunków społecznych, to je skomecjalizować ( przerobic na zysk), to mam podobny odruch odrzucenia jak od dawniejszych przemów cynicznych komunistycznych kacyków. Czy nie da się inaczej podchodzić rzeczywistości i bliźnich? Czy ta kuchnia cynizmu i wyrachowania musi być nową ideologią, poprawnościa polityczną ? Czy tylko po to ludzie się z sobą kontaktują aby można było robić na tym biznes ?
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





